Czego to w dobie multimediów nie wymyślą! Nawet „handel relikwiami w Internecie”. Może jeszcze można je sobie wydrukować w formacie 3D? Wtedy każdy mógłby je sobie postawić na półce albo przy kominku, nieprawdaż?
Nie zdziwiłbym się, gdyby „news” o relikwiach w Internecie był klasyczną „wrzutką medialną”, by w ojczyźnie Jana Pawła II osłabić wymowę jego kanonizacji, a przy okazji zadrwić z ludzi wierzących, wmawiając im infantylizm, łatwowierność, bigoterię. Jednak nikt rozsądny i o ugruntowanej wierze nie powinien się dać zwieść takimi „newsami”.
Całą sytuację można jednak spożytkować ku dobremu, ku refleksjom pogłębiającym naszą wiarę. Jak my sami odnosimy się do relikwii świętych i błogosławionych? Czym one dla nas są? Może tylko kolejnym elementem wystroju świątyń? Czy obecność relikwii skłania nas do poznania życia i nauczania świętego lub błogosławionego? Czy skłania nas do zabiegania o własną świętość? Czy nie przesadzamy w drugą stronę, poświęcając więcej uwagi i praktyk religijnych relikwiom niż cudowi Eucharystii najistotniejszemu wydarzeniu, które codziennie dokonuje się przy Stole Pańskim?
Kult relikwii jest w Kościele pożądany i potrzebny. Tym bardziej jednak nie powinien być trywializowany.
Francuzi odkrywają urok nocnych pielgrzymek. W większości są to nowe inicjatywy, podjęte w odpowiedzi na wzmożone zainteresowanie wiarą i problemy współczesnego człowieka. „Chcieliśmy pomóc ludziom znajdującym się na obrzeżach Kościoła, aby mogli odkryć Jezusa” – mówi Louis-Marie jeden z organizatorów nocnego marszu do Ars.
O odrodzeniu nocnych pielgrzymek we Francji informuje tygodnik Famille Chrétienne. Szczegółowo opisuje sukces marszu do sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Ars. To 30 km trudnej wędrówki przez skaliste zbocza Mont Thou, na północny zachód od Lyonu. Dwa lata temu w pielgrzymce wzięło udział 300 osób. W tym roku było ich już 1800. Wyruszali z czterech różnych miejsc. Wśród pątników znalazł się również prymas Galii, wielki propagator pieszego pielgrzymowania: „Z roku na rok jest was coraz więcej. Głębokim sensem naszego istnienia jest bowiem wędrówka ku Bogu. Wspieramy się nawzajem, a towarzyszy nam Duch Święty” – mówił arcybiskup Lyonu Oliver de Germay.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Dokument, zrealizowany przez katolicką stację TV „Telepace” przy współpracy Vatican News, pokazany został dziś przed południem w Watykanie, a prapremierę zaplanowano o 18.00 w mieście Asti na północy Włoch, skąd wywodzi się rodzina papieża Franciszka. Na projekcji obecni będą jego krewni zmarłego w ubiegłym roku papieża.
Film został nakręcony w Argentynie, głównie w Buenos Aires. Opiera się na filmach archiwalnych i wywiadach i rozmowach z osobami, z którymi Jorge Mario Bergoglio był w bliskich stosunkach. To jedyni narratorzy dokumentu. Opowiada on o Jorge Mario Bergoglio zanim został papieżem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.