Reklama

Niedziela Łódzka

Zapiski z rozdroża

Gdyby ktoś bardzo zły chciał ugodzić nas w samo serce, nie mógłby zrobić nic bardziej podłego niż podpalić w Wielki Piątek krzyż papieski. Kiedy wysyłam ten felieton do druku (08.04.2026.), nie wiadomo na pewno, co było przyczyną pożaru: ustalenia Policji trwają. Dla byłej radnej ze Stargardu płonący krzyż stanowił „piękny widok”! A my – jak pisze Zbigniew Herbert w wierszu Raport z oblężonego miasta – przeżywamy „zwykłe wahanie nastrojów losy jeszcze się ważą”. Najbardziej prawdopodobna wydaje się powtarzana często hipoteza, że był to Znak. Przypomina się metafora z pasyjnej pieśni: „To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech”. To nie znicze cię spaliły, lecz nasz grzech...

2026-04-19 14:00

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

PAP/Leszek Szymański

Krzyż Papieski w Warszawie

Krzyż Papieski w Warszawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jeden z przyjaciół dobił mnie ostatnio przykrym wyznaniem: „Nie jestem pewien, czy Pan Bóg trzyma jeszcze za nas kciuki…” Ta myśl naszła go po niedawnej demonstracji Antify w Łodzi, gdzie wznoszone były hasła, „po których wrażliwy katolik chce się od razu udać na emigrację”. Rozumiem to, ale depresja też musi mieć swoje granice. A poza tym „gdzie tu uciekać, jak tu wszędzie Zachód?” – jak pytał w 1993 r. znakomity karykaturzysta i podziemny wydawca z Pabianic, Sławomir Łuczyński, na łamach miesięcznika Kalejdoskop (który wtedy redagowałem z Januszem Wiśniochem, moim druhem).

W powieści Malcolma Lowry’ego Pod wulkanem (z 1947 r.) można znaleźć myśl równie depresyjną: „Geoffrey stał w upale i obserwował niedopałek papierosa, który – podobnie jak cała ludzkość – dążył do jak najprędszego samounicestwienia...” Świat dźwigał się z wojennej pożogi, ale Lowry już wtedy wiedział swoje, bez sztucznej inteligencji. Dzisiaj też nie brakuje pesymistów, którzy dowodzą, że stary świat obumiera, a nowy czai się niczym Potwór Pana Cogito Herberta i „jak czad wypełnia szczelnie / domy świątynie bazary / zatruwa studnie / niszczy budowle umysłu / pokrywa pleśnią chleb”...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Potwór potworem, ale zanik instynktu samozachowawczego (u jego przyszłych ofiar) daje wiele do myślenia: Polityczni komentatorzy trąbią teraz o przeorientowaniu globalnego nie-ładu. Ludzie wolą nie wiedzieć, czy Donald Trump tylko bajeruje i straszy Europę wyjściem USA z NATO, czy też niechcący może „wywołać ruskiego niedźwiedzia z lasu” i kiedy izolacja USA stanie się faktem, wielka radość i satysfakcja zapanuje wśród Europejczyków!

Z drugiej strony, czy w starej, poczciwej Europie jest jeszcze czego bronić? Dawno temu niejaki W.I. Lenin uznał kulturę za narzędzie walki z „burżuazyjnymi miazmatami”. Kulturę osobistą Lenina opisuje pouczająca anegdota, jak to kiedyś podarował dziecku cukierka. Dzisiaj w kulturalnej Europie dzieci też mają pod górkę. W naszym swawolnym mieście o kulturze świadczy wielki baner reklamujący pewien butik przy ul. Zachodniej, tuż obok dawnego kina „Włókniarz”. Zawsze przejeżdżając tamtędy, odwracam kulturalnie wzrok i usiłuję dociec, jak reagują na ten baner dzieci i ich kulturalni rodzice. Trudne pytanie, depresyjne: niczym sławna piosenka Jasia Kapeli sławiąca „dobrodziejstwa aborcji”. Chciałoby się coś o tej sprawie napisać, ale „mózg staje” i palce sztywnieją nad klawiaturą.

Reklama

Dlatego podręczniki dla początkujących autorów radzą: „Jeśli nie wiesz, o czym pisać, pisz o sobie. Bo na sobie znasz się najlepiej.” No więc, ja osobiście staram się w każdej sytuacji być bardzo kulturalny. W lutym 2011 r. ówczesna Pani wiceprezydent wręczyła mi wypowiedzenie z pracy w domu kultury i chcąc mnie kulturalnie pocieszyć, powiedziała: „My pana szanujemy i wierzymy, że da pan sobie radę w życiu.” Odparłem równie kulturalnie, też pragnąc ją pocieszyć: „Proszę się nie martwić. Czuję się zaszczycony i dowartościowany…” Taka kulturalna postawa zawsze się opłaca, kiedy coś ważnego się kończy, jakiś etap w życiu się zamyka i należy „cicho odlecieć, jak duch, gdy odlata” (co niedościgle ujął Juliusz Słowacki w wierszu Testament mój).

Życie nie polega na śledzeniu wyrafinowanej huśtawki cen paliw. Kwestią dużo ważniejszą jest codzienna troska o własną duszę. Pan prof. Andrzej Nowak radzi: „Jeszcze możemy naprawić nasz dom, a nie z niego uciekać w świat złudzeń. Mamy zadania!”.

Czego Państwu życzę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo

Pielgrzymowanie na Jasną Górę to jest jednak coś zupełnie innego niż spacer. Albo niż codzienny marsz po parku z kijkami nordic walking w dłoniach (pół godziny rano i godzinę wieczorem). Oczywiście, kijki już od dawna są zabierane w drogę do Częstochowy i bardzo dobrze. Pielgrzymka różni się także całkowicie od wędrówki Doliną Kościeliską, zwiedzania Wawelu, przechadzki dziką plażą, czy – excuse le mot – pokonywania całych kilometrów w supermarkecie, w poszukiwaniu promocyjnych wafelków.
CZYTAJ DALEJ

Siostry ze Ścinawki Dolnej także alarmują w sprawie szkodliwych pomysłów rządu

2026-04-23 23:05

[ TEMATY ]

niepełnosprawni

DPS

Siostry Terezjanki

Ścinawka Dolna

DPS Ścinawka Dolna

Podopieczni oraz opiekunowie Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, prowadzonego przez siostry terezjanki, tworzą wspólnotę, która dla wielu stała się prawdziwym domem.

Podopieczni oraz opiekunowie Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży, prowadzonego przez siostry terezjanki, tworzą wspólnotę, która dla wielu stała się prawdziwym domem.

W cieniu planowanych zmian legislacyjnych rozgrywa się dramat, który dotyka jednych z najbardziej bezbronnych – dzieci i młodzieży z ciężkimi niepełnosprawnościami.

Dom Pomocy Społecznej w Ścinawce Dolnej, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus, może zostać poważnie dotknięty skutkami nowelizacji przepisów przygotowywanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
CZYTAJ DALEJ

Papież o parach jednej płci: nie przekraczać zaleceń Kościoła

2026-04-23 20:17

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican News

Stolica Apostolska nie zgadza się na sformalizowane błogosławienie par jednopłciowych, ani par znajdujących się w sytuacjach nieregularnych, ale wszyscy ludzie mogą otrzymać błogosławieństwo tak, jak to się dzieje, gdy kapłan błogosławi wszystkich na zakończenie Mszy świętej – powiedział Leon XIV podczas lotu z Afryki do Rzymu, o czym informuje Vatican News.

Dziennikarka niemieckojęzyczna zapytała Leona XIV o ocenę decyzji kard. Reinharda Marxa, arcybiskupa Monachium i Fryzyngi, dotyczącą udzielenia zgody na błogosławienie par jednopłciowych w jego diecezji. Pytała o to szczególnie w kontekście zachowania jedności Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję