Reklama

Studenckie święto?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Paweł Piwowarczyk: - Kilka dni temu zakończyły się juwenalia w Krakowie - w wielu innych rejonach Polski dopiero się zaczynają. Niezależnie od tego warto zastanowić się, czy te „młodzieńcze igrzyska” mają jeszcze coś z dawnego ducha?

Michał Piszczek: - Z juwenaliami jest tak samo jak z większością tego typu pomysłów: idea jest dobra, wykonanie już nie. Bo przecież chęć spędzenia czasu na zabawie i rozrywce przed zbliżającą się sesją i zbratania się ze sobą studentów różnych uczelni jest pomysłem godnym pochwały. I na tym też kiedyś polegały juwenalia. Dużo było ciekawych koncertów, konkursów, zawodów sportowych, jednym słowem, dużo radości z miło, ale też kulturalnie, spędzonego czasu.
Dzisiaj tych elementów również nie brakuje, bo jest przecież kolorowy pochód juwenaliowy czy wybory najmilszych studentów. Ale dzisiejsze juwenalia słyną też z czegoś innego, dlatego mnie nie przekonują. Dlaczego? Bo prócz tych kilku „kropel miodu” reszta dni żaka pełna jest przysłowiowego gorzkiego dziegciu. Nie chciałbym uogólniać, ale śmiem twierdzić, że wielu studentom przyświeca w te dni jeden cel: upić się do upadłego i porozrabiać. Punktem kulminacyjnym juwenaliów stało się przyakademikowe grillowanie, na którym tak naprawdę mało kto się dobrze bawi, bo po kilku butelkach nawet dobra zabawa się kończy. Jedyny pożytek mają chyba zbieracze puszek, którzy w te dni ubijają największy interes. Nocami po osiedlach włóczą się watahy pijanej młodzieży, które przypominają raczej rozwścieczonych kiboli niż studentów akademickiego przecież miasta Krakowa. Często dochodzi do rozrób, aktów wandalizmu i „zadym”, nie mówiąc już o pozostawionych śmieciach, rozbitych butelkach
Na juwenaliach są też koncerty, ale co roku grają prawie te same zespoły i jeśli ktoś nie lubi muzyki rockowej, to trudno będzie mu znaleźć coś dla siebie. Dlatego czuję się zniesmaczony współczesnym świętem studenckiej społeczności. Ja w ostatnim czasie bawiłem się gdzieś w kulturalnej atmosferze, ale juwenaliami tego nie nazwę...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Śmigiel: „Amoris laetitia” nie dała automatycznie prawa do Komunii św. osobom w związkach po rozwodzie

2026-10-06 07:19

[ TEMATY ]

duszpasterstwo

Episkopat News

Mija 10 lat od publikacji adhortacji „Amoris laetitia”, która wywołała kontrowersje w sprawie dopuszczenia par w związkach po rozwodzie do Komunii św. Jak dokument zmienił duszpasterstwo w Polsce, wyjaśnia przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny abp Wiesław Śmigiel.

Z okazji 10. rocznicy adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” („Radość miłości”) papież Leon XIV spotka się z przedstawicielami episkopatów z całego świata. Zjazd odbędzie się  7-14 października w Watykanie. KEP będzie reprezentował abp Tadeusz Wojda.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: w sobotę beatyfikacja Matki Ignacji Isacchi

2026-10-06 12:43

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Włochy

Maria Ignacja Isacchi

Agata Kowalska

Bogaty program modlitwy, wydarzeń kulturalnych i uroczystości upamiętniających będzie towarzyszył beatyfikacji Matki Ignacji Isacchi, założycielki Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa z Asoli. Główna uroczystość odbędzie się 10 października o godz. 10.00 w Bazylice św. Andrzeja w Mantui, w Lombardii. Liturgii będzie przewodniczył kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.

Maria Ignacja Isacchi w 1893 roku założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Najświętszego Serca Jezusa, którego dom macierzysty od 1917 roku znajduje się w Asoli. Zgromadzenie zajmuje się dziś m.in. edukacją, opieką nad chorymi oraz działalnością misyjną we Włoszech i poza ich granicami.
CZYTAJ DALEJ

Niemieccy biskupi w ogniu pytań w Rzymie. „Czy to wszystko nadal jest katolickie?”

2026-10-07 09:51

[ TEMATY ]

niemiecka droga synodalna

niemieccy biskupi

pytania

katolickość

Joanna Popławska/Niedziela

„Czy to wszystko nadal jest katolickie?” oraz „Co właściwie robicie, Niemcy?” - takie pytania mieli usłyszeć w Rzymie dwaj niemieccy biskupi pomocniczy podczas kursu dla nowo mianowanych hierarchów. Ich relacje pokazują, że kontrowersje wokół niemieckiej „drogi synodalnej” budzą poważne pytania także wśród biskupów z innych krajów.

Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję