Cudowny obraz Matki Bożej Latyczowskiej po latach tułaczki znalazł swoje stałe miejsce. 4 października br., dokładnie w 236. rocznicę koronacji obrazu, w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie zostało ustanowione nowe sanktuarium maryjne. Cudowny obraz Pani Podola i Wołynia został uroczyście wniesiony do świątyni i umieszczony w specjalnej niszy ołtarzowej. Wcześniej, przez 20 dni, obraz peregrynował po wybranych lubelskich parafiach, jednocząc na modlitwie różańcowej niezliczone rzesze wiernych.
Uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Leon Dubrawski z diecezji kamieniecko-podolskiej na Ukrainie.
Nazywając Matkę Bożą Latyczowską Świętą Wygnanką, abp Stanisław Budzik wyraził radość, że po długiej wędrówce po ziemiach dawnej i nowej Rzeczypospolitej Maryja znalazła nowy dom. - W panoramę stolic maryjnych wpisuje się Lublin, miasto na styku religii i kultur, ze swoją bogatą i chrześcijańską historią, z Matką Bożą Katedralną, z sanktuariami. Dziś przybywa kolejne miejsce kultu Maryi obecnej w tajemnicach Chrystusa i Kościoła, tutaj - jako Matki Bożej Różańcowej i Patronki Dzieła Nowej Ewangelizacji, cementującej losy narodów Polski i Ukrainy - mówił Ksiądz Arcybiskup.
Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.
Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.
Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
Co właściwie oznacza grzech zaniedbania i dlaczego tak łatwo przechodzimy nad nim do porządku dziennego? Często skupiamy się na tym, co zrobiliśmy złego, zapominając o dobru, którego zaniechaliśmy. Wyjaśniamy, jak właściwie przygotować się do spowiedzi, co zrobić z zapomnianym grzechem i dlaczego brak działania może mieć poważne konsekwencje moralne.
Grzechy zaniedbania - o czym zapominamy w konfesjonale? Trudno jednoznacznie zrozumieć, o co w tym pytaniu chodzi. Czy chodzi o niewłaściwe przygotowanie do spowiedzi, co prowadzi do zapominania grzechów, które należało wyznać, czy o pomijanie pewnej kategorii grzechów, które np. wymieniamy w ramach tzw. spowiedzi powszechnej („zgrzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem”), a nie uwzględniamy w rachunku sumienia, bo nie uważamy ich za poważne występki moralne.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.