Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Siła modlitwy i dialogu

Niedziela bielsko-żywiecka 5/2015, str. 1

[ TEMATY ]

modlitwa

dialog

Archiwum

Konferencja w bielskim Ratuszu z okazji Dnia Judaizmu

Konferencja w bielskim Ratuszu z okazji Dnia Judaizmu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Osiemnasty Dzień Judaizmu, którego współorganizatorem była diecezja bielsko-żywiecka, pokazał, że nawet mając za sobą bagaż bardzo trudnych doświadczeń można wciąż podejmować dialog. A ten, jeśli jest prawdziwy, z definicji prowadzi do lepszego rozumienia nie tylko tego, z kim się rozmawia, ale także do pogłębienia własnej tożsamości.

Warto podkreślić, że impulsem dialogu jest wiara. Stąd 18. edycja Dnia Judaizmu, któremu towarzyszyło hasło: „Szukałem Pana, a On mnie wysłuchał i uwolnił od wszelkiej trwogi”, rozpoczęła się międzyreligijną modlitwą przy Pomniku Ofiar Obozu Auschwitz-Birkenau. Tam, gdzie zrealizowano najczarniejszy scenariusz historii XX wieku, podeptano ludzką godność, właśnie zwrócenie się do Boga pozwala leczyć rany, które bolą zarówno Żydów, Polaków, jak i przedstawicieli innych narodów. Można tutaj wyciągnąć wcale nie odkrywczy wniosek: jeśli z takim bagażem doświadczeń, w takim miejscu możliwe jest pojednanie, to możliwe jest ono wszędzie. Po drugie należy dodać, że wszyscy uczestnicy Dnia Judaizmu mieli świadomość, że są po prostu „w drodze”. Dialog, pojednanie to nie jednorazowy akt, ale proces, który trwa, a w ten sposób pogłębia i buduje wciąż na nowo wzajemne relacje. O tym m.in. wspominał bp Mieczysław Cisło podczas konferencji, która odbyła się w bielskim Ratuszu. Odnosząc się do współczesnych relacji katolicko-żydowskich przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego KEP stwierdził, że „18 lat to co prawda dużo, to pewna dojrzałość, ale jeszcze nie doskonała”. Dlatego w tym dialogu należy wykonać jeszcze bardzo wiele pracy. – W tej chwili wzajemnie, i jako Polacy i jako Żydzi, winniśmy czuć się odpowiedzialni za dalszy kształt dialogu i za jego jakość i rozwój – mówił bp Cisło. Z kolei naczelny rabin Polski Michael Schudrich ocenił, że 25 lat wolności jest czasem, kiedy Polacy i Żydzi uczą się na nowo ze sobą rozmawiać, a w tym okresie we wzajemnych relacjach zaszło bardzo wiele pozytywnych zmian. Podkreślił, że on sam potrzebę otwarcia na drugiego, także człowieka innej wiary, zrozumiał dzięki dwóm papieżom: Janowi XXIII i Janowi Pawłowi II.

Mówienie o pojednaniu i dialogu dotyczy nie tylko tradycji religijnych chrześcijan i wyznawców judaizmu, ale też pojedynczych ludzi, którzy zawsze mogą siąść do wspólnego stołu, by wypowiedzieć słowo, okazać gest przebaczenia i otwarcia na nowe. Jeśli już do tego dojdzie można mieć nadzieję, że słowa i gesty zaczną „pracować” na rzecz pojednania, wspólnego dobra i lepszej przyszłości. I chyba tu należy upatrywać najgłębszego sensu takich spotkań do jakich doszło przy okazji obchodów, których nasz diecezjalny Kościół był współgospodarzem i organizatorem. Nawet jeśli świadkami tych wydarzeń byli nieliczni, to jednak mają one swoją moc symboliczną, mogącą być światłem dla każdego z nas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-01-29 13:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa z chorymi i za chorych

W obchodzony jutro 11 lutego Światowy Dzień Chorego także na Jasnej Górze trwać będzie szczególna modlitwa z chorymi i za chorych.

Podczas Mszy św. sprawowanej w Kaplicy Matki Bożej o godz. 13.30 udzielone zostanie specjalne błogosławieństwo i sakrament namaszczenia chorych.
CZYTAJ DALEJ

775-lecie szkaplerza karmelitańskiego

2026-07-13 06:59

[ TEMATY ]

szkaplerz

Matka Boża Szkaplerzna

Karol Porwich/Niedziela

Nabożeństwo szkaplerzne jest jedną z najpopularniejszych form kultu Matki Bożej w Kościele katolickim obok różańca. W tym roku przypada 775. rocznica, kiedy generał karmelitów św. Szymon Stock w Aylesford w Anglii podczas objawień otrzymał od Maryi szkaplerz.

Święto Matki Bożej z Góry Karmel karmelici obchodzą od XIV wieku. Dla całego Kościoła zatwierdził je w 1726 r. papież Benedykt XIII. W Polsce znane jest pod nazwą Matki Bożej Szkaplerznej i obchodzone jest 16 lipca, na pamiątkę zjawienia się Maryi w 1251 r. ówczesnemu generałowi karmelitów o. Szymonowi Stockowi, który modlił się o pomoc dla zakonu. Dekret soboru laterańskiego IV (1215 r.) zabraniał zakładania nowych zakonów i nie uznawał istnienia tych, które nie były oparte na regule zaaprobowanej przez Kościół, a do takich należał wówczas m.in. zakon karmelitów.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję