Reklama

Edytorial

Startujemy już za tydzień

Niedziela Ogólnopolska 35/2014, str. 2

[ TEMATY ]

Dudkiewicz Lidia

edytorial

Lidia Dudkiewicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zamykamy już wakacyjne cykle „Niedzieli”, bo za chwilę usłyszymy pierwszy dzwonek, który zapowie początek szkoły. W tym roku to jest raczej dzwon na trwogę. Wystarczy spojrzeć na tytuły artykułów w najnowszym numerze „Niedzieli”, aby to zauważyć. Znajdziemy tam zapowiedź „edukacyjnego tsunami”. Okazuje się, że 3 tys. nauczycieli straci pracę, a w Ministerstwie Edukacji Narodowej pojawiają się wciąż nowe, często dziwne pomysły. Mimo protestu rodziców, którzy zebrali milion podpisów w obronie sześciolatków, wdraża się plany sterników edukacji i w tym roku do pierwszej klasy idą dzieci urodzone w 2007 r. oraz w pierwszej połowie 2008 r. Niektóre szkoły nadal nie są przygotowane na przyjęcie we wrześniu tej fali 6-latków. Pojawia się konieczność organizowania nauki na dwie, a nawet na trzy zmiany. Dziennikarze „Niedzieli” dotarli do osób wyrażających opinię, że posłanie do szkoły malca, który nie jest gotowy do zmierzenia się ze szkolną rzeczywistością, można uznać za przestępstwo równe naruszeniu praw człowieka. Rodzice więc nie ustają i nadal walczą o swoje dzieci. Teraz zbierają podpisy pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą: „Rodzice chcą mieć wybór”, aby zatrzymać decyzje MEN.

Reklama

Pewnie zastanawiamy się, o co w tym wszystkim chodzi. Okazuje się, że przyczyna jest prosta: dąży się do tego, aby młodzi ludzie weszli na rynek pracy o rok wcześniej, bo muszą pracować na emerytów, których liczba wciąż rośne. Dlaczego jednak ma się to odbywać kosztem małych dzieci? A gdzie są nasze składki emerytalne?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Inny szkolny problem to narzucony podstawówkom pod pistoletem długu publicznego „resortowy elementarz”, którego dogłębną analizę znajdziemy w „Niedzieli”.

Koniec wakacji to jednocześnie początek kolejnego etapu życia „Niedzieli”. Zgodnie z zapowiedzią, nastąpi nowe otwarcie naszego tygodnika. Już za tydzień stara, bo licząca 88 lat „Niedziela”, będzie wyglądała jak nowa. Ukaże się w nowoczesnej szacie graficznej. Mile zaskoczy rozszerzonym zespołem autorów i stałych współpracowników. Pokaże atrakcyjne formy docierania z nauką Chrystusa do człowieka, który wciąż się spieszy i coraz bardziej brakuje mu czasu i miejsca na sacrum. Podobnie jak to czyniliśmy do tej pory, nie ustąpimy w zmaganiach o prawdę i zachowanie należnego Bogu miejsca w przestrzeni publicznej. W nowej odsłonie „Niedziela” szeroko otworzy okna na doniesienia z Polski i ze świata. Chociaż zewsząd docierają do nas w zdecydowanej większości złe wieści, to zapewniam, że zawsze znajdziemy dla naszych Czytelników porcję dobrych wiadomości. A gorące tematy będą podejmować na naszych łamach znani publicyści.

Już za tydzień w „Niedzieli” wystartują konkursy i nowe rubryki. Wiele z nich będzie służyło rodzinie, która obecnie niszczona jest w bezwzględny sposób u swoich podstaw. Przyglądając się najważniejszym sprawom dotyczącym rodziny, będziemy ją wspierać w trudnej codzienności, i to bardzo konkretnie. Zaproponujemy m.in. ważne rubryki poradnikowe, prowadzone przez znawców problematyki rodzinnej. To wszystko już za tydzień.

Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński powiedział: „Słowo jest po to, aby przekazywać miłość”. Będziemy o tym zawsze pamiętać. Zdradzę Państwu, tak po starej znajomości, że za tydzień temat numer 1 naszego tygodnika będzie brzmiał: „Niedziela Boża i nasza”.

2014-08-26 14:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieski pocałunek, pielgrzymkowy sierpień i polskie absurdy

Niedziela Ogólnopolska 31/2014, str. 2

[ TEMATY ]

Dudkiewicz Lidia

edytorial

Bożena Sztajner/Niedziela

W „Niedzieli” odnotowujemy nieznane fakty dotyczące sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. To wielki mąż stanu i ojciec Narodu, na którego dłoni, jako jedynego kardynała, synowski pocałunek złożył nowo wybrany papież Jan Paweł II, a na pierwszej dla swoich rodaków audiencji powiedział, że nie byłoby Papieża Polaka, gdyby nie było kard. Wyszyńskiego oraz jego „wiary nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem”. Prymas Polski z mądrością dyplomaty potrafił zmagać się z systemem totalitarnym i walczyć z programowym ateizmem. „Non possumus!”, będące stanowczym sprzeciwem wobec władz komunistycznych prześladujących Kościół, doprowadziło w 1953 r. do jego aresztowania. Komuniści przez media partyjnej propagandy rozpowszechniali wtedy informację, że biskupi zdradzili więzionego Księdza Prymasa. Tymczasem ostatnia kwerenda w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej i Sekretariatu Episkopatu Polski wskazuje na to, że polscy biskupi zachowywali się godnie i stanowczo, a przedkładane im do podpisu dokumenty, uderzające w wolność Kościoła, przyjmowali jedynie do wiadomości, nie składając na nich podpisu, co stanowiło akt wielkiej odwagi. Jak dotąd, tego w mediach nie ujawniono.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV w Maison Bakhita: poprzez troskę uszlachetniajcie ducha

2026-09-26 10:04

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Vatican Media

Nadal dawajcie świadectwo tej wzajemnej troski, która poprzez braterskie przyjęcie, działania formacyjne i dialog z miastem uszlachetnia ducha i humanizuje świat - wskazał Papież podczas wizyty w Centrum Wsparcia i Integracji Społecznej Maison Bakhita. Podziękował za pracę przedstawicielom tej instytucji, a także „wszystkim osobom, które w podobnych instytucjach w całej Francji pełnią tę służbę”.

Właśnie w Maison Bakhita Papież rozpoczął drugi dzień pobytu w Paryżu. Jak podkreślił, to placówka, która „wobec całego miasta daje świadectwo, że można się spotykać i żyć razem w godności i pokoju”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję