Reklama

Niedziela Łódzka

Śpiewają już 110 lat!

Jubileusz chóru z Wolborza

Istnieje już ponad wiek, a wciąż młodnieje i kształtuje z powodzeniem wrażliwość muzyczną mieszkańców miasta i gminy Wolbórz. Mowa o chórze parafialnym „Cantate Deo”

Niedziela łódzka 1/2015, str. 5

[ TEMATY ]

chór

Archiwum

Występ chóru

Występ chóru

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pod koniec minionego roku w wolborskiej kolegiacie pw. św. Mikołaja Biskupa odbył się koncert wieńczący jubileuszowy rok chóru parafialnego „Cantate Deo”, który obchodził 110-lecie istnienia. Chór „Cantate Deo” z Wolborza jest jednym z najstarszych chórów w Polsce. Powstał w 1904 r. Jego założycielem był Edward Mąkosza.

Koncerty, wieczornice, przedstawienia

Edward Mąkosza, rocznik 1886, urodził się we wsi Lisków pod Kaliszem. W 1904 r. wraz z rodziną przeprowadza się do Wolborza. Tu pan Edward zakłada w tym samym roku 60-osobowy chór mieszany. Członkowie chóru są najprawdopodobniej również członkami orkiestry dętej i zespołu dramatycznego. W okresie krótkiego, bo zaledwie 8-letniego pobytu w Wolborzu organizuje wiele koncertów, wieczornic, przedstawień i prelekcji. Dochody z różnych imprez przeznacza na utrzymanie dwóch tajnych szkół, które prowadzi wraz z ks. Bolesławem Wróblewskim. O wysokim poziomie muzycznym chóru świadczy zdobycie szóstego miejsca w konkursie ogólnopolskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W 1912 r. Edward Mąkosza przeprowadza się do Częstochowy i tam kontynuuje działalność muzyczną, pedagogiczną i organizatorską. Chór pozostaje pod opieką ojca Edwarda – Stanisława Mąkoszy prawdopodobnie do 1930 r. Kolejno chór prowadzą organiści: Zdzisław Zaremba i Władysław Kompo vel Kompowicz (1930-1937). Następnie w latach 1937-1969 chór prowadzi organista Stefan Kolasiński. Pod koniec 1969 r. proboszcz ks. Mieczysław Klimkiewicz zwalnia organistę i rozwiązuje chór parafialny. Wznowienie działalności chóru następuje z inicjatywy proboszcza ks. Stanisława Sochy, który powierza prowadzenie chóru organiście Cyprianowi Wichrowskiemu (1975-1980 i 1986-1989). Kolejnym prowadzącym jest Witold Wołyniec (1980-1985). Od 1 listopada 1989 r. organistą i dyrygentem chóru jest Dariusz Łęczycki.

Klasyczny repertuar

Od 110 lat przez wykonywanie swej liturgicznej, ale i społecznej służby chór podnosił piękno świętych obrzędów, budując wiernych i stając się dla nich źródłem duchowego dobra. Przełomowym okresem był rok 2004, kiedy to chór świętował 100-lecie działalności. Przybyło wówczas kilkunastu nowych, młodych chórzystów, rozszerzył się również repertuar. Obecnie w chórze śpiewa 40 chórzystów – mężczyzn i kobiet, w czterech głosach: sopran, alt, tenor, bas. Chór ma w swoim repertuarze ponad 140 pieśni. Pielęgnuje od ponad wieku klasyczny łaciński śpiew kościelny. Sięga także po perełki pieśni chóralnych z oper, m.in. Stanisława Moniuszki, Mozarta czy Jana Sebastiana Bacha. Bierze udział w ważnych wydarzeniach dla gminy, kultywuje również tradycję śpiewu chóralnego poprzez zachęcanie nowych, zdolnych i młodych osób do zasilenia i wzbogacenia swym głosem grupy. Z okazji jubileuszu chór otrzymał tytuł „Zasłużony dla gminy Wolbórz” nadany przez Radę Miejską w Wolborzu z inicjatywy ówczesnej burmistrz Wolborza Elżbiety Ościk.

