Reklama

Niedziela Łódzka

Aktualności z mezozoiku

Ziemia wkracza w strefę mroku (na chwilę rozświetliły ją fajerwerki sylwestrowe w Sydney, Dubaju, Londynie). Europa podąża w nieznanym kierunku, pchana przez indolencję i chciwość przywódców. Rzeczywistość staje się coraz bardziej niesterowna. Zdolność rozwiązywania problemów coraz słabsza. Zagrożenie wojną nie chce minąć. Kraje, które postanowiły odrzucić Nadprzyrodzoną Miłość, oddając swój los w łapy złowrogich kultów, teraz bezradnie czekają na cud. A kiedy w dalekiej Wenezueli zapala się światełko nadziei, zachodni marzyciele wszczynają tradycyjną gadaninę na temat „nieprzestrzegania prawa międzynarodowego”. Tak jakby w Unii (sterowanej przez Niemcy) nigdy nie zamieniano prawa w prawo kaduka. Relacje między ludźmi i między państwami obciążone są kłamstwem, dyktatem, apatią i wulgarnością.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystko to zostało już dawno temu przepowiedziane. Bóg jest wobec nas w porządku. Zostaliśmy ostrzeżeni. Jednak ludzie wolą nie znać powagi swojego prawdziwego położenia. Tak jest wygodniej i przyjemniej.

Tymczasem pan Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o pozbyciu się z Pałacu „okrągłego stołu”. Śledząc na żywo demontaż sławetnego „mebla założycielskiego III RP”, odnotowałem, z czego był on zrobiony i poskładany do kupy. Wyglądało to na płyty paździerzowe pokryte fornirem. Teraz stół słusznie trafi do Muzeum Historii Polski jako symbol paździerzowej transformacji, którą z hukiem rozpoczął. Pan Prezydent zaproponował też, by co sobotę uroczyście wymieniać flagę narodową nad Pałacem i przekazywać ją instytucjom. Czy wleje to pozytywnego ducha w „ośmiogwiazdkowe serca” ludzi? Zobaczymy. Znaczna część naszych obywateli (od lat podtruwana „pedagogiką wstydu”) jest impregnowana na tradycyjne wartości: We wsi Kielno nauczycielka zaprezentowała dzieciom „powtórkę z Wrześni”. Swój złudny dobrostan obnosimy z dumą dinozaura walczącego o panowanie nad Ziemią, do której – z otchłani Kosmosu – zbliża się już meteoryt.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Tak to, mniej więcej, wygląda. Nie ma co się oszukiwać. Amicus Nawrocki, sed magis amica veritas… Dzisiejsi wodzireje Europy, dzierżąc „demokratyczną większość”, kreują się na dyktatorów mody i arbitrów elegancji. A jednocześnie trzymają za wsiarz media i skwapliwie podgryzają cywilizację chrześcijańską. Tę samą, która – w przeszłości – wyniosła ich na piedestał, tolerując ich rozmaite „społeczne nowinki”.

W Polsce spora liczba „osób inteligenckich” opisuje nasze dzieje i nasz charakter w nieprzyjaznym, pogardliwym tonie. Okazało się, że mamy całkiem sporą ekipę ekspertów, którzy wszem i wobec głoszą, że przed meteorytem (ruskim dronem) uchroni jedynie ucieczka za zachodnią granicę. Ostatnio tę narodową „mikromanię” próbował nam podważać Żyd: ambasador Izraela w Polsce, Tom Rose. Otwarcie propolskie wypowiedzi wszechstronnie wykształconego i religijnego dyplomaty były szokująco przychylne nawet dla niezłomnych (choć zgorzkniałych) patriotów. Oby nie stały się przysłowiowym rzucaniem grochu na ścianę pogardy.

„Pokoju nie buduje się piosenkami Johna Lennona, ale odstraszaniem” – ogłosiła niedawno premier Giorgia Meloni. Brytyjczycy sugerują, żeby uczyć się od Włochów. O Polsce już każdy zapomniał. Już nie imponujemy Zachodowi cudem gospodarczym sprzed kilku lat ani naszym religijnym konserwatyzmem, którego Europa „mogłaby się uczyć”. Dziś dobrze mówi o Polsce jedynie Tom Rose i – coraz rzadziej – Donald Trump. Ani przeorientowanie europejskiej polityki na retoryczny anty-putinizm, ani (wymuszona stanem gospodarki) zapowiedź względnego ograniczenia eko-szaleństw, dadzą nam niewiele. Zamiary unijnych sojuszników są „nieco inne”. Jakie? Wkrótce zobaczymy. Nie pierwszy raz w naszej historii.

Cykorów się nie szanuje. Kanclerz Friedrich Merz zaoferował ostatnio odszkodowania żyjącym jeszcze, polskim ofiarom wojny i okupacji. W ostateczności – gdyby Niemcom zabrakło pieniążków – skrzywdzeni Polacy mogliby wypłacić je sobie sami, z własnych podatków. Jak to śpiewają u cioci na imieninach: „Co było, to było! To było do śmichu! Teraz by się zdało jeszcze po kielichu! Wszystkie rybki śpią w jeziorze…” itd. Quo usque tandem, Catilina…?

2026-01-25 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kwestia odwagi i kwestia bojaźni

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Niemcy

Niemcy

Świat wokół staje się chwiejny i niedorzeczny. Ostatnio czuliśmy się coraz częściej jak statyści zmuszeni do gry w ponurej komedii omyłek. Niedawno kanclerz Friedrich Merz, powiedział coś tak szokującego, że wielu myślącym (jeszcze) Polakom ciarki przeszły po krzyżu: „Europejskie granice zewnętrzne państw są także naszymi granicami zewnętrznymi.

Będziemy brać udział w ich obronie i nie pozostawimy tego tylko tym, którzy je mają w obrębie swego terytorium.” Ktoś złośliwy mógłby zażartować: „Niemcy od morza do morza!” Przecież pan kanclerz dobrze wie, że o „Euroazji bez granic, od Atlantyku po Pacyfik” marzyli Rosjanie. I co z tego wyszło? Samo-zaoranie komunistycznego raju. Bogu niech będą dzięki! A zatem na Lampedusie, Teneryfie i Krecie (czyli na granicach zewnętrznych Unii) raczej nie doczekamy się oddziałów Grenzschutzu. Kanclerz miał na myśli raczej granicę polsko-białoruską. Lecz jeśli Grenzschutz zajrzy na Podlasie i zacznie wyłapywać „biednych migrantów”, to czy warszawscy prominenci i celebryci zjawią się tam, aby znieważać niemieckich żołnierzy? Tak jak latem 2021 r. śmiało ubliżali naszym?
CZYTAJ DALEJ

Zaćmienie słońca w Polsce - tłumy obserwatorów m.in. nad morzem i w Tatrach

2026-08-12 22:11

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

PAP/Andrzej Jackowski

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.

W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Zaćmienie słońca w Polsce - tłumy obserwatorów m.in. nad morzem i w Tatrach

2026-08-12 22:11

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

PAP/Andrzej Jackowski

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Częściowe zaćmienie słońca w Krynicy Morskiej

Polacy oglądali środowe zaćmienie Słońca m.in. z Kasprowego Wierchu w Tatrach, a w drugiej części kraju - nad Mierzeją Wiślaną, gdzie niebo zapewniło setkom mieszkańców i turystów dobrą widoczność wszystkich faz wydarzenia.

W środę po raz pierwszy od 1999 r. w kontynentalnej Europie można było zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko było najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpiło m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję