Wakacyjny cykl w „Niedzieli” nosi tytuł: „Dotykamy śladów Boga”. Inspiracją w naszej wędrówce jest hasło przyświecające pracy duszpasterskiej w bieżącym roku: „Wierzę w Syna Bożego”. Czteroletni cykl duszpasterski: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie. Przez wiarę i chrzest do świadectwa” nawiązuje do 1050. rocznicy chrztu Polski, którą będziemy obchodzić w 2016 r. Naszą wiarę chcemy umacniać, dotykając relikwii Chrystusa. Wyjątkowym przewodnikiem jest książka Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia pt. „Świadkowie Tajemnicy. Śledztwo w sprawie relikwii Chrystusowych”. W tym tygodniu zaczynamy nasz cykl. Udajemy się najpierw do Jerozolimy.
Dla wielu pielgrzymka do Izraela jest podróżą życia. Ponad wszelką wątpliwość wiemy przecież, że Jezus jest postacią historyczną. Świadczą o tym nie tylko źródła chrześcijańskie, ale też żydowskie i pogańskie. Jeśli stopy Zbawiciela dotykały tamtej ziemi, jest ona szczególnego rodzaju relikwią. Niemal każdy kamień upamiętnia wyjątkowy czas w historii ludzkości, kiedy Bóg stał się jednym z nas.
Błogosławiona złośliwość
Rzecz miała miejsce zaledwie sto lat po Wniebowstąpieniu. Wyznawcy Chrystusa otaczali czcią wzniesienie, które pierwotnie usytuowane było poza murami miasta, dokładnie w miejscu dawnego kamieniołomu, w którym wydobywano kamień wapienny. To tam rzymscy żołnierze dokonywali egzekucji na górze o znanej z Ewangelii nazwie: Miejsce Czaszki. Tam właśnie poniósł śmierć Jezus Chrystus, a w pierwszym wieku po Jego śmierci chrześcijanie oddawali cześć Golgocie i grobowcowi, z którego Pan chwalebnie wyszedł po zmartwychwstaniu. Niestety, za rządów Hadriana miały miejsce prześladowania i na złość wyznawcom Chrystusa wybudowano w miejscu Golgoty pogańską świątynię. Dzięki temu zdarzeniu po wiekach wojen i prześladowań dokładnie wiemy, w którym miejscu Chrystus zbawił świat.
Ziemia Święta kojarzy nam się z nie lada egzotyką. Biura pielgrzymkowe oferują bardzo atrakcyjne wyjazdy, które najczęściej też kosztują krocie. Okazuje się jednak, że dla zaradnego podróżnika perspektywa dotknięcia pamiątek po Chrystusie nie musi być wyczynem heroicznym. Do Izraela możemy dziś polecieć tanimi liniami. Nawet jeśli zdecydujemy się na lot droższymi liniami, rezerwując odpowiednio wcześnie bilet, mamy gwarancję stosunkowo niskiej ceny. Na lotnisku w Tel Awiwie zdziwimy się łatwością transportu do Jerozolimy. Na słowo: „Jerusalem” każdy pokaże nam miejsce, gdzie już czekają tzw. szeruty, czyli odpowiedniki naszych busów. Jeśli wcześniej zarezerwowaliśmy jakiś pokój, to wystarczy podać kierowcy adres hotelu, a zostaniemy tam przetransportowani.
Podobnie w Jerozolimie możemy się poruszać z wielką łatwością. Pod Bramą Damasceńską znajdziemy swego rodzaju dworzec, z którego odchodzą szeruty do niemal wszystkich okolicznych miejscowości. Dzięki temu z łatwością można odwiedzić odległe od Jerozolimy o kilka kilometrów Betlejem, a także przybyć nad Morze Martwe.
Zorganizowane pielgrzymki nawiedzają także Galileę. Właściwie najciekawszym miejscem w tamtej okolicy jest Jezioro Galilejskie, ponieważ od dwóch tysięcy lat mamy tam do czynienia z tym samym akwenem, a zatem, dotykając wody, mamy wrażenie, że jest to ta sama woda, po której chodził Pan Jezus. Podobnie jest zresztą z wodami Jordanu.
Jeśli jednak chodzi o kościoły, np. w Nazarecie, nie są to oczywiście budowle historyczne, a jedynie współczesne kościoły, zbudowane dla upamiętnienia wielkich wydarzeń zbawczych. Planując zatem podróż do Izraela, z powodzeniem można się skupić jedynie na Jerozolimie, gdzie spotkamy najbardziej autentyczne miejsca. Jeśli jednak ktoś zechce, może także dotrzeć do Galilei, ponieważ połączenia autobusowe są w Izraelu dobrze zorganizowane.
2014-07-01 13:44
Ocena:+10Podziel się:
Reklama
Wybrane dla Ciebie
Bazylika Grobu Pańskiego zamknięta, ale modlitwa nie ustaje
Choć Bazylika Grobu Pańskiego w Jerozolimie została zamknięta, nie przestała być miejscem modlitwy. Wręcz przeciwnie. Modlitwa w tej świątyni jest teraz jeszcze bardziej intensywna, choć ograniczona do najwyżej dziesięciu osób - zapewnia o. Francesco Patton, kustosz Ziemi Świętej.
Podkreśla on, że modlitwę w Bazylice prowadzą na przemian trzy główne wspólnoty chrześcijańskie: prawosławna, ormiańska i katolicka. Modlą się o zakończenie epidemii, a także za wszystkich, którzy zostali nią dotknięci, w tym w sposób szczególny za pracowników służby zdrowia.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Matteo Bruni, przedstawił dziennikarzom długą podróż apostolską, którą Papież odbędzie w dniach 13–23 kwietnia do Algierii, Kamerunu, Angoli i Gwinei Równikowej: trasę naznaczoną bogactwem i różnorodnością historii, kultur i tradycji. Papież będzie przemawiał w czterech językach i podejmie tematy takie jak pokój, środowisko, migracje, rodzina, młodzież, kolonializm. Nie przewidziano żadnych szczególnych środków bezpieczeństwa.
Po raz pierwszy – Algieria, a następnie trzy kraje, które od trzydziestu lat nie widziały obecności Papieża: Kamerun, Angola, Gwinea Równikowa. Leone XIV przygotowuje się do odbycia swojej najdłuższej podróży – do Afryki, w dniach 13–23 kwietnia: cztery kraje, jedenaście dni, około dziesięciu miast, gdzie będzie mówił po angielsku, francusku, portugalsku i hiszpańsku. Podczas swojej trzeciej podróży apostolskiej – po Turcji, Libanie i Księstwie Monako – papież ze Stanów Zjednoczonych zanurzy się w mozaice języków, kultur, historii i tradycji, a jednocześnie w złożonych realiach zranionych przemocą, fundamentalizmem oraz tragedią migracji, lecz jednocześnie naznaczonych entuzjazmem młodego pokolenia, kluczową rolą religii w budowaniu pokoju oraz wyzwaniem współistnienia różnych wyznań.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.