Reklama

Czy łączenie warszawskich szpitali będzie skuteczną receptą na kurczenie się środków finansowych w ochronie zdrowia?

Łączenie na receptę

Koncepcje urzędników zmieniają się jak w kalejdoskopie. Najpierw przedstawiono pomysł powołania jednej miejskiej spółki, potem była mowa o czterech, teraz o siedmiu, które mają objąć szpitale i przychodnie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rośnie bezrobocie, co zmniejszy strumień środków, jakie płyną do Narodowego Funduszu Zdrowia ze składek zdrowotnych. W Polsce obowiązuje budżetowo-ubezpieczeniowy system ochrony zdrowia. W dodatku premier zażądał cięć, Ministerstwo Zdrowia obniżyło budżet resortu wynoszący 4, 6 mld zł o 392 mln. Jakkolwiek minister Ewa Kopacz zapewnia, że cięcia nie odbędą się kosztem pacjentów, tylko inwestycji, każdy, kto zna problem, wie, że uderzą właśnie w chorych, bo w ramach oszczędności ministerstwo przerzuciło na NFZ część finansowania procedur wysokospecjalistycznych opłacanych dotąd z budżetu państwa. Dostęp pacjentów do wielu świadczeń okaże się trudniejszy.
Miasto szuka sposobu na ratowanie warszawskich lecznic. Niektóre, jak Szpital Praski czy Szpital na Solcu, są potężnie zadłużone. Także z powodu niepłacenia za leczenie osób nieubezpieczonych, zbyt nisko wycenionych świadczeń medycznych, a także błędów pracowników wydziału polityki zdrowotnej. Tym zadłużonym ratusz pomoże wyjść z finansowych tarapatów. Ale podobno tylko podczas wchodzenia do spółki. Słyszy się, że potem długów już spłacać nie będzie, najwyżej pomoże. W jaki sposób? Nikt nie wie, niewykluczone, że niektóre szpitale po prostu upadną.
Łączenie szpitali to próba szukania oszczędności w zarządzaniu mieniem, administracją, żywieniem, praniem i innymi usługami pozamedycznymi. Tańsze mają być hurtowe zakupy sprzętu, leków i środków opatrunkowych. Wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak spodziewa się, że łączenie przyniesie rocznie ok. 31 mln zł oszczędności. Majątek szpitali i przychodni zostanie wniesiony do placówek niepublicznych. A Niepubliczne Zakłady Opieki Zdrowotnej będą już mogły świadczyć również usługi odpłatnie i pozyskiwać środki z rynku.
W pierwszej spółce miały się znaleźć szpitale w najlepszej kondycji finansowej: Wolski i Bielański. W drugiej - Grochowski i Czerniakowski, które same usiłują się wykaraskać z długów. Do następnej miały trafić szpitale Praski i Solec z garbem długów. Do czwartej szykowano trzy ginekologiczno-położnicze (Inflacka, Świętej Rodziny i św. Zofii) oraz Warszawski Szpital dla Dzieci.
W grudniu jednak koncepcja się zmieniła. Wiceprezydent Kochaniak zaprezentował projekt przekształcenia 30 miejskich jednostek służby zdrowia w siedem spółek. W tym 10 szpitali, 15 przychodni, 3 zakłady lecznictwa otwartego i 2 leczenia uzależnień. O zmieniających się koncepcjach radny Bartosz Dominiak, szef Komisji Zdrowia, mówi, że poza prezentacją Kochaniaka, dowiaduje się o tym z mediów, bo do jego komisji żaden projekt jeszcze nie wpłynął. Jednak nawet jeśli opinia Komisji Zdrowia będzie negatywna, a takiej się można spodziewać, o łączeniu i tak zdecyduje Rada Warszawy. Zastrzeżenia do połączeń mają niektórzy dyrektorzy szpitali, zwłaszcza rentownych, którzy w fuzji nie widzą sensu. Ma je też Bogdan Zacharski, ekspert Business Centre Club, który twierdzi, że wedle obowiązującej ustawy o ZOZ-ach, gdy się spółkę przekształca, trzeba ją najpierw zlikwidować, a wtedy zobowiązania przejmuje właściciel czyli miasto. Wątpliwości dotyczą również dostępu do pomocy z unijnych funduszy strukturalnych.
Argumenty odpolitycznienia rad nadzorczych połączonych szpitali również nie przekonują. Jak rada ma być apolityczna, skoro będzie ją powoływać właściciel, czyli miasto? Będą to raczej synekury dla partyjnych kolegów. Bartosz Dominak uspokaja, że jeśli projekt Kochaniaka nie przekona radnych PiS i Lewicy, to, jak wynika z arytmetyki, nie zatwierdzi go Rada Warszawy. I wtedy okaże się, że urzędnicy ratusza wykonali kawał porządnej, dobrze opłacanej, nikomu niepotrzebnej roboty.

Paweł Obermajer, dyrektor Szpitala Praskiego

Na temat łączenia szpitali mam informacje dość ogólne. Istnieje jakiś projekt siedmiu spółek, ale nie bardzo wiem, o co chodzi, bo istnieje różnica zdań, ponieważ ministerialny projekt przekształceń szpitali jest inny. Jeżeli miałoby dojść do łączenia, musiałoby to być uzgodnione ze związkami zawodowymi i załogami, bo jest to bardzo poważna decyzja zarówno dla szpitala, jak i dla pracujących w nim ludzi.
(ad)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący COMECE o migrantach w Ceucie: życie ludzkie musi być chronione

2026-08-04 14:20

[ TEMATY ]

życie

imigranci

PAP

„Pierwszy jest wymiar humanitarny. Życie ludzkie musi być chronione w każdy możliwy sposób. Jeśli nie jesteśmy do tego zdolni, wszystko inne smakuje już jak porażka naszego człowieczeństwa” - powiedział bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), przed spotkaniem ministrów spraw wewnętrznych UE, zwołanym dziś z powodu wydarzeń w Ceucie, gdzie dziesiątki tysięcy młodych migrantów podjęło desperacką próbę dotarcia do tej północnoafrykańskiej cząstki Europy.

„Uderzające jest poczucie, że tysiące ludzi, którzy próbowali przedostać się do kraju europejskiego, zostały z jednej strony wykorzystane, z drugiej odrzucone i porzucone” - stwierdził biskup włoskiej diecezji Latina. Są to „ludzie, o których nikt się nie troszczy i których, w rzeczywistości, próbuje się pozbyć”, co „daje do myślenia wszystkim, zarówno urzędnikom państwowym, jak i obywatelom”.
CZYTAJ DALEJ

Szef MON: doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego nad Bałtykiem

2026-08-04 14:40

[ TEMATY ]

Morze Bałtyckie

rosyjskie samoloty

Adobe Stock

We wtorek przed południem 56 kilometrów na północny zachód od Koszalina doszło do kolejnego przechwycenia rosyjskiego samolotu rozpoznawczego Ił-20M - poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. To już drugi taki przypadek w tym tygodniu.

Rzecznik Miniesterstwa Obrony Narodowej Janusz Sejmej podkreślił w rozmowie z PAP, że rosyjski samolot nie przekroczył polskiej przestrzeni powietrznej.
CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii: inwazja na Ceutę jest testem, demografia jest bronią

2026-08-04 21:15

[ TEMATY ]

episkopat

demografia

Hiszpania

Ceuta

PAP

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Kryzys migracyjny w miejscowości Ceuta

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.

Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję