Reklama

Wiara

Indoktrynacja czy inicjacja?

Kim jesteśmy w Kościele? To pytanie towarzyszy każdemu pokoleniu uczniów Chrystusa. Wielką odpowiedzią na to ważne pytanie było dzieło Soboru Watykańskiego II. Ale refleksja na ten temat nigdy się nie skończy. Nasze pokolenie musi dopisać do niej kolejny rozdział. Próbujmy więc zamyślić się nad Kościołem tu i teraz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeden z proboszczów na Śląsku pozwolił sobie na pewien eksperyment. Ponieważ Ojciec Święty Benedykt XVI ogłosił Rok Wiary, podczas kolędy ów proboszcz pytał przedstawicieli różnych pokoleń o to, kto przekazał im wiarę oraz kto nauczył ich modlitwy. Dziadkowie mówili o swoich rodzicach (pradziadkach), którzy razem z nimi klękali do modlitwy, razem szli do kościoła, razem spędzali święta. Rodzice to samo mówili o dziadkach. Wieczorem ojciec po pracy w kopalni zdejmował ze ściany różaniec, klękał przy łóżku razem ze swoją rodziną i rozpoczynał wspólną modlitwę. Kiedy proboszcz o to samo zapytał najmłodsze pokolenie, wówczas zapadła cisza.

Okazuje się, że dzisiaj rodziny przestały się modlić. Rodzice uważają, że dwie godziny tygodniowo katechezy w szkole załatwiają wszystko, że tam dokonuje się przekaz wiary. To prawda, że na lekcjach religii mówi się o wierze, ale jest to przekaz teoretyczny, przemawiający jedynie do rozumu. Tymczasem wiara musi „z rozumu przejść do serca”. Temu zadaniu żadna lekcja nie jest w stanie sprostać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Polsce duży procent ludzi deklaruje się jako wierzący. Te deklaracje czasem usypiają czujność Kościoła. Zapoznając się z tego typu badaniami, należy pamiętać, że narzędzia socjologiczne nie mierzą wszystkiego, a jeśli nawet informują nas o kondycji społeczeństwa, to raczej na płaszczyźnie przekonań niż życia wiarą.

Reklama

Należy, oczywiście, pozytywnie ocenić to, że wielu ludzi przyznaje się do wiary. Jednak pojawiają się tutaj następujące pytania: Czy osoby deklarujące się jako wierzące żyją zgodnie z tym, co wyznają? Czy potrafią przekazać wiarę swoim dzieciom, przyszłym pokoleniom?

Wiarę można określić jako osobiste przekonanie o tym, że Bóg istnieje. Wiara to również przyjęcie prawd, które Kościół podaje do wierzenia. Ale wiara to także zaufanie Bogu, poleganie na Nim, powierzanie się Mu, zdanie się na Niego w swoim życiu. Dopiero taka wiara stanowi żywą relację z Bogiem.

Czy w świetle tego, co powiedziano powyżej, możliwe jest przekazanie wiary innym? W sensie ścisłym nie można jej nikomu przekazać, ponieważ Tym, kto wzbudza wiarę, kto daję łaskę wiary, jest Duch Święty. Ale w przekazie wiary możemy mieć do czynienia ze współpracą Boga i człowieka. Człowiek daje świadectwo, dzieli się z innymi swoim doświadczeniem w tej dziedzinie, natomiast tym, który wzbudza wiarę, który daje jej łaskę, jest Bóg. Mówiąc więc o przekazywaniu wiary przez ludzi, należy to rozumieć przede wszystkim jako tworzenie sprzyjających warunków, by mógł działać sam Bóg.

Przekaz wiary dokonuje się na dwóch poziomach. Na poziomie intelektualnym – jest to oddziaływanie na umysł, oraz na poziomie serca – jako wprowadzanie w doświadczenie wiary. Jeśli byśmy chcieli podjąć próbę oceny przekazu wiary dziś w Polsce, to należy stwierdzić, że na pierwszym z wymienionych poziomów sytuacja jest względnie satysfakcjonująca. W szkołach mamy dwie godziny lekcji religii tygodniowo, choć, oczywiście, z jakością nauczania bywa różnie.

Reklama

Jeśli chodzi o drugi poziom, czyli „serce”, to zauważyć można tutaj trudności z przekazywaniem wiary. Ludzie coś wiedzą o Bogu, nawet podejmują praktyki religijne, ale często nie potrafią zbudować żywej relacji z Bogiem. Jeśli więc wiara to przyjęcie za prawdę tego, co Bóg objawił, a Kościół do wierzenia podaje, to nauczanie w ramach lekcji religii rzeczywiście wystarczy. Ale jeśli wiara to nie tylko „przyjęcie za prawdę”, ale przede wszystkim zaufanie Bogu, powierzenie się Jemu, kierowanie się w życiu Jego Słowem, to przekaz wiary w tym znaczeniu stanowi dzisiaj duży problem.

Obecnie akcent w nauczaniu religii w szkole położony jest na przekaz wiadomości. Jednak przekaz wiary tylko na poziomie intelektu nie uruchamia procesu wychowawczego, który wdrażałby ucznia do życia chrześcijańskiego we wspólnocie Kościoła. Dlatego można go nazwać indoktrynacją religijną. Jak już wspomniałem, przekaz wiary to coś zdecydowanie głębszego niż tylko zgromadzanie dużych zasobów wiedzy o Bogu. Przekaz wiary to uczenie patrzenia na świat i na wszystko, co nas spotyka przez pryzmat zaufania Bogu. Ta nauka powierzania się Bogu stanowi właśnie wprowadzenie w życie wiary. Tego typu przekaz można więc nazwać inicjacją chrześcijańską.

W społeczeństwie, w którym coraz mniej ludzi podejmuje praktyki religijne i w którym coraz mniej osób, podejmując decyzje, uwzględnia czynnik religijny, zaczyna brakować klimatu wiary. Stąd podawanie młodym ludziom podczas lekcji religii obszernej wiedzy, ale bez możliwości doświadczania wiary sprawia, że Bóg staje się dla nich abstrakcyjnym pojęciem, a nie żywą Osobą. Staje więc przed nami zadanie wprowadzenia młodych w doświadczenie wiary. Czy jednak potrafimy mu sprostać?

2014-02-11 15:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Męski, czyli... (nie)odpowiedzialny

Bóg wzywa nas do odpowiedzialności. Do „wzięcia się” za swoje życie na poważnie, nie tylko za jedną dziedzinę, ale za wszystkie, patrząc w przyszłość bez lęku ze świadomością, że wszystko możemy w Tym, który nas umacnia

Niełatwo pisać o męskości w pojęciu mężczyzny, gdy jest się kobietą. Można najwyżej widzieć ją po swojemu – czasem wymagająco, czasem pobłażliwie, czasem matkująco, ze zniecierpliwieniem, czasem z lękiem... Wypływa to zapewne z tego, jak obraz mężczyzny jest wypaczony. Pomijając nawet różnice w postrzeganiu „kontraktu płci” w różnych kulturach, ta polska bywa często określana matriarchalną. Nie do końca się z tym zgadzam, myślę, że wynika to z samopoczucia poszczególnych mężczyzn oraz ich sytuacji rodzinnych.
CZYTAJ DALEJ

17 września Sowieci zabrali nazaretankom szkoły i klasztory. Zgromadzenie przetrwało w ukryciu

2026-09-17 07:50

[ TEMATY ]

nazaretanki

Fot. arch Sióstr Nazaretanek

W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.

Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
CZYTAJ DALEJ

Watykański kandydat do Oscarów – po raz pierwszy w historii

2026-09-17 18:35

[ TEMATY ]

film

Stolica Apostolska

Oscary

Adobe Stock

Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.

Zrealizowane we współpracy z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji dzieło nie kandyduje w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, lecz „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. „Green Lava” trwa 39 minut i przedstawia Giacomo, dzielnego młodego Włocha, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, który walczy z chorobą, a jednocześnie z bólem po stracie swego brata, dotkniętego tym samym schorzeniem. Może w tym liczyć na wsparcie swej rodziny i przyjaciół.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję