W liturgii dzisiejszej niedzieli jest mowa o wielu ludziach, których Biblia określa jako pokornych i ubogich. Prorok Sofoniasz wspomina „lud pokorny i biedny”. Psalmista tłum uciśnionych, głodnych, jeńców, niewidomych. Apostoł Paweł przywołuje wybory Boga w stosunku do tych, którzy są słabi, nieszlachetnie urodzeni i wzgardzeni. Zaś Jezus w Ewangelii błogosławi ubogich, zasmuconych, cichych i prześladowanych. Spośród różnych postaci biblijnych, ucieleśniających cierpienia doznane ze strony możnych, należy wspomnieć pierwszą ofiarę, postać nieco zapomnianą w Starym Testamencie po tym, jak został zamordowany przez swojego starszego brata. Chodzi oczywiście o Abla. Przywołał go jako pierwszy sam Pan Jezus jako symbol każdej „krwi niewinnej, przelanej na ziemi, pocxąwszy od krwi sprawiedliwego Abla” (Mt 23,35).
Abel, drugi syn Adama, był pasterzem. Jego historię opisuje 4. rozdział Księgi Rodzaju. Jego starszy brat jest rolnikiem. Dochodzi więc zatem niejako do zderzenia dwóch cywilizacji. Jesteśmy świadkami przemocy osadnika wobec nomady. Ten, który upada, jest słabszy. Znamienne jest już samo imię. Abel po hebrajsku oznacza „podmuch dymu”. Tym, co wywołało wzburzenie Kaina, była jego zazdrość w stosunku do brata: Pan bowiem „wejrzał na Abla i na jego ofiarę” (Rdz 4,4). sformułowanie „wejrzeć na ofiarę” jest typowym określeniem na wyrażenie pomyślności, łagodności i pokoju Abla błogosławionego przez Boga. Kain reaguje zawiścią: „Smuciło to Kaina bardzo i chodził z pomnurą twarzą”. Nie potrafił już zaradzić temu, że „grzech leży u wrót” jego duszy, opanowując jego serce i umysł. Dokonało się wówczas bratobójstwo, które autor natchnony opisuje krótkim tragicznym pociągnięciem pióra: „Kain rzucił się na swego brata Abla i zabił go”. Demon nienawiści i zazdrości już zdobył przewagę i w tym dramatycznym dniu na scenie pozostał tylko trup, z którego krew wyciekała w ziemię. Nikt tego nie widział, więc Kain mógł wrócić bezkarnie do domu. Jednak był jeden świadek, Bóg, którego głos nie dawał zabójcy spokoju, podobnie jak tajemniczy głos, który podnosił się z rozlanej krwi: „Gdzie jest twój brat, Abel? Krew brata twego głośno woła ku mnie z ziemi!”.
3. niedziela wielkanocna to Niedziela Słowa Bożego, po której następuje Tydzień Biblijny. To okazja do podzielenia się świadectwem znaczenia Biblii w życiu codziennym.
Miałem kilkanaście lat, kiedy uzbierałem potrzebną kwotę, żeby kupić moją pierwszą Biblię. Byłem niesamowicie podekscytowany! W końcu będę miał swoją własną Biblię! Często rozmawiając z ludźmi mówię, że największa przygoda mojego życia rozpoczęła się wtedy, gdy otworzyłem ją po raz pierwszy. Reszta była później. I to jest prawda. Przecież właśnie dlatego ostatecznie zostałem teologiem-biblistą. Woziłem ze sobą „moją” Biblię wszędzie, gdzie tylko mogłem. Uczyłem się różnych jej fragmentów na pamięć. Kiedy miałem 26 lat, przeczytałem ją od deski do deski. Dziś ten egzemplarz rozsypuje się nieco, ale i tak jest tym, do którego sięgam najczęściej. Dlaczego? Bo jest tam niezliczona ilość zapisków, notatek, podkreśleń, tłumaczeń, wyjaśnień, które zapisywałem przez kolejne lata i wciąż zapisuję. Czasami otwieram i widzę zaznaczony tekst i czytam notkę: „Jak wielka odwaga Boga!”, „Kult relikwii Świętych?”, „oblicze Boga nas wybawiło!”, „Po raz pierwszy użyte słowo ekklesia”. I tak dalej... Ktoś mi nawet napisał na pierwszej stronie: „Polecam! Czytaj Pismo Święte!”. No to czytam. Nie pamiętam, kto to zrobił, ale może to mój Anioł Stróż? Kto wie. Oczywiście, Biblia nie jest lekką lekturą. Oczywiście, że czyta się ją trudno. Nie jest to książka do poczytania przy kawie (choć czasami mi się zdarza). Jest to jednak Słowo, które pozwala zrozumieć, poznać, doświadczyć, które uczy, pokazuje, wyjaśnia, bawi, przeraża, fascynuje. Wiele zrozumiałem dzięki Biblii. I dziś, tak na koniec Niedzieli Biblijnej, chciałem powiedzieć, że warto ją czytać. Bo jej treść wlewa w serca nadzieję, uspokaja duszę, dodaje otuchy i zwyczajnie – pomaga iść przez życie. Czytajcie więc. Bo warto. Polecam!
Ponad 700 osób pielgrzymowało w tym roku na Jasną Górę w ramach 22. Pieszej Pielgrzymki Diecezji Bydgoskiej. Po jedenastu dniach modlitwy, wysiłku i wspólnotowego doświadczenia pątnicy stanęli przed Cudownym Obrazem Matki Bożej, powierzając Jej swoje intencje. Kulminacją pielgrzymowania była Eucharystia, podczas której bp Krzysztof Włodarczyk przypomniał, że chrześcijanin jest powołany do tego, by nie uciekać od świata, lecz przemieniać go dobrem, stając się „uczniem – misjonarzem”.
Do Sanktuarium Matki Bożej dotarły wszystkie grupy, a tegorocznemu pielgrzymowaniu towarzyszyło hasło „Uczniowie – Misjonarze”, nawiązujące do programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce. Droga zakończyła się przed jasnogórskim szczytem, gdzie pielgrzymi dziękowali za łaskę wspólnego wędrowania i powierzali Maryi swoje rodziny, parafie oraz intencje, które nieśli przez kolejne dni.
Łódzka katedra - miejsce spoczynku Sługi Bożego ks. Tadeusza Burzyńskiego - kapelana Armii Krajowej
W tym roku przypada 82. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego – jednego z najważniejszych i najbardziej tragicznych wydarzeń w historii Polski XX wieku. Zryw rozpoczął się 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00, przechodząc do historii jako „Godzina W”. Wśród tysięcy jego uczestników byli również mieszkańcy Łodzi, a wśród nich młody kapłan Archidiecezji Łódzkiej – Sługa Boży ks. Tadeusz Burzyński.
W Powstaniu Warszawskim uczestniczyło kilka tysięcy łodzian. Wśród najbardziej znanych byli gen. Franciszek Pfeiffer „Radwan”, dowódca Obwodu I Śródmieście Armii Krajowej, harcmistrzyni Maria Wocalewska, zamordowana przez Niemców działaczka Pogotowia Harcerek, oraz piętnastoletnia łączniczka Barbara Nazdrowicz, która poległa podczas walk. W gronie bohaterów znalazł się także trzydziestoletni ks. Tadeusz Burzyński – kapłan Archidiecezji Łódzkiej pełniący posługę kapelana Armii Krajowej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.