Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Dzięgielów

Syryjczyk o islamie

Niedziela bielsko-żywiecka 3/2016, str. 3

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

islam

K. Telma

Prof. Michael Abdalla opowiedzial o życiu chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Prof. Michael Abdalla opowiedzial o życiu chrześcijan na Bliskim Wschodzie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Chrześcijaństwo to nasza tożsamość. Wiara jest ważniejsza od narodowości. Nie ma takiej drugiej religii na świecie, która by traktowała człowieka tak godnie – powiedział Syryjczyk prof. Michael Abdalla podczas spotkania w Zamku w Dzięgielowie. Tam wygłosił konferencję: „Między świętością a barbarzyństwem – chrześcijanie na Bliskim Wschodzie: wczoraj, dziś, jutro”. Poruszył tematy bardzo aktualne w kontekście napływającej do Europy fali imigrantów.

Prof. Abdalla od 46 lat mieszka w Polsce i jeździ po kraju, opowiadając Polakom jak wygląda życie chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Są prześladowani za wiarę przez wyznawców islamu. Wypędzono ich z domów. – Uważam, że dziś to wszystko, do czego Europa dochodziła przez wieki, jest w dużym stopniu zagrożone. Znam język arabski, słyszę, co się mówi w tamtejszych mediach, co się pisze. Oni mówią jednoznacznie: Europa będzie nasza. Oczywiście nie można mówić, że wszyscy do tego dążą. Są tacy, którzy są gotowi przyjąć model życia europejskiego, szanować prawo i tradycje europejskie. Nawet chcą się asymilować, chcą, żeby ich dzieci były wychowywane w duchu europejskim. Ale to jest margines – stwierdził. Zaznaczył, że meczety nie są tylko miejscem modlitwy. – Zauważmy, że do wielu zamachów terrorystycznych dochodzi w piątki, kiedy mężczyźni wychodzą z meczetów naładowani tym, co tam usłyszeli – mówił profesor. – Uważam, że każdy naród powinien dbać o swój dorobek, swoją historię. Obecność ludzi obcej kultury – którym na dodatek nie wolno się asymilować ani integrować – może być dla Europy zagrożeniem – podkreślił.

Spotkanie zorganizowali: Diakonia Społeczna Ruchu Światło-Życie, Wspólnota Mężczyzn w Modlitwie „Nikodem” z Cieszyna oraz Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Dzięgielowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-01-14 10:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Bogu potrzebny jest tłumacz? Historia dwóch płuc ormiańskiego chrześcijaństwa

To nie Rzym był pierwszym państwem, które przyjęło chrześcijaństwo jako oficjalną religię państwa i ludu. Pierwsza była Armenia - kraina wiecznego czasu hiobowego. Jej mieszkańcy uważają, że siódma litera alfabetu ormiańskiego to… dźwięk oddechu Boga.

Armenia. Jak piszą autorzy książki, pt. "Armenia. Karawany śmierci" (Andrzej Brzeziecki i Małgorzata Nocuń), niegdyś potężne imperium rozciągające się od Morza Kaspijskiego po Morze Śródziemne. Dzisiaj, niewielkich rozmiarów państwo na Kaukazie Południowym. Armenia jako pierwsze państwo na świecie uznała chrześcijaństwo za religię państwową – stało się to w 301 r. – a jej mieszkańcy uznali się za naród wybrany przez Boga. Jeśli Bóg naprawdę wybrał Ormian, to potraktował ich niczym Hioba. Wystarczy spojrzeć na mapę Armenii, aby stwierdzić od razu, że jej położenie geopolityczne jest wyjątkowo niekorzystne – otaczają ją zewsząd potężne państwa: Rosja, Iran, Turcja. Tak zresztą było przez całe dzieje Hajastanu, jak nazywają Ormianie swą ojczyznę. Potężni sąsiedzi dzielili go między siebie, a jego rdzennych mieszkańców ciemiężyli. Ci, zaś niejednokrotnie ratowali się ucieczką do innych krajów, w których tworzyli diasporę. Największa tragedia spotkała naród w 1915 r. W tym bowiem roku rząd młodoturecki, wykorzystując wojenne zamieszanie, postanowił ostatecznie rozwiązać „problem ormiański”. Jego działanie to ludobójstwo. Minister spraw wewnętrznych Taalat-Pasza pisał: „Rząd zdecydował się na całkowitą eksterminację Ormian (...). Ci, którzy sprzeciwią się temu rozkazowi, nie mogą być urzędnikami państwowymi”.
CZYTAJ DALEJ

Rozważanie o naszym życiu i o naszych uczynkach

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 25, 31-46.

Poniedziałek, 23 lutego. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

500 dni do Światowych Dni Młodzieży w Seulu

2026-02-23 22:48

Ignacy Gołas

Młodzież podczas spotkania

Młodzież podczas spotkania

O duchowym przygotowaniu do Światowe Dni Młodzieży w Seul mówił podczas niedzielnego spotkania ks. Tomasz Latawiec, koordynator ŚDM w Archidiecezji Wrocławskiej. Wydarzenie zgromadziło około 130 młodych kandydatów do wyjazdu wraz z rodzicami.

Spotkanie rozpoczęło się w kościele pw. św. Apostołów Piotra i Pawła we Wrocławiu. W homilii ks. Tomasz Latawiec nawiązał do Ewangelii o kuszeniu Jezusa: – Czterdzieści dni. Cisza, głód, kuszenie. To nie jest łatwy początek misji. A jednak właśnie tam, na pustyni, objawia się Jego siła. Pustynia to nie kara, ale przygotowanie. Nie miejscem przegranej, lecz miejscem decyzji - podkreślił kapłan, odnosząc te słowa do przygotowań do wyjazdu. - To nie jest wycieczka turystyczna do Korei. To nie egzotyka i nie tylko nowe znajomości. To przede wszystkim pielgrzymka wiary. Jeśli nie przejdziecie swojej pustyni, wyjazd będzie tylko wydarzeniem. Jeśli ją przejdziecie, może stać się przemianą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję