Centrum Myśli Prymasa Wyszyńskiego Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Lublinie wypełniło się szczelnie uczestnikami spotkania z ks. dr hab. Jarosławem Wąsowiczem, salezjaninem, wybitnym historykiem, badaczem najnowszych dziejów Kościoła, publicystą, społecznikiem i kapelanem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Reklama
W konferencji „Posługa kard. Stefana Wyszyńskiego jako realizacja profetycznej wizji Prymasa Polski kard. Augusta Hlonda” ks. Wąsowicz przypomniał o 100. rocznicy encykliki „Quas primas”, w której Pius XI ustanowił uroczystość Chrystusa Króla. W dziele szerzenia idei Chrystusowej jednym z jego najbliższych współpracowników był kard. August Hlond. Prymas miał zdolność wyszukiwania kapłanów, którzy go w tym dziele wspomagali. Jego prorocze wizje dotyczyły m.in. Prymasa Tysiąclecia i bp. Antoniego Baraniaka, dwa filary polskiego Episkopatu po II wojnie światowej. To właśnie ks. Baraniakowi powierzył on na łożu śmierci misję, z której wywiązał się znakomicie, przekazania papieżowi Piusowi XII prośby, ostatniej woli kardynała Augusta, aby mianował Prymasem Polski bp. Stefana Wyszyńskiego. Postawienie przez Prymasa Augusta Hlonda na młodego biskupa było dziełem Opatrznościowym, gdyż nikt lepiej nie był przygotowany do przeciwstawienia się idei komunistycznej i pokazania, co w zamian ma do zaproponowania Kościół. Działo się to w niezwykle trudnym kontekście społeczno-politycznym powojennej Polski. – Bez zaangażowania kard. Hlonda w szerzenie idei Chrystusowej nie mielibyśmy na pewno Prymasa Tysiąclecia, a pewnie by nie było papieża Polaka – podkreślił prelegent.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Ksiądz Profesor wskazał też na głęboką maryjność obu Prymasów. Nie była ona dla nich jedynie formą pobożności, lecz stanowiła wielki program duchowy i społeczny. Kard. Hlond w czasie okupacji przez pewien czas przebywał w Lourdes. Tam w pewnym momencie zaczął szerzyć ideę duchowego odrodzenia Polski poprzez Maryję. Uważał, że Polacy, którzy przeżyli programową eksterminację narodu, ze względu na te niezwykle trudne doświadczenia, tego właśnie potrzebują. Już po wojnie, 8 września 1946 roku, dokonał na Jasnej Górze Aktu Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi. Dla Prymasa Wyszyńskiego stało się to fundamentem późniejszych Jasnogórskich Ślubów Narodu i całego programu duchowego odrodzenia Polski.
Gość przypomniał, że kard. Hlond, jako salezjanin, w swojej maryjności sięgał do św. Jana Bosco, odnowiciela kultu Maryi Wspomożycielki Chrześcijan, Auxilium Christianorum. Prymas Wyszyński za nimi mówił o Królowej Polski Wspomożycielce albo o Niepokalanej Dziewicy Wspomożycielce. Wskazał też na maryjność św. Jana Pawła II, wielkiego proroka naszych czasów. – Dobrze byłoby, żeby ci polscy prorocy znowu zajaśnieli pełnym blaskiem, bo te wszystkie wizje, zwłaszcza o zwycięstwie Maryi, moim zdaniem wciąż się realizują – podkreślił ks. Wąsowicz. Wskazał tu na aktywność różnych grup i ruchów, które pojawiają się w Kościele w Polsce, zwłaszcza gromadzących mężczyzn, co jest fenomenem na skalę światową. – Teraz my musimy odnosić zwycięstwa i okazuje się, że jesteśmy w stanie to zrobić przede wszystkim przez modlitwę i przez odwoływanie się do tego duchowego dziedzictwa, które możemy pięknie przenieść w przyszłe pokolenia – powiedział ks. Jarosław Wąsowicz.
Marcin Sułek, członek Zarządu Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, dziękując ks. Jarosławowi Wąsowiczowi za spotkanie, podkreślił, że przypadające w 2026 roku rocznice Aktu Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi oraz Jasnogórskich Ślubów Jasnogórskich wpisują się w program formacyjny „Civitas Christiana” i Centrum Myśli Prymasa Wyszyńskiego, przypominając o nich, jako zobowiązaniu, które trwa.
