Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 10/04/2026

Jezus bierze chleb i daje uczniom

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dz 4, 1-12 <- KLIKNIJ

Scena rozgrywa się na terenie świątyni, zaraz po uzdrowieniu chromego przy bramie zwanej Piękną. Piotr i Jan mówią do ludu o Jezusie i o zmartwychwstaniu umarłych, które objawiło się w Nim. Reakcja władz przychodzi natychmiast. Pojawiają się kapłani, dowódca straży świątynnej i saduceusze. Ci ostatni odrzucali naukę o zmartwychwstaniu. Dlatego przepowiadanie apostołów uderzało w sam środek ich stanowiska. Apostołowie zostają zatrzymani na noc, bo było już późno. Łukasz zaraz dodaje ważny szczegół. Wielu jednak uwierzyło, a liczba mężczyzn doszła do około pięciu tysięcy. Słowo zostaje związane, ale nie przestaje działać.

Nazajutrz Piotr i Jan stają przed Radą. Obecni są najwyżsi kapłani i starsi. Pada pytanie o moc i o imię. W języku biblijnym imię nie jest samą nazwą. Oznacza osobę, jej władzę i obecność. Piotr, napełniony Duchem Świętym, nie broni siebie. Wskazuje na Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, którego oni ukrzyżowali, a Bóg wskrzesił z martwych. To w Jego imię ten człowiek stoi zdrowy przed nimi. Łukasz buduje odpowiedź bardzo rzeczowo. Uzdrowiony nie jest teorią. Stoi tam jako dowód.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Piotr cytuje Psalm 118 o kamieniu odrzuconym przez budujących. Ten kamień stał się głowicą węgła. Obraz jest mocny właśnie w przestrzeni świątyni. Kamień, który odrzucono, staje się tym, który wyznacza linię całej budowli. Tak Piotr odczytuje los Jezusa. Odrzucenie przez przywódców nie unieważniło Go. Bóg uczynił Go punktem oparcia i początkiem nowej budowli.

Na końcu pada zdanie o zbawieniu „w nikim innym”. Warto zauważyć, jak Łukasz prowadzi słowa. W wersecie o chromym używa czasownika sōzō, który znaczy zarówno „uzdrowić”, jak i „zbawić”. Cielesne uzdrowienie staje się więc znakiem większego ocalenia. To samo imię, które postawiło człowieka na nogi, daje zbawienie. Dlatego Piotr może powiedzieć, że nie ma pod niebem innego imienia danego ludziom, w którym moglibyśmy być zbawieni.

J 21, 1-14 <- KLIKNIJ

Jan opisuje kolejne objawienie Jezusa nad Jeziorem Tyberiadzkim, czyli Galilejskim. Opowiadanie wraca do Galilei, do miejsca pierwszych powołań. W łodzi jest siedmiu uczniów: Piotr, Tomasz, Natanael, synowie Zebedeusza i dwaj inni. Nie chodzi o tłum. Chodzi o wspólnotę, która po Pasce wraca do znanego zajęcia. Piotr mówi: „Idę łowić ryby”. Nocny połów kończy się pustką. To szczegół całkiem realistyczny. Właśnie noc była zwykłą porą połowu. A jednak cała noc pracy nie przynosi owocu.

Reklama

O świcie Jezus stoi na brzegu, ale uczniowie Go nie rozpoznają. Jan często pokazuje, że rozpoznanie Zmartwychwstałego nie rodzi się z samego patrzenia. Rodzi się wtedy, gdy On działa i przemawia. Jezus zwraca się do nich słowem „dzieci” i pyta, czy mają coś do jedzenia. Po krótkim „nie” daje polecenie: zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi. Jedno zdanie odwraca całą noc pracy. Sieć napełnia się tak, że nie mogą jej wyciągnąć. Wtedy umiłowany uczeń rozpoznaje: „To jest Pan”. U Jana miłość i wierność widzą szybciej. Piotr reaguje natychmiast. Przepasuje się wierzchnią szatą, bo pracował lekko ubrany, i rzuca się do wody. Pozostali dopływają łodzią, ciągnąc sieć. Odległość dwustu łokci, czyli około stu metrów, nadaje scenie zwykły, niemal reporterski rys.

Na brzegu czeka ognisko z węgli drzewnych, ryba i chleb. Ten szczegół nie jest obojętny. Takie samo ognisko pojawiło się przy zaparciu Piotra. Jan przygotowuje więc miejsce pamięci i pojednania. Jezus zaprasza do posiłku, a wcześniej prosi, by przynieśli także ryby z nowego połowu. Dar przychodzi pierwszy. Na brzegu już jest chleb i ryba. Praca uczniów nie zastępuje daru, ale zostaje do niego dołączona.

Jan notuje liczbę 153 dużych ryb. Najprostsze wyjaśnienie jest takie: rybacy liczą połów, więc szczegół zachowuje pamięć świadka. Od starożytności widziano w tej liczbie także znak pełni. Ewangelista nie tłumaczy jej wprost. Pewne jest natomiast co innego. Mimo wielkiego ciężaru sieć się nie rozrywa. Tradycja chrześcijańska chętnie widziała w tym obraz jedności Kościoła w misji. Jezus bierze chleb i daje uczniom, podobnie czyni z rybą. Gest przypomina wcześniejsze znaki i odsłania ciągłość Jego obecności. Uczniowie nie pytają już, kim jest. Wiedzą, że to Pan. Jan kończy, mówiąc, że było to trzecie ukazanie uczniom po zmartwychwstaniu.

2026-03-21 09:55

Oceń: +102 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Królestwo należy do tych, którzy zdają się mali w oczach świata

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

Eliasz wchodzi na scenę nagle. Nie otrzymujemy długiego wprowadzenia. Pada tylko imię i miejsce pochodzenia. Imię ’Eliyyahu znaczy: „Pan jest moim Bogiem”. Już samo imię proroka staje się wyznaniem w kraju, w którym Achab i Izebel wspierają kult Baala. Baal uchodził za pana burzy, rosy i deszczu. Słowo Eliasza o suszy dotyka więc samego serca fałszywego kultu. Życie ziemi nie zależy od Baala. Zależy od Pana, Boga Izraela. Słowa „przed którego obliczem stoję” opisują proroka jako sługę dworu niebieskiego. Eliasz nie staje przed Achabem jako prywatny krytyk. Staje jako wysłannik Boga żywego.
CZYTAJ DALEJ

Cały rok modlą się na różańcu, dziś pielgrzymowali do Henrykowa

2026-08-22 11:31

ks. Łukasz Romańczuk

Uczestnicy pielgrzymki

Uczestnicy pielgrzymki

W Henrykowie odbywa się coroczna Archidiecezjalna Pielgrzymka Żywego Różańca. W tym roku przypada 200 lat wspólnoty Żywego Różańca, co sprawiło, że była to okazja do diecezjalnego świętowania powstania tej modlitewnej wspólnoty.

Na inaugurację spotkania konferencję wygłosił ks. Aleksander Radecki, który początek swojego słowa poświęcił na przypomnienie historii Żywego Różańca i dzieła, które zostało zapoczątkowane przez bł. Paulinę Jaricot, a finalnie stało się dziełem modlitwy w 140 krajach i jednym z czterech dzieł papieskich. - Modlitwa różańcowa jest podporą dla misji, a członkowie tej wspólnoty angażują się w dzieła misyjne - zaznaczył ks. Radecki, zwracając uwagę, że szczególnym miejscem było Loretto, gdzie Żywy Różaniec miał swoje “centrum”. - W 1862 roku w samej Francji było 2,5 miliona osób zaangażowanych w Żywym Różańcu. W Polsce pojawił się on w XIX w., ale aprobatę otrzymał dopiero za czasów kard. Wyszyńskiego - zaznaczył ks. Aleksander.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję