Rozpoczynając Mszę św. ks. Zdzisław Paduch przywołał okoliczności związane z kultem św. Charbela. Wskazał także, że dzisiejsze nabożeństwo jest klamrą związaną z modlitwą za chorych. Począwszy od sierpniowej pielgrzymki osób niepełnosprawnych i starszych do Henrykowa, po wspomnienie NMP z Lourdes, kiedy to przypada Światowy Dzień Chorego. - Nasza modlitwa przez wstawiennictwo św. Charbela jest pieczęcią, w naszej wspólnej modlitwie i towarzyszeniu osobom chorym- mówił proboszcz parafii.
W homilii wygłoszonej przez ks. Romańczuka szczególne miejsce zajęły trzy osoby: król Salomon, syrofenicjanka oraz św. Charbel. - Ewangelia i pierwsze czytanie prowadzą nas do pytania: do kogo należy moje serce? Syrofenicjanka miała serce pełne wiary. Nie zniechęciła się trudnością. Nie zgorszyła się słowami Jezusa. Salomon natomiast miał serce podzielone., które doprowadziło go do upadku. Święty Charbel miał serce całkowicie oddane Bogu. Jego życie w pustelni jest przykładem całkowitej rezygnacji z dóbr tego świata i pozwoleniem Bogu na działanie - mówił kapłan, dodając: - Dzisiaj wielu ludzi żyje jak Salomon z końca swojego życia. Ma serce podzielone pomiędzy Boga a „obce bożki”, takie jak: pieniądze, kariera czy nawet opinie ludzkie, które są bardziej cenione niż Boże przykazania. Inni przychodzą do Boga tylko wtedy, gdy pojawiają się poważne problemy. A jeszcze inni, jak Syrofenicjanka, potrafią trwać przy Chrystusie.
Po skończonej Mszy świętej odbyła się modlitwa koronką do św. Charbela przed wystawionym Najświętszym Sakramentem oraz namaszczenie olejem św. Charbela.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
