Reklama

Sól ziemi

Sól ziemi

Bitwa o Telewizję TRWAM

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas ostatniego 361. plenarnego zebrania Konferencji Episkopatu Polski pasterze Kościoła w Polsce wystosowali oświadczenie w sprawie Telewizji Trwam. Czytamy w nim: „Biskupi polscy po raz kolejny popierają prośbę Fundacji «Lux Veritatis» o przyznanie miejsca Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie. Oczekują tego miliony obywateli naszej Ojczyzny w imię wolności słowa w przekazie medialnym. (…) Telewizja Trwam od 10 lat ofiarnie służy pogłębianiu wiary w Ojczyźnie i poza jej granicami, pełniąc swą posługę ewangelizacyjną. Stanowi także pomoc w odczytywaniu rzeczywistości religijnej, społecznej i informacyjnej naszej Ojczyzny. Odrzucenie przez KRRiT kolejnego wniosku Telewizji Trwam o uzyskanie koncesji na multipleksie oznaczałoby wyraźną dyskryminację wiernych Kościoła Katolickiego w Polsce”.

Reklama

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Reakcja jednego z członków KRRiT była butna i arogancka, co jest znamienne w przypadku osoby znanej z niechęci i uprzedzeń do Radia Maryja oraz Telewizji Trwam. Krzysztof Luft stwierdził, że do „kampanii nacisków dołączył polski Episkopat”. Przecież to Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w wyniku kapturowego i stronniczego postępowania - w którym stosowała różne kryteria do różnych uczestników postępowania - pozbawiła Telewizję Trwam możliwości docierania do milionów odbiorców za pomocą cyfrowego nadawania naziemnego. À propos nacisków, to odwracanie kota ogonem, bo przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak uczestniczył w imprezie organizowanej przez podmiot, z którym był w przeszłości zawodowo związany i który następnie otrzymał koncesję na multipleksie cyfrowym…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Walka aparatu państwa kontrolowanego przez obecny obóz władzy (bo przecież skład osobowy KRRiT został uformowany przez układ rządzący Polską) z katolicką Telewizją Trwam to już symbol zamachu na pluralizm i wolność słowa oraz współczesnej dyskryminacji ludzi wierzących. Wykluczenie cyfrowe dokonane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji wywołało słuszne oburzenie i bezprecedensowe protesty w obronie wolności słowa. Zostało złożonych 2 mln 500 tys. indywidualnych podpisów pod protestem do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także liczne protesty różnych środowisk katolickich oraz innych społeczności zatroskanych o pluralizm medialny w Polsce. Odbyło się dotąd ponad 150 marszów w całej Polsce, a kilkanaście poza granicami Polski w obronie wolności słowa, w tym dwa największe w Warszawie, które zgromadziły kilkaset tysięcy uczestników. Ponad 100 samorządów szczebla gminnego, powiatowego i wojewódzkiego podjęło uchwały i stanowiska w obronie wolności słowa i Telewizji Trwam. W Sejmie i Senacie, a także w Parlamencie Europejskim odbyły się specjalne debaty. O Telewizję Trwam już czterokrotnie upominał się Episkopat Polski, a o wolność słowa w Polsce modlił się Benedykt XVI.

Staliśmy się uczestnikami i świadkami budzenia się Polski. Doszło do protestów na skalę nienotowaną w najnowszej historii. Po prostu ludzie zatroskani o dobro wspólne poczuli się traktowani jak obywatele drugiej kategorii, co, niestety, nasuwa ponure skojarzenie z nieodległą przecież przeszłością.

* * *

Jan Maria Jackowski
Publicysta i pisarz eseista, autor 10 książek i ponad 1100 tekstów prasowych. W latach 1997 - 2001 poseł na Sejm RP; w latach 2002-2005 wiceprzewodniczący, a następnie przewodniczący Rady m.st. Warszawy; w latach 2005-2007 sędzia Trybunału Stanu; od 2011 r. jest senatorem RP
www.jmjackowski.pl

2013-03-18 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Sulikowa do Torunia, aby poznać katolickie media

Niedziela legnicka 18/2013, str. 4

[ TEMATY ]

media

TV Trwam

KS. Adam Szpotański

Informacja w dzisiejszym świecie jest na wagę złota. Dla wielu współczesnych ludzi liczy się sam fakt informacji. Niewielu próbuje ją weryfikować, skąd pochodzi i czy jest prawdziwa? Wychodzimy bowiem z założenia, że media mają służyć człowiekowi i nie mogą kłamać. Oczywiście, teoretycznie jest to założenie jak najbardziej właściwe, ale czy zawsze prawdziwe?
CZYTAJ DALEJ

„Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”

2026-02-13 10:24

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Końcowy rozdział Ozeasza brzmi jak liturgia powrotu z pustki. Prorok działał w Królestwie Północnym w VIII w. przed Chr., w czasie mieszania polityki, kultu Baala i sojuszy z mocarstwami. „Efraim” oznacza tu całe królestwo północy. Wezwanie „Wróć” (šûb) oznacza zmianę drogi, nie tylko żal. Izrael ma zabrać „słowa”, a nie dary. Po klęskach i deportacjach pozostaje modlitwa i wyznanie win. Hieronim tłumaczy: „tollite vobiscum verba”, czyli prośby i wyznanie win, i dodaje, że „vitulos labiorum” oznacza chwałę i dziękczynienie. Zwraca uwagę na szczegół tekstu: hebrajskie (pārîm) znaczy „byki”, a Septuaginta oddała ten zwrot jako „owoc”, przez podobieństwo brzmienia; sens prowadzi do uwielbienia zamiast zwierząt ofiarnych. Prorok wkłada w usta ludu trzy wyrzeczenia: Asyria nie zbawia, koń i rydwan nie dają ocalenia, wytwór rąk nie nosi już tytułu „bóg”. To są trzy źródła złudnej pewności: sojusz, siła militarna, idol. Werset o sierocie odsłania tło Tory. Sierota, wdowa i przybysz należą do tych, których Prawo osłania troską. Hieronim dopowiada, że „pupillus” to ten, kto utracił ojca; wspomina też odczytanie o odejściu od złego ojca, od diabła. Odpowiedź Boga ma język natury: rosa, lilia, korzeń jak drzewa Libanu, oliwka, cień i winorośl. Rosa w suchym kraju oznacza dar życia; Hieronim łączy ten obraz z Iz 26,19 i z pieśnią Mojżesza o słowie spływającym jak rosa (Pwt 32,2). Zakończenie pyta o mądrego i dodaje, że drogi Pana są proste, a jedni po nich idą, inni na nich upadają. Strydończyk widzi tu także uwagę o trudności księgi i mówi, że „drogi Pana” prowadzą przez lekturę i rozumienie Pism.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: rosnąć musi pokój, a nie liczba miliarderów

2026-03-13 18:59

[ TEMATY ]

pokój

kard. Christoph Schönborn OP

Vatican Media

Kard. Schönborn

Kard. Schönborn

Kardynał Christoph Schönborn zakwestionował powszechne przekonanie o stałej konieczności wzrostu gospodarczego. W swoim piątkowym felietonie na łamach wydawanej w Wiedniu bezpłatnej gazety „Heute” purpurat stawia pytanie: „Jaki model rozwoju jest naprawdę dobry dla nas, ludzi?”. Rozwój gospodarczy obiecuje dobrobyt (prawie) każdemu. Jeśli gospodarka rośnie wolniej lub wcale, to wielu ludzi odczuwa bolesne skutki.

Z kolei niektóre sektory „rosną” obecnie w alarmującym tempie: „Jest coraz więcej wojen. Coraz więcej punktów zapalnych. Gwałtownie rosną wydatki na zbrojenia.. Wojna z Iranem kosztuje USA miliard dolarów dziennie. Napływ uchodźców znacznie wzrasta. W ogromnym tempie rośnie ubóstwo”, przypomniał emerytowany arcybiskup Wiednia. Wyraził również zaniepokojenie, że szczególny obszar wzrostu stanowią miliarderzy. W ubiegłym roku każdego dnia pojawiał się co najmniej jeden nowy miliarder. Nigdy wcześniej nie było tak wielu miliarderów jak w tym roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję