Kiedyś w Hiszpanii widziałam uliczną imprezę, chyba nawet bez specjalnej okazji, ludzie się po prostu bawili. Wszyscy razem, starsi i młodsi, przy jednej muzyce. Pomyślałam wtedy, że u nas takie coś by nie przeszło, bo my międzypokoleniowo bawimy się najwyżej na weselach, a i tak różnie z tym bywa. Tamta atmosfera bycia ze sobą bez względu na wiek i inne (często sztuczne) podziały musiała na mnie mocno podziałać, skoro pamiętam to po tylu latach. I niespodziewanie udało mi się doświadczyć czegoś podobnego, niezwykłej międzypokoleniowej wspólnoty. Było to parę dni temu podczas… adoracji krzyża w mojej własnej parafii.
To nie było nic nadzwyczajnego, tyle tylko, że nikt nie zapowiadał wcześniej: zapraszamy młodzież albo: zapraszamy małżonków. No więc przyszedł każdy, kto chciał – przede mną klęczał siwy człowiek, a gdzieś za mną gaworzyło kilkumiesięczne dziecko. Żadnych fajerwerków, normalnie śpiewający zespół, proboszcz modlący się zwyczajnymi słowami. Ale była w tym Prawda. I wspólnota. Trzymająca się za ręce pod jednym krzyżem.
Stoimy dziś między pełną miłości obecnością Boga, a krzykiem oskarżania bez jakiejkolwiek chęci porozumienia
Trudno się oprzeć wrażeniu, że w Polsce coraz silniej zaznacza się swoisty dualizm. Z jednej strony ciągle sporo w nas przywiązania do tradycji. W procesji Bożego Ciała, która przecież ma być publicznym wyznaniem wiary, biorą udział tłumy. O wielowiekowej tradycji tej uroczystości i jej bogatej oprawie, np. w Łowiczu, napisano niejedną książkę czy rozprawę naukową. Polacy przekazują sobie z pokolenia na pokolenie zwyczaj zdobienia ołtarzy, często dekoracje te są bardzo pracochłonne i wymagają wielodniowych przygotowań, o czym piszemy w artykule „Publiczne świadectwo wiary”. Z drugiej strony w tej samej Polsce mamy do czynienia z groźną eskalacją negatywnych emocji, które – narzucane przez retorykę kampanii wyborczych – coraz mocniej uderzają w każdego z nas. Zdaje się też, że kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego płynnie przeszła u nas w kolejną – parlamentarną. Zjawisko to wyjaśnia na naszych łamach dr Karolina Zioło-Pużuk, językoznawca z UKSW w Warszawie.
Papież Leon XIV dopiero co obchodził urodziny, a dzisiaj przypadają jego imieniny. To dzień, który w Watykanie jest wolny od pracy. Jest to wspomnienie świętego Roberta Franciszka Romolo Bellarmina (1542-1621), którego imię przyjął papież, urodzony jako Robert Francis Prevost. Ojciec Święty świętował swoje 71. urodziny w poniedziałek, 14 września.
Podobnie jak obecny papież, św. Robert Bellarmin był zakonnikiem i przyrodnikiem. Słynny jezuita studiował między innymi astronomię, natomiast papież Prevost, doktor prawa kanonicznego, jest z wykształcenia matematykiem i od prawie 50 lat należy do zakonu augustianów.
Po niedzielnej modlitwie Anioł Pański Leon XIV pozdrowił pielgrzymów z diecezji toruńskiej wraz z ich biskupem. Papież wspomniał tragedię II wojny światowej i wezwał, by nie popełnić błędów z przeszłości. Zaapelował też o udzielenia pomocy ofiarom przemocy w Somalii.
Leon XIV rozpoczął przemówienie od nawiązania do dramatycznej sytuacji w Somalii. „Z wielkim niepokojem śledzę trwający kryzys humanitarny w niektórych regionach Somalii, gdzie akty przemocy oraz ekstremalne zjawiska klimatyczne pogarszają już i tak bardzo trudne warunki życia ludności, szczególnie kobiet i dzieci” - powiedział Papież.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.