Przez Jasną Górę na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie
Kraków z Jasnej Góry posłany do Krakowa
35. Piesza Pielgrzymka Archidiecezji Krakowskiej w tym roku liczyła 8 tys. 500 osób, wśród których była duża grupa wolontariuszy ŚDM. Pątnicy dotarli na Jasną Górę 11 sierpnia. W szczególny sposób prosili oni w intencji Światowych Dni Młodzieży, których gospodarzami będą w 2016 r. W czasie drogi pielgrzymi nieśli kopie znaków ŚDM – krzyż i ikonę Matki Bożej – oraz portret św. Jana Pawła II. – Ta pielgrzymka była przedsmakiem ŚDM, które nas czekają. Uczestniczyło bardzo dużo młodzieży, która z radością czeka na to, co będzie w 2016 r. – podkreślał kard. Stanisław Dziwisz. – Ciągle mówię, że to spotkanie odbywać się będzie w Polsce, oczywiście, miejscem szczególnym jest Kraków, ale cała Polska jest otwarta, cała Polska się przygotowuje i młodzież z całej Polski już w tych przygotowaniach uczestniczy.
Z pielgrzymką krakowską wędrowali m.in. pielgrzymi z Węgier, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Słowacji, Czech, Francji i Hiszpanii oraz tradycyjnie grupa Ruchu Comunione e Liberazione. Z Krakowa na Jasną Górę przywędrował bp Grzegorz Ryś.
W 304. Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej na Jasną Górę wędrowało 5 tys. 600 pielgrzymów, którzy przybyli na Jasną Górę 14 sierpnia. Pielgrzymów witali: kard. Kazimierz Nycz – metropolita warszawski, o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów i o. Marian Waligóra – przeor Jasnej Góry. – Czuję ogromną radość, także wynikającą z tego, że właściwie, mimo iż po ludzku średnie i starsze pokolenie powinno mieć obawy o swoje siły w taką pogodę, to przyszli, a nawet w niektórych grupach jest więcej osób. A przede wszystkim widzę w tym jakiś wielki związek z tym, co ma się dokonać w przyszłym roku w Krakowie – chodzi o Światowe Dni Młodzieży – podkreślił kard. Kazimierz Nycz. – Zresztą wszystkie banery na Jasnej Górze pokazują ten związek przyszłego roku z obecnym pielgrzymowaniem. Polskie spotkanie młodych ludzi z Papieżem zaczęło się tutaj, przez pielgrzymki, które dotarły do Częstochowy.
Bóg, Honor, Ojczyzna – Pielgrzymka Żołnierska
W 24. Pieszej Pielgrzymce Żołnierzy Wojska Polskiego wzięło udział ok. 705 osób, wśród nich żołnierze, pracownicy wojska, Służby Celnej, Straży Granicznej, Straży Ochrony Kolei. Byli także żołnierze z zagranicy: z USA, Chorwacji, Słowacji, Litwy, Niemiec. U stóp Maryi Jasnogórskiej pielgrzymka zameldowała się 14 sierpnia. Na jej czele szli biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek i biskup pomocniczy Armii Amerykańskiej Richard Spencer. Żołnierze spędzili w drodze 10 dni, pokonując 330 km. Wyruszyli 5 sierpnia z katedry polowej WP.
Pielgrzymki w liczbach
W tegorocznym sezonie pielgrzymkowym – od 23 maja do 14 sierpnia – na Jasną Górę przybyło:
– 163 pielgrzymki piesze – wędrowało w nich 87 tys. osób
– 88 pielgrzymek rowerowych – a w nich 5 tys. 150 osób
– 12 pielgrzymek biegowych – przybiegły w nich 244 osoby.
Przed uroczystością Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w dniach 1-14 sierpnia, na Jasną Górę przybyło 50 pieszych pielgrzymek, a w nich w sumie 70 tys. osób.
W pięciu pieszych pielgrzymkach z samej tylko Warszawy przyszło na Jasną Górę w sumie 11 tys. 975 osób.
Były to:
– 304. Warszawska Pielgrzymka Piesza – 5 tys. 600 osób
– 35. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna – 3 tys. 717 osób
– Grupy „17” Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej – 1 tys. 600 osób
Reklama
– 24. Pielgrzymka Niepełnosprawnych – 638 osób
– 32. Praska Pielgrzymka Rodzin – 420 osób.
Najliczniejsze – jak dotychczas – w tym roku piesze pielgrzymki to:
– 35. Pielgrzymka Krakowska – 8 tys. 500 osób
– 37. Pielgrzymka Radomska – 6 tys. 365 osób
– 304. Warszawska Pielgrzymka Piesza – 5 tys. 600 osób
– 70. Piesza Pielgrzymka Rybnicka – 4 tys. osób
– 35. Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna – 3 tys. 717 osób
– 35. Pielgrzymka Podlaska – 3 tys. 500 osób
Najdłuższą trasę przeszły:
– 31. Pielgrzymka Szczecińsko-Kamieńska: grupy z Łukęcina – 640 km w 20 dni i Świnoujścia – 621 km w 19 dni
– 34. Pielgrzymka Kaszubska, wyruszająca z Helu – 634 km w 19 dni
– 33. Pielgrzymka Koszalińsko-Kołobrzeska: grupa z Ustki – 630 km w 19 dni
– 23. Pielgrzymka Ełcka: grupy z Suwałk i Gołdapi – 559 km w 17 dni
Przed nami jeszcze piesze pielgrzymki zdążające na Jasną Górę na uroczystość Matki Bożej Jasnogórskiej, która przypada 26 sierpnia.
Biuro Prasowe Jasnej Góry
14 sierpnia 2015 r.
Jasnogórska Nowenna – 17-25 sierpnia 2015 r.
Jasna Góra i Częstochowa przygotowuje się do uroczystości Matki Bożej Jasnogórskiej przez nowennę, która trwa w dniach 17-25 sierpnia br. W jej ramach Msze św. sprawowane są o godz. 18.30 przed Szczytem Jasnogórskim. W tym roku słowo Boże głosi o. Grzegorz Bartosik, franciszkanin z Niepokalanowa. Każdego dnia na nowennę przybywają mieszkańcy Częstochowy w pielgrzymkach parafialnych.
Msza święta oraz przemówienia w kościele zostaną zrealizowane przez Telewizję Polską. Transmisja będzie również dostępna na kanale Sejmu w serwisie: YouTube oraz na stronie internetowej Sejmu: sejm.gov.pl. Przed kościołem ustawiony zostanie telebim, na którym transmitowany będzie sygnał realizowany przez TVP.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Papamobile wyruszy latem w niezwykłą podróż przez Stany Zjednoczone, by zwrócić uwagę na dramat dzieci dotkniętych konfliktami zbrojnymi. Inicjatywa wspierana przez Dykasterię ds. Posługi Miłosierdzia oraz organizację Cross Catholic Outreach połączy pomoc humanitarną z modlitwą i refleksją - podaje Vatican News.
We wtorek 28 kwietnia papieski jałmużnik abp Luis Marín de San Martín przekazał klucze do papamobile prezes organizacji Michele Sagarino. Dzień później spotkała się ona z Papieżem Leonem XIV po audiencji generalnej. To symbolicznie rozpoczęło projekt „American Catholic Heroes: The Road Trip for Hope”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.