Reklama

Felietony

Realne ofiary politycznej fikcji

Są takie momenty, kiedy państwo przestaje być abstrakcją z ustaw i konferencji prasowych, a staje się czymś brutalnie prostym: albo pomaga słabszym, albo ich porzuca. Fundusz Sprawiedliwości miał być jednym z tych miejsc, gdzie państwo nie dyskutuje, nie kalkuluje politycznie, tylko działa. Dziś staje się symbolem czegoś odwrotnego: ofiary przestępstw stały się realnym kosztem polityki zemsty.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Luty będzie kolejnym miesiącem bez wsparcia dla pokrzywdzonych. Konkurs, który miał zapewnić ciągłość pomocy od stycznia, znów przesunięto. Minister Waldemar Żurek nie dotrzymał kolejnego terminu. I nie jest już ważne, ile razy ogłaszano „przyspieszenie”, ile wydano na zewnętrzne firmy, ile razy zapewniano o porządkach. W praktyce wygląda to tak: potrzebujący zostali sami.

W tej historii najbardziej uderza cynizm mechanizmu. Biurokracja ciągnie się miesiącami, urzędnicy w ministerstwie boją się podejmować decyzje, bo nad resortem wisi atmosfera polowania. Władza chciała pokazać, że rozlicza, że ściga, że „odcina patologie”. Tyle że w tym spektaklu zapomniano o najważniejszych: o tych, dla których Fundusz istnieje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Mecenas Adam Gomoła napisał wprost: „Czyli pokrzywdzeni nadal BEZ POMOCY”. I to zdanie jest jak zimny prysznic. Za każdym takim „bez pomocy” stoi konkret: kobieta uciekająca przed przemocą, senior oszukany metodą na wnuczka, dziecko po traumie, rodzina po tragedii. To nie są statystyki do debat. To ludzie, którzy mieli mieć wsparcie od państwa.

Reklama

Rząd ogłasza „Rok Przyspieszenia”, ale w Funduszu mamy rok paraliżu. Ministerstwo, zamiast gwarantować ciągłość, mnoży przesunięcia. A uzasadnienia brzmią jak kpina: że to rzekomo dla „szerokiego wsparcia”, że winne są organizacje, że trzeba dokumentów. Gomoła ironicznie podsumował: „A że się wlecze konkurs, to wina NGO-sów. Litości”.

Najbardziej ponury jest jednak szerszy kontekst. Wszystkim, których już zaszczuto – księdzu Michałowi Olszewskiemu, byłym urzędniczkom ministerstwa – nie udowodniono ani jednej kradzieży, defraudacji, ukrytego majątku. Nie ma wyroków, nie ma twardych faktów, są za to nagłówki, przesłuchania, atmosfera strachu. I jest druga, cicha rzeczywistość: ofiary przestępstw bez pomocy, a urzędnicy sparaliżowani.

Tak wygląda prawdziwy koszt politycznej vendetty. Nie płacą go ci, którzy występują na mównicach. Płacą go najsłabsi. Fundusz Sprawiedliwości miał chronić pokrzywdzonych. Dziś staje się dowodem, że w państwie zemsty nawet ofiary mogą zostać potraktowane jak kolateralna strata.

Bo kiedy polityka zaczyna żywić się odwetem, pierwszymi, którzy zostają bez wsparcia, nie są politycy. Są nimi ci, którzy nie mają żadnej ochrony poza państwem.

2026-01-31 07:00

Ocena: +18 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Piękno odrzucone

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Chrześcijaństwo ma w sobie pedagogikę, której współczesny świat nie znosi. To pedagogika wymagająca, niewygodna i pozbawiona złudzeń, że prawda zawsze spotka się z aplauzem. Kościół wie o tym od dwóch tysięcy lat - dlatego dzień po świętowaniu narodzin Jezusa każe nam spojrzeć nie na kolejną scenę czułości, lecz na męczeństwo. Jakby chciał powiedzieć: zanim na dobre rozsiądziesz się w cieple betlejemskiej stajenki, spójrz na to, dokąd naprawdę prowadzi wierność Temu, który się narodził.

Papież Leon XIV przy tej okazji przypomina, że pierwsze pokolenia chrześcijan mówiły o „narodzeniu” św. Szczepana, bo - jak podkreśla - „męczeństwo jest narodzinami dla nieba”. To zdanie burzy wygodne schematy. Męczeństwo nie było wypadkiem przy pracy Ewangelii ani tragiczną porażką idealistów. Było konsekwencją wyboru światła w świecie, który światła się boi, a w konsekwencji zwalcza. Chrześcijaństwo od samego początku demaskowało: obnażało pychę władzy, fałsz moralny, niesprawiedliwość przykrytą prawem i obyczajem. I właśnie dlatego spotykało się z oporem.
CZYTAJ DALEJ

Węgry: Wypadek polskiego autokaru. Władze publikują nagranie z akcji ratowniczej

2026-08-16 11:34

[ TEMATY ]

wypadek

Węgry

Medjugorie

pielgrzymi

tragiczny

polski autokar

PAP

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił

Węgierska Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Zarządzania Kryzysowego (BM OKF) opublikowała w niedzielę na Facebooku nagranie przedstawiające pracę strażaków przy polskim autokarze, który wpadł do przydrożnego rowu na wschodzie Węgier. W akcji uczestniczyły służby z kilku okolicznych miast.

Strażacy użyli wyciągarek i dźwigów, aby podnieść autokar, który w nocy wpadł do rowu przy autostradzie M3, i uratować pasażerów uwięzionych pod pojazdem. BM OKF poinformowała, że skierowane na miejsce dźwigi podniosły autokar i z powrotem ustawiły go na kołach.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV – pierwszy papież, który popłynie łodzią po jeziorze Albano

2026-08-17 15:28

[ TEMATY ]

procesja maryjna

Leon XIV

pexels.com

Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.

Od początku pontyfikatu Leon XIV pokochał tę letnią rezydencję papieży i wraca do niej co tydzień na wolne od zajęć wtorki, które wykorzystuje na aktywny odpoczynek. W rozległych ogrodach ma do swej dyspozycji kort tenisowy, odkryty basen, stadninę koni i ocienione alejki, gdzie z dala od niedyskretnych oczu może uprawiać jogging. Chętnie włącza się też w życie miejscowej parafii św. Tomasza z Villanuevy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję