Nowy prezbiter pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie. W tym ważnym momencie towarzyszyli mu bliscy, rodzina i przyjaciele. Zapytany, co ten moment dla niego oznacza, odpowiada: - Przyjęcie święceń kapłańskich przeżywam na dwóch poziomach: jako przyjęcie sakramentu święceń, czyli moment od którego będę realizował swoje chrześcijaństwo jako prezbiter, w kluczu duchowości kapłańskiej, sprawowania sakramentów i wypełniania obowiązków wynikających z święceń. Oraz na płaszczyźnie czysto egzystencjalnej czyli początku nowego etapu życia, w nowym miejscu, z nowymi obowiązkami, w innych warunkach niż zapewniało seminarium. Wszystko to nieustanne krąży w myślach, ale tak jak poprzednio mówiłem - jest to też wielka szkoła zaufania Bogu. W tej posłudze jakoś szczególnie dotyka mnie kwestia budowania Kościoła, poprzez życie parafialne, obecność w różnych grupach i wspólnotach i wynikająca z tego troska o jedność.
Reklama
Święcenia prezbiteratu, jak zauważa rektor Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, to zawsze wielka radość dla seminaryjnej wspólnoty. -Z a każdym razem dzień święceń jest najpierw okazją do radości i dla naszej wspólnoty seminaryjnej i dla całej wspólnoty diecezjalnej. A jednocześnie i nam formatorom, a przede wszystkim alumnom, jest przypomnieniem, że nie ma się powołania do bycia w seminarium, że ten czas jest pobytu w seminarium jest wyjątkowy, mija bardzo szybko i obyśmy mogli go jak najlepiej wykorzystać i jako formatorzy i jako przygotowujący się do posługi duszpasterskiej w naszej diecezji, bo przecież to jest celem istnienia seminarium duchownego – zauważa ks. Mariusz Jagielski. - Przed święceniami kandydaci uczestniczą w rekolekcjach, jakie od kilku lat wraz z ojcem duchownym wspólnie przeżywają w Pniewach korzystając z gościnności i modlitwy Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. A przed rekolekcjami przeżywają jeszcze swoją rozmowę kanoniczną z rektorem seminarium, a przede wszystkim z Biskupem Diecezjalnym. Jednak cały pobyt w seminarium ma sens właśnie ze względu na święcenia. I przyjście i rozeznanie powołania i wypowiedzenie „tak" wobec kolejnych posług i praktyki i formacja intelektualną i dojrzewanie w człowieczeństwie i pogłębianie relacji z Jezusem. Wszystko to wiąże się z decyzją o święceniach i o przyjęciu na całe życie powołania prezbitera - duszpasterza w naszej diecezji.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
GALERIA ZDJĘĆ PONIŻEJ:
Reklama
Święceń prezbiteratu dk. Łukaszowi Kozakiewiczowi udzielił bp Tadeusz Lityński podczas Mszy św. w katedrze pw. Wniebowzięcia NMP w Gorzowie Wlkp. Eucharystię koncelebrował bp Adrian Put. W homilii biskup zauważył, że dzięki każdemu wyświęconemu kapłanowi nasz Pan Jezus Chrystus przedłuża swoją obecność i swoją misję na terenie diecezji zielonogórsko-gorzowskiej i nie tylko. - Bowiem, tam gdzie ksiądz Łukasz jako neoprezbiter i w kolejnych latach będzie przepowiadał Słowo Boże, sprawował sakramenty, przewodził braciom i siostrom w miłości – to wówczas nasz Pan Jezus Chrystus, przez tę posługę, będzie przepowiadał, uświęcał i prowadził swój Kościół. Owocność posługi kapłańskiej ks. Łukasza będzie zależała od głębi obecności Jezusa w jego życiu – zauważył biskup. Dodał, że podstawowym darem tego Ducha Pańskiego w dniu święceń kapłańskich jest łaska uświęcająca wraz, z którą neoprezbiter otrzymuje cnoty teologalne: wiarę, nadzieję i miłość oraz wszystkie cnoty wlane, które usprawniają go do działania w Duchu Bożym. - Drogi Bracie, Chrystus powołał cię osobiście i za chwilę namaści Duchem Świętym, abyś w mocy Ducha Świętego realizował zadania kapłańskie. Święty Proboszcz z Ars pokazał, że w tej sprawie najważniejsze jest zjednoczenie z Chrystusem i że wtedy wszystko staje się możliwe. Możliwe jest pokonanie szatana, możliwa jest skuteczna i owocna ewangelizacja, pomimo zderzenia z duchem tego świata, ale też możliwa pełnia i radość twojego kapłańskiego życia. Jednak warunkiem jest pokorne i święte serce kapłańskie, serce nasze zjednoczone z Sercem Syna Bożego – przypomniał pasterz diecezji.
W dalszej części homilii bp Lityński przypomniał, że droga kapłaństwa to codzienne otwieranie się na Boże wsparcie, to codzienne stawanie przed Bogiem, by otwierać swoje serce na Jego łaski i obecność. - To codzienna LIturgia Godzin ze światłem Bożego Słowa, codzienna Eucharystia z bliskością naszego Pana, codzienny różaniec wprowadzający zapewnienie o wstawienniczej modlitwie naszej Matki. Dzięki tej pobożnej codziennej praktyce kapłańskiej modlitwy, nie będziesz sam, nie będziesz musiał polegać tylko na sobie. Co więcej, dzięki niej Bóg będzie cię uzdalniał – do powierzonych ci przez Kościół zadań i obowiązków – podkreślił pasterz diecezji.
Bp Lityński zauważył też, że dzisiejsza Ewangelia ukazuje poczucie szczególnego obdarowania. - Dzisiejsza Ewangelia daje nam słowa Jezusa, zapisane przez św. Łukasza przy okazji posłania 72. uczniów, gdy są przestrzegani, że będą takie miejsca, w których nie zostaną przyjęci, a nawet odrzuceni. Jezus pragnie przygotować ich na to doświadczenie, nawiązując do chwil, gdy On sam był odrzucony, a jak pamiętamy – takich nie brakowało. Zanim jednak uczniowie wyruszą w drogę, słyszą słowa, że są powołani do żniwa – mają zbierać, a nie samemu siać. Rodzi się w nas nieraz pokusa, że wszystko zaczyna się od nas – od naszej wiedzy, zdobytych umiejętności, naszej gorliwości. Jezus przestrzega jednak, aby w spotkaniu z drugim człowiekiem najpierw dostrzec to co dokonał w nim Bóg, dostrzec dar jego człowieczeństwa i nawet najmniejsze dobro – mówił biskup. - To szczególna misja, która staje dziś przed Kościołem posłanym do świata. To szczególne zaproszenie, jakie Pan składa Tobie, Diakonie Łukaszu – w sakramencie święceń kapłańskich pragnie posłać Cię do świata, który jest już obsiany Jego miłością. Pragnie posyłać Cię, byś zbierał to dobro – pokazywał je innym, pomagał się nim zachwycić i wykorzystać. To jeden z bardzo ważnych wymiarów kapłańskiej posługi, która ma od dzisiaj być drogą do Twojej świętości – podsumował pasterz diecezji.
Biskup diecezjalny wyraził też wdzięczność rodzinie neoprezbitera. - Drodzy Rodzice, Droga Rodzino i przedstawiciele Parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie, wraz z duszpasterzem, pragnę zauważyć, że wasz syn, kuzyn, parafianin, chociaż został powołany, to jednak byliście tymi, którzy go wspierali modlitwą i życzliwością na tej drodze powołania. Pragnę wam za to podziękować, za wasz wkład w życie Kościoła. I jednocześnie prosić, abyście tej modlitwy i życzliwości nie zaprzestali – zaapelował biskup.
