Te słowa przytoczył biskup Adrian Put podczas homilii wygłoszonej w gorzowskiej katedrze w trakcie Mszy św., której przewodniczył 11 maja 2026 w intencji zmarłego arcybiskupa Józefa Michalika, pasterza Diecezji Gorzowskiej w latach 1986-1993, przed objęciem jej pod nazwą "Diecezja Zielonogórsko-Gorzowska" przez śp. biskupa Adama Dyczkowskiego.
"Całe jego (abpa Józefa Michalika) kapłańskie życie było właśnie próbą takiego pójścia za Chrystusem. Nie był człowiekiem szukającym popularności ani łatwego uznania. Miał w sobie wyraźne poczucie odpowiedzialności za Kościół" - powiedział biskup pomocniczy naszej diecezji. Nadmienił, że biskup Michalik nie próbował zmieniać tego, co zbudował jego dostojny poprzednik (bp Wilhelm Pluta), lecz budował na tym dziedzictwie. Rozumiał, że po transformacji ustrojowej praca duszpasterska będzie wymagała pogłębionej formacji wiernych. Ten wymagający, lecz zarazem bliski ludziom pasterz, z wielką troską podchodził do formacji kapłanów w diecezji, która w sposób szczególny została wezwana do budowy jedności w tym domu, którym jest nasz Kościół. Odwiedzając parafie, był świadom, że biskup nie może ograniczyć się do administrowania, lecz musi prowadzić Kościół do dojrzałości wiary. Duszpasterstwo rodzin i duszpasterstwo młodzieży, to tylko niektóre z podjętych przez niego działań. Wydarzenia takie jak diecezjalne dni młodzieży, które zainicjował w roku 1986, pokazywały, że młodzież jest nadzieją i przyszłością Kościoła Ziemi Lubuskiej - wspominał biskup Adrian.
Uczestnicząc w tych diecezjalnych dniach młodzieży jako licealista (autor tekstu), miałem sposobność doświadczyć tej nadziei. Biskup Michalik podtrzymywał nas na duchu, gdy nieśliśmy na transparentach hasła trudne do zaakceptowania przez komunistyczny reżim. Był pasterzem rozumiejącym człowieka, jednocześnie klarownym i konsekwentnym w wiernym przekazie obietnic ale i wymagań ewangelicznych. Ta konsekwencja w wierności Prawdzie nie patrzącej na komfort uznania ludzi tego świata towarzyszyła mu też w pracy jako pasterz Archidiecezji Przemyskiej oraz jako Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Jego dziedzictwo pozostawiło ślad w duszach i umysłach wielu w naszej diecezji, w Archidiecezji Przemyskiej i Kościele Polskim. Wierne głoszenie "nierozcieńczonego" słowa Ewangelii powinno być wzorem dla dzisiejszego pokolenia wiernych, liderów i osób odpowiedzialnych za Kościół.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
