Śpiewająco zaprezentowała się nowa premier w Sejmie podczas exposé. Festiwal obietnic Ewy Kopacz zachwycił swoim rozmachem. To była sztuka wysokich lotów. Sztuka lania wody, którą niektórzy nazywają wciskaniem kitu.
Zawód
W exposé każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Premier obiecała prawie wszystkim i prawie po równo. Trochę zawiedzeni mogą być miłośnicy kosmosu, bo zabrakło wątku o narodowym programie kosmicznym i zdrowej rywalizacji z NASA.
Nie tak dawno PO odrzuciła projekt ustawy zapewniającej darmowe lekarstwa najbiedniejszym emerytom. Politycy jaśnie nam panującej partii pożałowali 200 mln zł. Teraz hucznie zapowiedzieli, że w zamian wybudują emerytom boiska za 560 mln, koniecznie z systemem audio, z którego będzie leciał słynny przebój: „Wesołe jest życie staruszka”.
Związki
Pani premier ucieszyła się, że poparł ją Twój Ruch, choć nie wiadomo, czy to akurat dobra wiadomość. Bliskie związki z TRuP-em mogą podsunąć skojarzenia z nekrofilią.
Zdrzemnął się?
Prezydentowi też podobało się exposé Ewy Kopacz, a to z tej racji, że padła tam umiarkowana ilość obietnic. Coś nam się wydaje, że w trakcie musiał się lekko zdrzemnąć.
Rozpoczęła się egzekucja wyroku wobec Weroniki Krawczyk ze Starogardu Gdańskiego, matki trojga dzieci, skazanej za ostrzeżenie innych kobiet przed aborterem Piotrem A. Sąd działa wyjątkowo szybko, szybciej niż zwykle w podobnych sprawach. Weronika na początku grudnia złożyła wniosek o ułaskawienie do Prezydenta Karola Nawrockiego i wciąż oczekuje na decyzję z Pałacu Prezydenckiego.
Sądy w Starogardzie Gdańskim oraz w Gdańsku skazały Weronikę za to, że na forum w Internecie odradziła korzystanie z usług ginekologa-abortera Piotra A., skazanego w 2008 roku za nielegalne aborcje w gabinecie przy ul. Przemyskiej w Gdańsku. Na początku stycznia kobieta dostała wezwanie na spotkanie z kuratorem. Zostało jej przydzielone miejsce wykonywania kary ograniczenia wolności w postaci prac społecznych, była także nakłaniana, aby opublikować przeprosiny dla Piotra A. Odmówiła przepraszania człowieka, który chciał jej zabić dziecko i podpisała oświadczenie, że nie wystosuje takich przeprosin.
Razem z plastikiem jednorazowego użytku, jak torebeczki na sosy czy cukier, z lotnisk i dworców kolejowych w Unii Europejskiej do 2030 r. znikną też punkty owijania walizek w folię. UE walczy w tej sposób ze zbędnymi śmieciami opakowaniowymi.
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych z 2024 r., z rynku UE zniknąć mają opakowania plastikowe jednorazowego użytku. W grupie tej znalazły się np. sprzedawane w marketach tacki z ofoliowanymi warzywami czy owocami, plastikowe torebeczki na sosy, przyprawy czy cukier, ale też tzw. folia termokurczliwa, używana na lotniskach lub stacjach kolejowych do zabezpieczania bagażu podczas transportu. Według legislatorów folia ta stanowi zbędny odpad, ponieważ po jednokrotnym wykorzystaniu nie nadaje się już do ponownego użycia, co sprzeczne jest z zasadą gospodarki o obiegu zamkniętym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.