Teolog generalnie wie, co ma powiedzieć o skłonności człowieka do religii. Podobnej odpowiedzi próbuje udzielić także socjolog. Zasadniczą kwestią w związku z tym, że zwracamy się w stronę religii, jest próba ogarnięcia sytuacji, które w żaden inny sposób nie dają się ogarnąć. Religia pozwala znaleźć sens w sytuacjach, które wymykają się mechanizmom wynikającym z racjonalnego myślenia. I nie można tu oczywiście mówić, że mamy do czynienia z jakimś okrzykiem bezradności. Ku religii zwracamy się wtedy, gdy jesteśmy pod kreską, to znaczy kiedy nasza życiowa sytuacja jest naprawdę zła, ale w nie mniejszym stopniu zwracamy się w stronę religii także wówczas, gdy przeżywamy momenty wznoszące. Jest taka tendencja do dziękowania za wyjątkowe dary. Generalnie trzeba powiedzieć, że religia pozwala znaleźć sens w każdej sytuacji. Wprawdzie silne są tendencje indywidualizacji wiary, ale silne są także tendencje odwrotne. A zatem, oprócz tego, że potrzebujemy wyższej instancji, czegoś, co jest ponad nami, potrzebujemy też wspólnoty. To z kolei otwiera drogę nie tylko do wiary, ale też do religii, która ma charakter zinstytucjonalizowany. Nawet w Internecie widać, jak bardzo chętnie ludzie odpowiadają na możliwości zrzeszania się. Tę samą tendencję można dostrzec wśród ludzi wierzących, którzy bardzo chętnie zrzeszają się także wokół idei religijnych. W przeszłości wielu socjologów twierdziło, że w miarę rozwoju nauki religia przestanie być potrzebna i w konsekwencji takiej sytuacji przestanie ona istnieć. Tymczasem widać rozwój nauki na niespotykaną dotąd skalę, a jednocześnie religia nie tylko przetrwała, ale nawet rozwija się, choć trzeba też uznać, że zmieniają się jej formy.
Obdarzony był wieloma charyzmatami, m. in. darem uzdrawiania chorych i przepowiadania przyszłości. W historii zapisał się jednak jako niezrównany kaznodzieja: największy u schyłku Średniowiecza - pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 5 kwietnia przypada wspomnienie św. Wincentego Ferreriusza (1350 – 1419), prezbitera.
Św. Wincenty Ferreriusz urodził się w zamożnej i bogobojnej rodzinie w hiszpańskiej Walencji. W wieku 18 lat wstąpił do zakonu dominikanów. Wyświęcony na kapłana współpracował z kardynałem Piotrem de Luna, który po wyborze na papieża (Benedykt XIII), mianował Wincentego swoim kapelanem i spowiednikiem. Posługę na dworze papieskim w Awinionie, gdzie wówczas przebywał papież, Ferreriusz sprawował z niezwykłą pokorą, przestrzegając wszystkich narzuconych sobie wcześniej umartwień.
Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów.
Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek.
Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
- 6 kwietnia 1930 roku przez bp. Wincentego Tymienieckiego została powołana do istnienia
parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi. Jednak w tym miejscu życie religijne było już
wcześniej. Nie byłoby naszej parafii, gdyby nie mariawici, którzy wybudowali swój kościół i stworzyli
swoją parafię. Dzisiaj chcemy podziękować Panu Bogu za to, że to miejsce stało się miejscem ważnym
dla chrześcijan - mówi ks. Wiesław Kamiński.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.