Plakaciarze, którzy w taki sposób rozwiesili na kutnowskich słupach informacje o najważniejszym święcie narodowym, podobnie jak ci, którzy tak szkaradne plakaty na tę okoliczność wykonali, w zadziwiająco beztroski sposób obrazili tych wszystkich, którzy tak licznie za wolność narodu oddali krew i często młode życie. Czy można się jednak temu dziwić, jeśli w samej Konstytucji wolności nie uważa się za rzecz nadrzędną, dopuszczając w art. 90 możliwość rezygnacji z części suwerenności kraju na rzecz organizacji ponadnarodowych? Wygląda na to, że dla wielu naszych rodaków (przynajmniej dla tych, co produkowali i wieszali widoczne na zdjęciu plakaty) niepodległość narodu to rzecz jakaś marginalna, niepoważna, czwartorzędna.
Cieszmy się jednak tym, co mamy, bo może się okazać, że po wejściu do Unii Europejskiej nawet tak niechlujnie wykonane i powieszone informacje o Święcie Niepodległości Polski będą odczytywane jako przejaw ksenofobii, ciemnogrodu lub kołtuńskiego nacjonalizmu. Jeśli w ogóle święto to nie zostanie... zakazane? Kto to dziś może wiedzieć?
A tak na marginesie: Jak pięknie, na jakim wspaniałym papierze i w jak przemyślnie dobranych barwach wykonane były plakaty wyborcze kandydatów do samorządów.
Finanse publiczne idą na ścianę, obecny rząd zadłużył już Polaków na 1 bln zł - mówił w piątek na spotkaniu w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie) prezydent Karol Nawrocki. W normalnym, demokratycznym państwie przy takim zadłużeniu i deficycie każdy premier powiedziałby ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu: „do domu!” - dodał.
Prezydent mówił w piątek w Stargardzie, że „z jednej strony jesteśmy 20. gospodarką świata”, a „z drugiej strony, za sprawą rządu Donalda Tuska i ministra Andrzeja Domańskiego, nasze finanse publiczne idą na ścianę”.
Po św. Ignacym Loyoli był najwybitniejszą postacią Zakonu Jezuitów.
Franciszek (imię otrzymał na cześć Biedaczyny z Asyżu) pochodził z rodziny Borgiów – jednego z najznamienitszych rodów w Hiszpanii, z tej racji otrzymał znakomite wykształcenie. Rodzice roztaczali przed nim perspektywę wielkiej kariery politycznej. Posłuszny woli ojca, jako młodzieniec trafił na dwór Karola V Habsburga, cesarza rzymsko-niemieckiego i króla Hiszpanii. Pobożny Franciszek mimo pokus dworskiego życia zachował umiar i wielką pobożność. Na dworze poznał swoją przyszłą żonę, z którą wychowali ośmioro dzieci.
Abp Józef Kupny przekazał młodym symboliczny klucz do ich domu.
– Cieszę się, że będziecie mieli swój dom. Chciałbym, żebyście czuli się tu u siebie, żebyście odnaleźli tu swoje miejsce. Jesteście tu oczekiwani i chciani – mówił do młodzieży abp Józef Kupny.
Kilkuset młodych z rożnych stron archidiecezji wrocławskiej wraz ze swoimi duszpasterzami wzięło udział we wspólnym spotkaniu i otwarciu Domu dla Młodych – wyjątkowego miejsca w sercu Wrocławia na Ostrowie Tumskim, gdzie w bezpiecznej przestrzeni młodzi będą mogli spotkać się z rówieśnikami, budować relacje, rozwijać pasje, uczyć się i odpoczywać.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.