Trochę zagubiłam się w medykamentach, biorę leki na nadciśnienie. Ostatnio, siedząc w przychodni, obserwowałam pracę pielęgniarek i lekarzy. Wszyscy biegają, uszy rejestrują tylko pisk szyfrów do drzwi. Nim odpali komputer, pacjent czeka, czeka... w tym zaduchu. I jak z reguły jestem opanowana, tak nerwy mi puściły i zaczęłam zachowywać się niegrzecznie. Zostałam więc na lekach poprzednich - pewno lekarz dał mi do zrozumienia, że mogę poszukać go prywatnie... Patologia! Muszę dojść do siebie po tym leczeniu... Janina
Droga Koleżanko z „jednej półki”! Mamy podobne doświadczenia ze służbą zdrowia. Trzeba się cieszyć, jeśli w ogóle dostaniemy numerek do lekarza - oby na czas, bo i z tym już coraz trudniej. Pani list to jeden z dowodów na to, jak to wszystko działa i do czego może nas doprowadzić... Ostatnio lekarka przepisała mi leki „na 2 miesiące” - więcej nie mogła, nie wolno jej. Okazało się, że w opakowaniu jest 28, a nie 31 tabletek! Do 2 miesięcy zabraknie mi leków na 4 dni. A do tego musiałam brać kilka razy podwójne dawki, bo mi się pogorszyło. Zapisałam się na wizytę (przewidująco) przed wyjazdem na wakacje, a teraz ten termin okazał się zbyt odległy. A numerków na bieżąco brak!
I jak tu żyć, Panie Premierze (Panie Ministrze Zdrowia)?!
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
Tygodnik Katolicki „Niedziela” ma 100 lat. Ten wyjątkowy jubileusz redakcja świętowała 18 września podczas pielgrzymki na Jasną Górę. Była to okazja do spotkania i wspólnej modlitwy pracowników z szerokim gronem kapłanów, czytelników i przyjaciół, przypomnienia trudnej historii pisma oraz uhonorowania osób i środowisk zasłużonych dla jej rozwoju.
Założycielem pisma był pierwszy biskup nowo utworzonej diecezji częstochowskiej ks. Teodor Kubina, a pierwszy numer „Niedzieli” ukazał się 4 kwietnia 1926 r. W ciągu stu lat pismo przeszło długą drogę, od tygodnika diecezjalnego do pisma o zasięgu ogólnokrajowym, z cieszącym się bardzo wysoką oglądalnością portalem internetowym, studiem radiowym i telewizyjnym oraz innymi nowoczesnymi kanałami medialnymi. Trwałym znakiem jubileuszu jest pamiątkowa tablica poświęcona przez metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo tego dnia w siedzibie redakcji w Częstochowie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.