Przed tabernakulum, czy też przed wystawionym do adoracji Najświętszym Sakramentem ludzie przechodząc zachowują się bardzo różnie. Wydaje się, że jakby piękny zwyczaj przyklęknięcia skazany był na zapomnienie.
Można zauważyć, że coraz mniej ludzi ucieka się do tego gestu. Ale nie brakuje i takich, którzy klękając, czynią też znak krzyża.
Przyklękniecie jest zewnętrznym znakiem czci i uwielbienia dla Najświętszego Sakramentu, pewnego rodzaju aktem wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa. Wiadomo jednak, że pewna grupa ludzi zaniedbała
się w zewnętrznym okazywaniu czci Bogu. Ktoś może się bronić twierdząc, że te zewnętrzne wyrazy czci nie są istotą religii, że często czyni się je z przyzwyczajenia. To wszystko jest prawdą. Gesty szacunku
powinny być autentycznym odbiciem tego, co czują nasze serca. Są jednak i tacy, którzy wydają się być gorliwsi w tym względzie, gdy czynią znak krzyża przyklękając przed Najświętszym Sakramentem, czy
odchodząc po przyjęciu Komunii św. Przeżegnanie się w tych sytuacjach nie jest przymusowe. Jednakże nie ma żadnych powodów zwalczać tych, którzy robią znak krzyża po przyjęciu Jezusa Eucharystycznego.
Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Pojazd wpadł do rowu i się przewrócił
Premier Węgier Peter Magyar poinformował w niedzielę na Facebooku o wypadku polskiego autokaru, w którym zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie podał, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.
Do tragicznego zdarzenia doszło na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Pojazd, jak poinformował szef węgierskiego rządu, wpadł do przydrożnego rowu.
Korsykański ksiądz zmarł w czasie odprawiania Mszy świętej. Do zdarzenia doszło w niedzielę 16 sierpnia w kościele św. Anny w miejscowości Saint-Florent koło Bastii.
Osiemdziesięcioletni ksiądz kanonik Clément Meny oficjalnie był już na emeryturze, jednak nadal służył posługą duszpasterską w Saint-Florent. Zasłabł w trakcie sprawowania niedzielnej Mszy. Parafianie natychmiast pospieszyli mu z pomocą, lecz pomimo podjętych prób reanimacji duchowny zmarł.
Funkcjonariusze policji z chorwackiego Zadaru zatrzymali cztery osoby, trzech obywateli Chorwacji i jedną obywatelkę Polski, podejrzane o wywołanie pożarów w 10 różnych miejscach na terenie żupanii (odpowiednik województwa) zadarskiej - podał w poniedziałek dziennik „Jutarnji list”.
Z ustaleń śledztwa wynika, że cała czwórka, działając na podstawie wcześniejszego planu, celowo wywołała pożary w dniach 14 i 15 sierpnia w 10 lokalizacjach na terenie Zadaru oraz w szerszym obszarze żupanii zadarskiej - podano w komunikacie policji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.