Reklama

GPS na życie

Cierpliwość

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Nie należę do osób z natury cierpliwych. Sporo jeszcze ma Duch Święty we mnie do przepracowania, jeśli tak mogę powiedzieć. Tym większa wdzięczność za to, co już we mnie zrobił, a mam świadomość, że to owoce Jego łaski. Gdy przed laty w wyniku kryzysu w naszym małżeństwie doszło do separacji i zostałam z dwójką maleńkich dzieci, wydawało mi się, że świat się zawalił. Pamiętam taką chwilę z placu zabaw w dzień Zielonych Świątek, kiedy świeciło słońce, dzieci radośnie się bawiły, a do mnie dotarła myśl, że Duch Święty przychodzi z darem ogołocenia. I to ogołocenie jest po coś. Żarliwie wołając do Boga o Jego pomoc, ratunek, doświadczyłam Jego obecności.

Skoro Pan Bóg nie niecierpliwi się z powodu moich grzechów i słabości, usiłuję Jego oczami patrzeć na siebie i innych. Takie patrzenie rodzi cierpliwość. Nie przychodzi to od razu, ale jako wynik pewnej pracy nad sobą i pokory: skoro mnie coś się nie udaje, mimo wysiłków, to moim bliźnim też może nie być łatwo robić to, co by chcieli, i dlatego czasem robią to, czego wcale nie chcą. Jeśli jednak Pan Bóg daje mi szansę na nowo, zwłaszcza w każdej spowiedzi, to i ja powinnam tłumaczyć potknięcia innych, dając im w moich oczach szansę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W ciągu każdego dnia nie brakuje okazji do tego, bym mogła ćwiczyć swoją cierpliwość, zawsze w zetknięciu z innymi osobami (a każdy ma inny charakter i temperament), pamiętając stale, że jej brak byłby brakiem miłości – poranek w domu i wyjście z dziećmi bez zdenerwowania, jazda autem (kierowcy wiedzą, o czym mówię), sama praca i potem zwyczajne czynności i obowiązki, relacje z bliskimi i znajomymi. Może nie mam wielkich okazji, by okazywać cierpliwość, natomiast tych drobnych – całe mnóstwo. I wcale nie znaczy, że zawsze wychodzę zwycięsko, o nie! Tym lepiej dla mnie, że odnoszę porażki, większa szansa, że nie wpadnę w samozachwyt.

O cierpliwość proszę też Ducha Świętego w znoszeniu wszelkiego rodzaju przeciwności i ograniczeń, które niesie życie. Czytając Biblię, chodząc na adorację czy Mszę św. także poza niedzielą, otrzymuję to, co potrzebne: wskazówki i siły. I czuję, że z cierpliwością łączy się ufność, pokój, radość, panowanie nad sobą… To, o czym pisze św. Paweł w Ga 5, 22-23.

2015-04-21 14:40

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wojowniczka

W byciu chrześcijaninem nie chodzi o to, żeby było ciepło, miło i wygodnie. Prawdziwy chrześcijanin to wojownik. Walczy, bo ma o co. Po pierwsze - o własną duszę. Bardzo często - o dusze tych, których kocha. A jeśli jest herosem - to i o dusze ludzi, których nawet nie zna albo tych, którzy są mu wrodzy. Pewnie, że „nie swoją siłą człowiek zwycięża” - Pan, Wojownik potężny, go wspomaga. Ale nie zmienia to faktu, że absolutnie każdy chrześcijanin jest do walki powołany.
CZYTAJ DALEJ

Muzyka, pasja i dojrzałość

2026-11-06 13:08

screen YT

Przy wrocławskiej parafii Chrystusa Króla powstał zespół "Roniek". Tworzą go: Izabela Cisowska, Leszek Cisowski, Piotr Popławski oraz ksiądz Hieronim Kotala SDB.

Początki zespołu sięgają akademickich przyjaźni - Najpierw poznaliśmy się na studiach z Izą. Tworzyliśmy taki duet instrumentalny. Była to Akademia Muzyczna, Wydział Instrumentalny. Tworzyliśmy duet instrumentalny flet, gitara. Potem dołączył do nas Leszek, mąż Izy i mieliśmy zespół już bardziej rozbudowany. A już na samym końcu poznaliśmy księdza Hieronima, który nas bardzo zainspirował swoją twórczością i w dalszym ciągu staramy się ją kontynuować, żeby ujrzało światło dzienne - zaznacza Piotr Popławski.
CZYTAJ DALEJ

Papież w samolocie: nigdy nie wątpiłem, że pojadę, to moja misja

2026-11-06 20:50

[ TEMATY ]

Leon XIV w Ameryce Południowej

Vatican Media

Wyruszam w tę podróż, aby pełnić misję Biskupa Rzymu, ludzie tak bardzo potrzebują nadziei – powiedział Leon XIV podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Podkreślił, że pomimo choroby nigdy nie wątpił, że ta podróż dojdzie do skutku. Dziennikarzom przedstawił Montserrat Alvarado, nową prefekt Dykasterii ds. Komunikacji. Będzie pomagać Watykanowi oraz mnie osobiście w tej tak fundamentalnej dziedzinie, jaką jest komunikacja – dodał Ojciec Święty.

W pierwszych słowach skierowanych do dziennikarzy Papież zapewnił, że czuje się dobrze. Wie, że niektórzy mieli wątpliwości, czy ta podróż w ogóle się odbędzie. „Muszę wyznać – powiedział – że ja sam od pierwszego dnia nie miałem najmniejszych wątpliwości i byłem przekonany, że ta podróż musi dojść do skutku”. Leon XIV przyznał, że bardzo się z tego cieszy i dziękuje za to zarówno Bogu, jak i wspaniałej kadrze medycznej. „Mogę powiedzieć, że czuję się całkiem dobrze, a wy jesteście tego świadkami” – dodał Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję