Reklama

Sanktuaria

Matka Boża Sprawiedliwości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W swojej monografii „Sanktuaria Diecezji Kieleckiej” ks. Władysław Łydka w wykazie sanktuariów zapomnianych pod nazwą Sieciechowice umieścił informację, że w miejscowym kościele w przeszłości czczony był obraz Matki Bożej Śnieżnej. Ks. Jan Wiśniewski, który na początku ubiegłego wieku wizytował kościół, wspomniał o cudownym wizerunku Najświętszej Panny, nie nazywając go jednak. Pojechałem do Sieciechowic, aby zobaczyć ten cudowny wizerunek. Jak się okazało, w ołtarzu głównym znajduje się obraz Maryi czczony przez okolicznych mieszkańców, jako… Matka Boża Sprawiedliwości. Obraz ten sam, a wezwanie jakże inne. To pokazuje, ile sieciechowicka świątynia kryje w sobie jeszcze tajemnic i ile przez wieki nastąpiło zmian.

Co mówi tradycja

Reklama

Wielce prawdopodobne jest, że pierwsza parafia w Sieciechowicach ustanowiona została w XIII wieku. O tym, że istniała już na początku wieku XIV, świadczy wzmianka o niej w „Monumenta Poloniae Vaticana” wśród tekstów źródłowych dotyczących spraw polskich. W 1326 r., kiedy parafia należała do dekanatu prandeckiego, proboszczem w Sieciechowicach był niejaki Wacław. Według tradycji fundatorem kościoła miał być w 1312 r. rycerz maltański Petraży Brandysz. Jednak dokument erekcyjny, który potwierdza to wydarzenie, jest falsyfikatem. O kościele murowanym z cegły pw. św. Andrzeja Apostoła wspomina Długosz w swoim dziele „Liber beneficiorum” w połowie XV wieku. Z dokumentów wiemy, że w roku bitwy grunwaldzkiej – 1410 dziedzic części wsi Sieciechowice Andrzej Zgniłybród ufundował ołtarz św. Stanisława. Konsekracji obecnego kościoła dokonał 25 lipca 1624 r. bp Tomasz Oborski – sufragan krakowski. Kościół przez wieki przechodził remonty, które zmieniały jego wystrój i wygląd. Jednak mimo różnego rodzaju burz dziejowych, przetrwał do dzisiejszego dnia. Zachowała się także zabytkowa dzwonnica, która pięknie odnowiona pełni również funkcję bramy, przez którą wiedzie droga do kościoła. Prezbiterium kościoła jest jednoprzęsłowe, ołtarze główny oraz dwa boczne wykonane są w stylu rokoko. Konstrukcja świątyni zachowała cechy stylu gotyckiego. Jego ściany wspierają szkarpy, a ostatnie prace remontowe przyniosły niezwykłe odkrycie, w prezbiterium odsłonięte zostało gotyckie okno.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Historyczny lipiec

W kościelnej zakrystii znajdują się dwa portrety przedstawiające króla Stanisława Augusta i prymasa Michała Poniatowskiego – brata monarchy. Ci dwaj wielcy Polacy przejeżdżając przez Sieciechowice, zatrzymali się w tej miejscowości, goszcząc u księdza plebana. Te wydarzenia miały miejsce w lipcu 1787 r. Pierwszym, który zawitał w Sieciechowicach, był król Stanisław August. W piątek 6 lipca „Na granicy Sieciechowskiej, spotkał konno, Nayjaśniejszego pana J. Pan Niewieściński szambelan”. Szlachcic zaprowadził króla do rezydencji plebańskiej, w której po krótkim odpoczynku monarcha zjadł obiad, zaprosiwszy do stołu księdza plebana. Pod portretem króla znajduje się napisany nieznaną ręką wiersz opisujący krótki pobyt władcy: „Xiądz pleban jak szczęśliwy, że w przyjęciu Pana Polubion z nim jadł obiad, po noclegu z rana, Sam na sam rozmawia się w pół godziny chwile, Pierścień bierze z rąk króla i żegna się mile”. Kolejny ważny gość – Ksiądz Prymas odwiedził Sieciechowice 18 lipca. Brat króla również został przyjęty bardzo uroczyście przez ks. Pietrzykowskiego: „Powracając nocował, mszy słuchał a potem, Do Bractwa miłosierdzia zachęcał i złotem, Toż uradował i sam się wpisał na wychodnym, Błogosławił, lud wzdychał za pasterzem godnym”. Czyli wszystko wskazuje na to, że zarówno król, jak i prymas modlili się przed cudownym wizerunkiem Maryi.

Maryja z Głównego ołtarza

Reklama

Ks. Wiśniewski wizytując kościół w Sieciechowicach, zanotował, że: „Główny ołtarz kompozyt z pierwszej połowy XVIII w. Zdobią go cztery kolumny złocone. Główny obraz przedstawia Najświętszą Pannę wzorem cudownego obrazu w Zielenicach, w sukience wyzłacanej. Obok wiszą wota – 7. Na zasuwie jest piękny obraz św. Andrzeja, w górze Trójca Święta. Po stronach stoją rzeźby św. Piotra i Pawła”. Te stare wota nie zachowały się. Co się z nimi stało? Zapiski świadczą o tym, że podobnie, jak to czyniono i w innych kościołach, zostały w czasach trudnych dla Polski przeznaczone na ratowanie Ojczyzny. Podczas insurekcji kościuszkowskiej parafia przekazała na rzecz wojsk Kościuszki: „monstrancję starożytną z wieżyczkami, 3 kielichy z patenami, stary krzyż srebrny, turybulum srebrne i wszystkie wota, jakie były przed Obrazem M.C. w ołtarzu”. Kolejne wota również się nie zachowały. Zabory i zawieruchy wojenne prawdopodobnie są tego przyczyną.

Różańcem chwalą Maryję

Nie zachowały się też zapiski świadczące o cudach i łaskach otrzymywanych przez modlących się przed obrazem Maryi. Nie znamy także nazwisk osób, które tu pielgrzymowały i modliły się. Jednak obraz Maryi z Dzieciątkiem nadal otaczany jest czcią i miłością. Maryja jest tu królową czczoną przez okolicznych mieszkańców, czego świadectwem jest bardzo duża liczba kół różańcowych istniejących w parafii. – Mamy kilkanaście kół różańcowych, pełnych! Czyli każde liczy po dwadzieścia osób – mówi ks. kan. Tadeusz Cudzik. Przy wizerunku Maryi wiszą powojenne wota, które ofiarowali modlący się w świątyni ludzie, dziękując Maryi za wysłuchanie ich próśb. Te wota są dowodem na siłę modlitwy i wiary.

Obecnie trwa gruntowny remont kościoła, prace koncentrujące się wewnątrz świątyni są prawie na ukończeniu. Prawie wszystkie środki na renowację kościoła pochodzą od parafian, świadczy to o przywiązaniu okolicznych mieszkańców do tego szczególnego miejsca i do Maryi Matki Bożej Sprawiedliwości spoglądającej z miłością na wszystkich z głównego ołtarza. Odwiedźmy Sieciechowice i stary zabytkowy kościółek, w którym króluje Maryja, pamiętając o tym, że przed Jej wizerunkiem modlili się zwykli ludzie, bogaci szlachcice, biskupi, prymas i król Polski. Każdy z nich miał osobistą potrzebę zwrócenia się do Maryi. My prawdopodobnie też mamy o co prosić i za co dziękować.

2015-05-21 12:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczystości 25. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej

[ TEMATY ]

rocznica

sanktuarium

koronacja

Myszków‑Mrzygłód

Archiwum sanktuarium w Mrzygłodzie

Koronacja obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej, 25 sierpnia 1996 r.

Koronacja obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej, 25 sierpnia 1996 r.

– 25-lecie koronacji obrazu Matki Bożej Mrzygłodzkiej jest bilansem podsumowującym kult Maryi, nie tylko w świątyni, ale również w rodzinach – podkreśla ks. Jacek Gancarek, kustosz sanktuarium Matki Bożej Mrzygłodzkiej. 22 sierpnia Mszy św. jubileuszowej będzie przewodniczył tam kard. Stanisław Dziwisz.

– Koronacja wizerunku była ważnym momentem dla ożywienia kultu maryjnego. Do sanktuarium zaczęły przybywać pielgrzymki. Każdego roku przybywa tu 5 tys. pątników. Są to pielgrzymki piesze i autokarowe. Są też grupy z zagranicy: z Włoch, Szwajcarii, Chin czy USA – mówi w rozmowie z Niedzielą ks Gancarek.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: spekulacje na temat możliwej beatyfikacji papieża Benedykta XVI

2026-01-16 18:39

[ TEMATY ]

Benedykt XVI

spekulacje

Vatican Media

We włoskich mediach pojawiły się spekulacje wokół tego, czy i kiedy zostanie otwarty proces beatyfikacyjny papieża Benedykta XVI, zmarłego pod koniec 2022 roku. Wynikają one z wypowiedzi jego wieloletniego prywatnego sekretarza, arcybiskupa Georga Gänsweina, który podczas niedawnego spotkania na Litwie wyraził nadzieję na rychłe wszczęcie takiego procesu.

Wkrótce po tym wydarzeniu pojawiły się w Internecie doniesienia o cudownym uzdrowieniu pewnego Amerykanina, rzekomo dokonanym przez ówczesnego papieża jeszcze za życia. Jednak cuda dokonane za życia danej osoby nie mają w Kościele katolickim znaczenia dla procesów beatyfikacyjnych ani kanonizacyjnych. Liczą się cuda, które miały się dokonać po śmierci kandydata do beatyfikacji lub kanonizacji, przypisywane jego wstawiennictwu u Boga.
CZYTAJ DALEJ

20. rocznica śmierci księdza Jana Twardowskiego. Poeta, serdeczny, ujmujący człowiek, wybitny kaznodzieja

2026-01-18 07:20

[ TEMATY ]

ks. Jan Twardowski

YouTube.com

Ks. Jan Twardowski

Ks. Jan Twardowski

18 stycznia 2026 r przypada 20. rocznica śmierci księdza Jana Twardowskiego. Poeta, serdeczny, ujmujący człowiek był wybitnym kaznodzieją, na którego kazania do kościoła wizytek w Warszawie przychodziły tłumy. - W życiu - mówił ks. Twardowski - najważniejsze jest samo życie. A zaraz potem miłość.

„Udało się, jakoś wyskoczyło mi z głowy to zdanie” - mówił ks. Jan i zagadkowo się uśmiechając dodawał: „Spotykam je w nekrologach. Często bez mojego nazwiska, ale i tak się cieszę, bo najważniejsze jest to, co napisałem, a nie, że to ja napisałem. Trzeba się pospieszyć z kochaniem innych nie tylko dlatego, że grozi nam rozstanie z kimś bliskim z powodu śmierci, lecz dlatego, że ludzie odchodzą od siebie, gdy życie jest w pełnym biegu. Zmieniają partnerów, opuszczają rodziny, skazują bliskich na samotność. Być może dochodzi do tych rozstań, bo właśnie spóźniliśmy się z okazaniem uczuć, nie dość kochaliśmy, nie daliśmy odczuć bliskiej osobie, że jest wyjątkowa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję