Reklama

Bronią, strzegą i pilnują

90. rocznica powstania Policji Państwowej była uroczyście obchodzona w całej Polsce. Wykorzystali to także policjanci garnizonu będzińskiego, którzy 23 lipca świętowali zobowiązującą rocznicę. Uroczystości odbyły się w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie przy udziale zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach insp. Ryszarda Leśniewskiego, komendanta będzińskiej Policji mł. insp. Dariusza Brandysa, przedstawicieli samorządu powiatu będzińskiego, zaproszonych gości oraz funkcjonariuszy policji garnizonu będzińskiego i ich rodzin

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stróże prawa otrzymali mianowania na wyższe stopnie służbowe, wyróżnienia w postaci odznak policyjnych, nagród pieniężnych oraz listów gratulacyjnych. Na szczególne wyróżnienie zasługuje odznaczenie złotą odznaką kapelana policji diecezji sosnowieckiej ks. kan. Eugeniusza Stępnia. Nie zabrakło także dowodów uznania dla cywilnych pracowników komendy. Ponad osiemdziesięciu policjantów zostało mianowanych na wyższe stopnie służbowe, w tym trzech funkcjonariuszy mianowano na wyższe stopnie oficerskie. Ponadto trzech policjantów otrzymało brązowe odznaki „Zasłużony Policjant”. Podczas uroczystości przedstawiono także historię utworzenia Policji Państwowej.

U zarania

Policja Państwowa została założona w 1919 r. Podczas I wojny światowej na terenie kraju rozpoczęły organizować się formacje policyjne i paramilitarne zajmujące się m.in. ochroną porządku i bezpieczeństwa publicznego. Służby te były różnorodne do czasu unifikacji struktur policyjnych i powołania 24 lipca 1919 r. Policji Państwowej.
Organizacja Policji Państwowej została dostosowana do podziału administracyjnego kraju. Na czele policji stał komendant główny, podległy ministrowi spraw wewnętrznych. Początkowo podlegało mu sześć komend wojewódzkich, a po ukształtowaniu się ostatecznych granic państwa do roku 1925 liczba komend wzrosła do szesnastu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Samodzielny Śląsk

Reklama

Z uwagi na autonomiczny charakter województwa śląskiego 17 czerwca 1922 r. na tym terenie funkcjonowała niezależna od Policji Państwowej formacja o nazwie Policja Województwa Śląskiego, z własnym zawieszeniem prawnym, umundurowaniem, szkoleniem, zasadami naboru kandydatów do służby.

Wojenna zawierucha

Wybuch II wojny światowej spowodował ewakuację garnizonów Policji Państwowej i Policji Województwa Śląskiego na wschodnie tereny Rzeczypospolitej. Na terenach zajętych przez Niemców sytuacja policjantów miała inny charakter niż pod okupacją radziecką. Część obszarów państwa polskiego wcielono do III Rzeszy. Aby zapewnić porządek publiczny w tym rejonie, władze niemieckie powołały do służby wszystkich funkcjonariuszy Policji Państwowej. Na podstawie zarządzenia Generalnego Gubernatora z dnia 17 grudnia 1939 r. formalnie powołano do życia Policję Polską, tzw. granatową. Policja Państwowa przeobraziła się w służbę komunalną, zarządzaną przez starostwa powiatowe i miejskie. Zarządzenie gubernatora określiło podstawowe zadania Policji Polskiej, czyli pełnienie klasycznej służby ogólnopolicyjnej według dotychczasowych zasad oraz wykonywanie specjalnych poleceń policji niemieckiej.
Policjanci na terenach okupowanych przez III Rzeszę wykorzystywani byli zarówno przez okupantów, jak i przez ruch konspiracyjny. Współpraca z ruchem oporu miała większy charakter niż przejawy jakiejkolwiek kolaboracji, co usilnie wskazywano, argumentując likwidację Policji Państwowej. Nie można jednak przecenić pomocy udzielonej polskiemu podziemiu przez policję, a zwłaszcza sabotowania zarządzeń i poleceń o charakterze antypolskim, pomagania osobom zagrożonym i prześladowanym przez okupanta.

Smutny okres powojenny

Reklama

Po wojnie Policja Państwowa została przekształcona w Milicję Obywatelską. Była to najdłużej działająca formacja policyjna, a zakres jej kompetencji był zbliżony do jej poprzedniczki, z tą tylko różnicą, że stała się częścią totalitarnego aparatu władzy.

Odrodzenie

Po stworzeniu w 1989 r. opozycyjnego rządu w Polsce ruch związkowy i odnowy w milicji odżył na nowo. Symbolicznym momentem ujawnienia tego ruchu był list z 7 września 1989 r. skierowany do premiera przez 44 funkcjonariuszy z Piekar Śląskich. W liście tym składano wnioski o oddzielenie MO od SB, odpolitycznienie milicji oraz powołanie związku zawodowego milicjantów. Nagłośnienie listu spowodowało kierowanie podobnych żądań z innych jednostek milicji z całego kraju. Kierowane protesty zmusiły do ustąpienia ministra spraw wewnętrznych gen. Kiszczaka, a zarazem zainicjowały proces zmian w siłach porządkowych. 23 listopada 1989 r. Sejm zdecydował o likwidacji ORMO, a 6 kwietnia 1990 r. uchwalił „ustawy policyjne” Milicję Obywatelską zastąpiono Policją, a Służbę Bezpieczeństwa Urzędem Ochrony Państwa.

Garnizon będziński

W 1945 r. w skład komendy w Będzinie wchodziły 3 komisariaty oraz 14 posterunków, m.in. 5 posterunków w miejscowościach, które znajdują się obecnie w obrębie obszaru działania komend sosnowieckiej i dąbrowskiej. W 1971 r. powstała inicjatywa budowy nowego budynku będzińskiej policji. Wcześniej siedziba znajdowała się w dwóch odrębnych budynkach. W marcu 1972 r. rozpoczęto budowę. Budynek oddano do użytku w 1974 r. 5 lat temu z inicjatywy obecnego komendanta powiatowego mł. insp. Dariusza Brandysa, przy współpracy z samorządem lokalnym, rozpoczęto remont i modernizację komendy, dzięki temu budynek zyskał nowy wygląd, a przede wszystkim funkcjonalne wnętrze. Warto zaznaczyć, że będzińska komenda od wielu lat plasuje się w czołówce województwa śląskiego pod względem osiąganych wyników.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany czyn Słowaków w Powstaniu Warszawskim

2026-10-11 05:35

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

zapomniany czyn

Słowacy

konspiracja

Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC

535. pluton Słowaków ze sztandarem

535. pluton Słowaków ze sztandarem

W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków, ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.

To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
CZYTAJ DALEJ

Kraków/ Gibała wygrał drugą turę wyborów prezydenta miasta - pełne dane PKW

2026-10-12 06:26

[ TEMATY ]

Kraków

wybory

PAP

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów, Monika Piątkowska 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

Na Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zagłosowały w niedzielę 161,184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL senator Piątkowską 98,306 osób.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję