Dn 13,1-9. 15-17.19-30. 33-62 <- KLIKNIJ
Opowiadanie o Zuzannie należy do greckiej tradycji Księgi Daniela. Akcja toczy się w Babilonie, pośród wygnańców. Dwaj starcy zasiadają jako sędziowie. Tekst pokazuje, jak władza religijna bywa narzędziem krzywdy. Zuzanna zostaje osaczona w ogrodzie, w przestrzeni domowej prywatności. Odmawia. Słyszy oskarżenie o cudzołóstwo. Prawo Mojżesza wymaga dwóch świadków w sprawach zagrożonych karą śmierci, a fałszywych świadków obciąża ich własnym wyrokiem (Pwt 19). Ten mechanizm daje starcom pozór wiarygodności. Zuzanna wypowiada zdanie z liturgii. Umiera jako niewinna. W modlitwie odwołuje się do Boga, który zna rzeczy ukryte. Wkracza Daniel. Przesłuchuje oskarżycieli osobno i pyta o szczegół. Odpowiedzi rozchodzą się. Sąd pęka, a kara spada na kłamców, zgodnie z Pwt 19. Hieronim zauważa grę słów po grecku między nazwami drzew i czasownikami „rozciąć” i „przepiłować” (schinos/schizein; prinos/prisein). Ten sam autor przypomina, że Kościoły czytają Daniela w wersji Teodocjona, a greckie części tej księgi funkcjonują w lekturze liturgicznej od starożytności. Juliusz Afrykański zarzuca Orygenesowi brak tej historii w hebrajskich księgach. Orygenes odpowiada, że wspólnoty chrześcijańskie ją zachowują i broni jej jako świadectwa o Bożej sprawiedliwości. Ambroży widzi w Zuzannie wzór wstydliwości. Bowiem milczy przed ludźmi, a mówi do Boga, bo czystość ceni wyżej niż życie. Hipolit czyta tę historię typologicznie. Babilon nazywa światem, a Zuzannę obrazem Kościoła nękanego przez niesprawiedliwych oskarżycieli.
J 8,1-11 <- KLIKNIJ
Scena dzieje się w świątyni, o świcie, po sporach wokół Jezusa podczas Święta Namiotów. Uczeni w Piśmie i faryzeusze ustawiają kobietę pośrodku. Prawo Mojżesza przewiduje surową karę za cudzołóstwo (Kpł 20,10; Pwt 22,22-24). W opisie uderza brak mężczyzny. Narrator odsłania intencję. Pytanie ma stać się oskarżeniem przeciw Jezusowi. W realiach pod panowaniem Rzymu temat kary śmierci miał wymiar polityczny, a w narracji Jana powraca zdanie: „Nam nie wolno nikogo uśmiercić” (J 18,31). Jezus nie odpowiada od razu. Pochyla się i pisze palcem po ziemi. Tekst nie podaje treści. W tradycji rękopiśmiennej pojawia się dopisek o „grzechach każdego z nich”, co odsłania ciekawość kopistów. Słowa Jezusa o pierwszym kamieniu przenoszą spór na teren sumienia. Starsi wychodzą pierwsi. Zostaje Jezus i kobieta. Padają dwa zdania, które łączą prawdę i ocalenie: „I Ja cię nie potępiam” oraz „Idź i odtąd już nie grzesz”. Augustyn komentuje, że Prawo domaga się ukarania winy, ale ręka grzesznika nie staje się narzędziem kary. W jego skrócie zostają „dwoje: nieszczęście i miłosierdzie”. Ten sam Ojciec widzi w pisaniu palcem znak Prawodawcy. Ten, który pisał na kamieniu, pisze teraz na ziemi, a oskarżyciele słyszą wezwanie do wejrzenia w siebie. W tradycji egzegetycznej łączono ten gest z Jr 17,13 o imionach zapisanych w prochu. Tekst Jana pozostawia znak bez objaśnienia. Prawo nie zostaje unieważnione. Ono zostaje doprowadzone do miejsca, w którym człowiek spotyka prawdę o sobie. Odchodzenie „jeden po drugim” tworzy proces oczyszczenia jeszcze przed słowem „Idź”. Kobieta pozostaje w centrum, ale bez tłumu. Jezus zwraca się do niej z godnością i otwiera przyszłość. Tekst ma także historię przekazu. Metzger streszcza świadectwa rękopiśmienne. Perykopy brak w wielu wczesnych kodeksach, a w części tradycji pojawia się w innych miejscach, nawet po Łk 21,38, często z oznaczeniem asteriskiem lub obelusem. Wskazuje też na niejanowy styl i na przerwę między J 7,52 a 8,12. Nazywa tę scenę tradycją ustną, która krążyła w Kościele zachodnim. Hieronim notuje jej obecność w wielu kodeksach greckich i łacińskich.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