2014-12-23 12:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śpiewać na chwałę Panu

Niedziela kielecka 46/2018, str. IV

[ TEMATY ]

chór

Archiwum

„Józefowe Kwiatki” są wizytówką Kielc

„Józefowe Kwiatki” są wizytówką Kielc

Kościelne chóry, schole przeżywają w ostatnim czasie swój renesans. Świadczą o tym liczby uczestników różnego rodzaju konkursów muzycznych, takich jak na przykład konkurs kolęd, do udziału w którym zgłaszają się dziesiątki, jeżeli nie setki uczestników. Święta Cecylia przyciąga rzesze miłośników śpiewu, którzy dobrze śpiewając „dwa razy się modlą”

Jak przekazuje tradycja, św. Cecylia żyła na przełomie II i III wieku po Chrystusie. W swoim domu na Zatybrzu w Rzymie utworzyła oratorium, w którym zbierali się potajemnie chrześcijanie i gdzie nabożeństwa odprawiał papież Urban I. Pochodziła ze znakomitej rzymskiej rodziny. Była zagorzałą wyznawczynią Jezusa, tak zakochała się w Zbawicielu, że Jemu ślubowała wierność bez względu na konsekwencje. Rodzice mieli jednak w stosunku do Cecylii inne plany. Chcieli ją dobrze wydać za mąż, za bogatego poganina Waleriana. Dzień przed ślubem wyznała swoją tajemnicę miłości Chrystusa swojemu narzeczonemu. Ten, o dziwo, nie tylko, że uszanował jej ślub czystości, ale i sam się nawrócił ze swoim bratem, przyjmując chrzest z rąk papieża Urbana I. Jednak, kiedy w cesarstwie wybuchło krwawe prześladowanie chrześcijan, na skutek doniesienia Cecylia została aresztowana. Żołnierze, którzy zatrzymali Cecylię, byli pod takim wrażeniem jej urody, że błagali ją, by odstąpiła od wiary. Dziewczyna nie wyparła się Chrystusa i skazana została na śmierć przez uduszenie w łaźni własnego domu. Kiedy jednak gorąca para nie odebrała jej życia, skazano ją na publiczne ścięcie. Kat zadał mieczem kolejne dwa ciosy, które ku zdumieniu licznych świadków, nie odniosły skutku, pozostawiając jedynie na szyi dziewczyny dwie krwawe pręgi. Mimo że prawo rzymskie zabraniało zadawania skazańcowi trzeciego ciosu, kat uderzył po raz trzeci, jednak i tym razem miecz odskoczył od szyi. Darowano jej wówczas życie, jednak wyczerpana do kresu wytrzymałości, zmarła po kilku dniach. Pochowano ją w katakumbach św. Kaliksta, a w IX wieku przeniesiono do stojącego na gruzach jej domu kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Nieprzyzwoita nagość okraszona świętością

Niedziela rzeszowska 3/2017, str. 6-7

[ TEMATY ]

św. Sebastian

Arkadiusz Bednarczyk

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Ropczycach

Obraz św. Sebastiana z sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin
w Ropczycach

Postać św. Sebastiana, rzymskiego dowódcy z trzeciego stulecia, cieszyła się od wieków wielkim kultem: świadczy o tym fakt, iż był on trzecim po świętych Piotrze i Pawle patronem Rzymu. Jego śmierć poprzedziły okrutne męczarnie, kiedy stał się celem dla strzał i dziryt rzymskich żołnierzy

Sebastian stał się z czasem orędownikiem w czasach epidemii, które tak licznie nawiedzały osady i miasta również na Podkarpaciu. W czasach Renesansu wizerunek świętego Sebastiana w ikonografii uległ zaskakującej zmianie: zamiast dojrzałego rzymskiego żołnierza w zbroi przedstawiano nagiego młodzieńca...
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję