Reklama

Niedziela Legnicka

Samarytańska wizyta dzieci

Nieść radość i uśmiech – to dewiza Szkolnego Koła Caritas działającego przy Szkole Podstawowej w Zbylutowie

Niedziela legnicka 16/2015, str. 3

[ TEMATY ]

Caritas

Ks. Waldemar Wesołowski

Dzieci ze Zbylutowa odwiedziły pensjonariuszy ośrodka „Samarytanin”

Dzieci ze Zbylutowa odwiedziły pensjonariuszy
ośrodka „Samarytanin”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tradycyjnie już przed świętami wielkanocnymi dzieci ze Szkolnego Koła Caritas działającego przy Szkole Podstawowej w Zbylutowie przyjechały do Legnicy, aby odwiedzić pensjonariuszy ośrodka Caritas „Samarytanin”.

Zawsze przy takiej okazji najmłodsi wraz z opiekunami odwiedzają także bp. Marka Mendyka. Tym razem dzieci złożyły życzenia również ks. Jarosławowi Kowalczykowi, dyrektorowi Wydziału Katechetycznego. Jednak głównym wydarzeniem podczas wizyty są odwiedziny Ośrodka Leczniczo-Opiekuńczego, prowadzonego przez legnicką Caritas „Samarytanin”. Wraz z jego pensjonariuszami najmłodsi uczestniczyli w Mszy św. sprawowanej przez ks. Artura Trelę w kaplicy ośrodka. Po wspólnej modlitwie były życzenia i prezenty świąteczne dla wszystkich pacjentów. Tym razem były to koszyczki, zdobione jajka, zajączki i kurczaki. Wszystkie dekoracje świąteczne dzieci przygotowywały pod opieką katechetki Elżbiety Wojtali. Jak mówi katechetka, dzieci nie trzeba specjalnie zachęcać do pracy, same przypominają o zbliżających się świętach i odwiedzinach w Legnicy. – Zwłaszcza w Wielkim Poście próbujemy zmienić coś w naszym życiu, zrobić coś dobrego. Dlatego właśnie z dziećmi realizujemy takie zadanie. Myślę, że okazanie dobroci ludziom potrzebującym, chorym jest najlepszą formą podziękowania Jezusowi za to, co dla nas zrobił – podkreśla katechetka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Chętnie tutaj przyjeżdżamy, bo chcemy nieść pomoc i radość. Ci ludzie cieszą się z naszych odwiedzin, a my też czujemy się lepiej – mówi Martyna Woroniec z VI klasy. Jola Junkiewicz z IV klasy mówi o prezentach, które grupa przywiozła ze sobą: – To są koszyczki, pisanki, króliczki zrobione na szydełku, kurczaki, które można powiesić w oknie. Kamila Łużna zaznacza, że te wszystkie rzeczy dzieci zrobiły samodzielnie, oczywiście, przy wsparciu swoich rodziców. – Pracowaliśmy ponad 2 miesiące, ale warto było. Najważniejszy jest uśmiech ludzi, którym ofiarujemy te prezenty – dodaje.

Podczas tegorocznej wizyty zarówno dzieci, jak i pensjonariusze „Samarytanina” przeżyli wiele chwil radości. Dzieci ze Zbylutowa nie zapomniały też o swoim poprzednim proboszczu ks. Stanisławie Woźniakiewiczu, który obecnie mieszka w Domu Księży Emerytów. Jego również zaprosiły na spotkanie i obdarowały prezentami. Podczas spotkania w „Samarytaninie” w niejednym oku pojawiła się łza wzruszenia, która była najpiękniejszym podziękowaniem.

2015-04-15 21:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bielsko-Biała: diecezjalna Caritas pomaga ofiarom powodzi

[ TEMATY ]

Caritas

powódź w Polsce (2024)

Karol Porwich/Niedziela

Prawie 40 palet z żywnością, 21 palet wody pitnej, 36 palet środków czystości, 30 osuszaczy 5 generatorów prądu, 21 grzejników olejowych, 50 śpiworów, 15 materacy, pościel, kołdry, odzież, narzędzia do sprzątania, taczki, rękawice i inne dary przekazała dotąd powodzianom bielsko-żywiecka Caritas. Od 16 września br. diecezjalna Caritas nieustannie wspiera osoby poszkodowane w wyniku powodzi.

Jak tłumaczy dyrektor bielsko-żywieckiej Caritas ks. Robert Kurpios, proces organizowania wsparcia rozpoczyna się od wywiadów terenowych, podczas których zbierane są niezbędne informacje i ustalane najpilniejsze potrzeby. Caritas współpracuje również z księżmi proboszczami parafii na terenie diecezji, którzy dostarczają do biura dane o poszkodowanych gospodarstwach.
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Bóg odsłania nasze słabości, by pokazać swoją łaskę

2026-10-09 12:33

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Materiał prasowy

„To ja, tata. Nic pilnego. Chciałem tylko usłyszeć twój głos”. Syn odsłuchał te wiadomości dopiero po śmierci ojca. Wcześniej zostawiał je na później. Co sprawia, że tak łatwo znajdujemy czas na pilne sprawy, a tak trudno na kogoś, kto po prostu chce z nami być?

W Ewangelii o uczcie weselnej jest coś, co nie daje mi spokoju. Zaproszeni odmawiają przyjścia, a niektórzy zabijają posłańców. Dlaczego zaproszenie do radości wywołuje aż taki sprzeciw? Czy czasem najbardziej boimy się spotkania, podczas którego moglibyśmy zobaczyć prawdę o sobie?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję