Reklama

Recenzja

Świadectwo trudnych czasów

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Trudno językiem wyrazić i opowiedzieć przekonywająco, jak piękne jest życie kapłańskie i zakonne. Dobrą jest rzeczą budować domy i mosty, wspaniałe budowle, dzieła sztuki, pisać poezję i nieść pomoc cierpiącym, ale najpiękniejszą jest rzeczą prowadzić ludzi do nieba i na tej drodze ocierać ich łzy, pocieszać, ukazywać drogę, choć usłaną cierniami, ze śladami krwi, ale drogę, którą idzie Chrystus z krzyżem na ramionach. Jest to droga pewna i jedyna. Jest to droga ofiary życia kapłańskiego i zakonnego" - tak brzmi życiowe credo ks. Jana Głażewskiego, autora książki Moje kapłaństwo.
Przeżywający w bieżącym roku złoty jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Jan pod namową wielu zdecydował się na publiczne rozliczenie się z samym sobą, ze swoim kapłaństwem, z tym, jak go rozumiał i jak je zrealizował. Książka ks. Jana Głażewskiego, która ukazała się na kilka miesięcy przed rocznicą święceń Autora, jest świadectwem, jak bardzo przez te wszystkie lata towarzyszyła mu ta świadomość pewności i jedyności drogi powołania. Przez wszystkie rozdziały, począwszy od wspomnień z kraju lat dziecinnych, poprzez seminarium, poszczególne placówki wikariackie i proboszczowskie aż do ostatnich lat spędzonych w Domu Księży Emerytów przewija się zachwyt nad kapłaństwem, jego wielką godnością i wartością, jaką widzą w kapłaństwie wierni. Ks. Jan pisze o tym bardzo szczerze: "Moi drodzy parafianie (...), staliście codziennie w długich kolejkach przed konfesjonałem, a ja spowiadałem i spowiadałem, i nigdy nie miałem tej satysfakcji, by powiedzieć: No, nareszcie wyspowiadałem wszystkich. A was ciągle jakby przybywało...". Wielokrotnie też Autor dzieli się swoimi bogatymi doświadczeniami zdobytymi jako ceniony kaznodzieja i rekolekcjonista, co świadczy o wielkim umiłowaniu służby Słowu Bożemu.
O historycznej wartości omawianej pozycji bp Paweł Socha tak pisze we wstępie: "Książka Moje kapłaństwo jest (...) świadectwem realizowania kapłaństwa Chrystusowego w czasach bardzo trudnych. Dotyka bowiem okresu największego ataku na Kościół w Polsce. Usuwanie administratorów na Ziemiach Zachodnich, likwidacja wszelkich organizacji katolickich, szczególnie Caritas, likwidacja katechizacji w szkołach, procesy biskupów i kapłanów... to wszystko przypada na czas pobytu ks. Jana w Seminarium Duchownym w Gorzowie i pierwsze lata posługi duszpasterskiej, a szczególnie na czasy samodzielnego kierowania wspólnotą parafialną. (...) Świadek trudnych czasów - tak bym określił Autora i jego autobiografię". Ks. Jan wspomina jednakże nie tylko wielkie, historyczne wydarzenia, jak uwięzienie Prymasa czy polski Październik. Jego książka jest także cennym świadectwem codziennego życia Polski i polskiego Kościoła w trudnych latach powojennych. Koloryt i atmosferę tamtych czasów przybliżają barwnie opisane drobne wydarzenia, jak choćby to z poszukiwaniem gospodyni przez ogłoszenie czy też z nieudanymi próbami wysłania ks. Jana na urlop.
To chyba właśnie czyni ze wspomnień ks. Jana Głażewskiego cenną lekturę, są one bowiem świadectwem czasów, które na naszych oczach odchodzą, a dla coraz większej rzeszy katolików w Polsce są już po prostu nieznane. Zmienia się Polska, zmienia się polski Kościół, zmienia się polski wierny. Każda próba zachowania pamięci o tamtych czasach zasługuje na uznanie. Dobrze jest więc sięgnąć do książki ks. Jana, by z jej kart poznać świat, którego już wkrótce nie będzie.

Ks. Jan Głażewski, Moje kapłaństwo, Zielona Góra 2002, ss. 236.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Jan Józef od Krzyża - „brat stu łat”

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Jan Józef od Krzyża

Św. Jan Józef od Krzyża

Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.

Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
CZYTAJ DALEJ

Zaufanie nie pozostaje uczuciem; ono formuje wybory, styl mowy, relacje

2026-02-13 09:39

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Dzisiejszy fragment wyrasta z mów Jeremiasza do Judy, która szukała oparcia w układach i w sile ludzi. W tle stoi polityka ostatnich dekad królestwa, napięcie między Egiptem i Babilonią oraz pokusa, by bezpieczeństwo zbudować na sojuszach. Prorok mówi o zaufaniu. „Ciało” oznacza tu kruchą ludzką moc, także władzę i pieniądz. Formuła „przeklęty… błogosławiony…” przypomina styl psalmów mądrościowych, szczególnie Ps 1. Tekst zestawia dwa obrazy roślinne. Pierwszy przypomina krzew pustynny rosnący na solnisku. Hebrajskie ʿarʿar wskazuje roślinę stepu, niską i jałową. Taka roślina trwa w miejscu bez stałego źródła, a „dobro” pozostaje poza zasięgiem. Drugi obraz pokazuje drzewo zasadzone nad wodą, z korzeniami sięgającymi potoku. W kraju o wądołach wypełnianych deszczem drzewo przetrwa „rok posuchy” i nie traci liści. U Jeremiasza woda często oznacza Boga jako źródło życia i wierności (por. Jr 2,13). Wers 9 dotyka wnętrza człowieka. Hebrajskie serce (lēb) oznacza ośrodek decyzji i ukrytych motywów. Jeremiasz nazywa to wnętrze podstępnym i trudnym do poznania. W następnym zdaniu Pan mówi o badaniu „nerek”. Hebrajskie kĕlāyôt wskazuje sferę pobudek, tego, co pozostaje zakryte nawet przed samym człowiekiem. Widzimy język sądowy. Bóg „przenika” i „bada”, a potem oddaje według drogi i owocu czynów. Tekst usuwa złudzenie samousprawiedliwienia. Zaufanie nie pozostaje uczuciem. Ono formuje wybory, styl mowy, relacje i sposób używania dóbr. W Wielkim Poście ten fragment prowadzi do rachunku sumienia i do uporządkowania tego, na czym spoczywa nadzieja w dniu próby.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec pokutny wokół Poznania

2026-03-05 08:00

[ TEMATY ]

Poznań

Różaniec pokutny

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Zbliża się inicjatywa modlitewna "Różaniec wokół Poznania". Na 21 marca organizatorzy przygotowali 14 wytyczonych tras wzdłuż granic Poznania.

Siostra Łucja wyjaśnia, że „pokuta, o którą prosi Bóg, jest następująca: prowadzić życie sprawiedliwe i zgodne z Bożymi przykazaniami; ze wszystkiego czynić ofiary i składać je Bogu. On pragnie, aby wszystkie dusze w taki sposób rozumiały pokutę, ponieważ niektórzy ludzie przez pokutę rozumieją tylko ostre umartwianie się, a nie odczuwają siły i potrzeby codziennej, zwyczajnej pracy nad sobą, wiodą życie »letnie« i pozostają w grzechu. W czasie modlitwy w kaplicy w nocy z czwartku na piątek Bóg do mnie powiedział: »Pokuta – jakiej wymagam – to składanie ofiary z wypełniania codziennych obowiązków i zachowania moich przykazań«. Tak rozumiane wezwanie do pokuty jest szczególnie aktualne i naglące w obecnym czasie, kiedy ludzie tracą ducha ofiary i lekceważą obowiązki wynikające z ich życiowego powołania. Zamiast stawić czoła rzeczywistości, często uciekają od obowiązków. W przypadku małżeństw duch ofiary oznacza wspólne dźwiganie przez męża i żonę ciężarów codzienności”. Pan dał też Łucji drugie przesłanie o pokucie wspólnotowej, publicznej. "Taka jest pokuta i modlitwa, o jakie Pan obecnie najbardziej prosi i jakich wymaga: modlitwa i pokuta publiczna i wspólnotowa,, wraz z unikaniem grzechów, gdyż taka najbardziej ożywia wiarę w duchu nadzieję w duszy i zapala płomień miłosierdzia w sercach. Porusza obojętnych, daje światło niewidomym i przyciąga niedowiarków".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję