Reklama

Niedziela Lubelska

Lublin. Święcenia kapłańskie

W sobotę, 30 maja, w archikatedrze lubelskiej 5 diakonów Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie z rąk abp. Stanisława Budzika przyjęło święcenia prezbiteratu.

2026-05-30 16:07

Paweł Wysoki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Uroczystość święceń kapłańskich jest jednym z najważniejszych wydarzeń w ciągu roku liturgicznego. W tym dniu widać, ile wiary jest w ludzie Bożym, ile jest we wspólnocie Kościoła odwagi i nadziei, która młodym ludziom może dać siłę i radość z poświęcenia się Panu – powiedział metropolita. Do Andrzeja, Michała, Karola, Mateusza i Rafała skierował Chrystusowe słowa: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i aby owoc wasz trwał” (J 15,16).

Nowymi kapłanami archidiecezji lubelskiej zostali:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Andrzej Błaszczyk z parafii św. Jana Chrzciciela w Dysie

Ks. Michał Dacka z parafii Świętego Ducha w Poniatowej

Ks. Karol Mazurek z parafii Jana Chrzciciela w Nałęczowie

Ks. Mateusz Powrózek z parafii św. Jadwigi Królowej w Janowie Lubelskim

Ks. Rafał Sugier z parafii Matki Bożej Anielskiej w Starościnie

Reklama

W homilii abp Stanisław Budzik nawiązał do fragmentu Ewangelii o Dobrym Pasterzu. – Jest nam wszystkim dobrze znana i bliska, zadomowiona w naszej wyobraźni i w naszej wierze. Za każdym razem odczytujemy ją z wdzięcznością, nigdzie bowiem tak wyraźnie i tak obrazowo nie mówi nam Chrystus o tym, kim On jest dla człowieka i kim człowiek jest dla Niego – powiedział metropolita. Jak wskazał, „pierwszym obowiązkiem dobrego pasterza jest znać swoje owce”. – Wielu ludzi ma czasem wrażenie, że Pan Bóg nie interesuje się losem świata; klęski żywiołowe, wojny, prześladowania, nieuleczalne choroby i niezawinione cierpienie, wszystko to stanowił problem dla ludzi wierzących w dobrego Boga i Jego Opatrzność. Na te wszystkie wątpliwości Pan Jezus udziela odpowiedzi: Ja jestem Dobrym Pasterzem, znam moje owce i one mnie znają, życie moje oddaje za owce. To bardzo ważne słowa dla nas, którzy uwierzyliśmy Chrystusowi i poszliśmy za Nim. Nie tylko dają nam satysfakcję, ale zmieniają całkowicie perspektywę naszego życia. Dobry Pasterz wie, że istnieję na tym świecie, odróżnia mój głos od milionów innych głosów, powierza mi jedyną i niepowtarzalną rolę do spełnienia w życiu, zna mnie osobiście i woła mnie po imieniu – nauczał.

Reklama

Metropolita wskazał, że święcenia prezbitera to są dobrą okazją do dziękczynienia Bogu za pasterzy Kościoła, których daje swojemu ludowi. Wyraził wdzięczność za kard. Stefana Wyszyńskiego, „niezwykłego pasterza, jakiego dał Kościołowi w Polsce i naszej diecezji”. Przypomniał, że Prymas Tysiąclecia, którego wspominaliśmy 80. rocznicę ingresu do katedry lubelskiej i 45. rocznicę śmierci, pełnił krótką, ale bardzo owocną posługę biskupią na Lubelszczyźnie, gdy podnosił naszą diecezję z powojennej duchowej i materialnej ruiny. – Tchnął w nią Bożego Ducha i wyznaczył nam drogę – podkreślił. Przywołując „List do moich kapłanów”, napisany przez prymasa podczas uwięzienia, wskazał, że kapłan musi być całkowicie oddany Bogu i Ludziom. – Wszystkie nasze siły ducha i ciała muszą służyć ludowi, który ma prawo do naszego życia, do naszych oczu, do naszych dłoni ofiarniczych i nóg apostolskich – cytował. Przywołując nauczanie papieża Leona XIV, podkreślił, że „kapłan nie może być urzędnikiem, ale musi być świadkiem; ma żyć przyjaźnią z Chrystusem, nie może tracić radości Ewangelii, powinien mieć odwagę wychodzić do ludzi młodych oraz być człowiekiem pokoju i nadziei”. – Dziękujemy Bogu za to, że daje nam pasterzy według swojego Serca; dziękujmy za kapłanów, których do nas posyła, aby rozdzielali Jego Słowo, Jego Ciało, Jego przebaczenie i modlimy się, aby nie zabrakło nowych powołań kapłańskich i zakonnych, aby młodzi ludzie mieli odwagę pójść za głosem powołania i wypłynięcia na głębię; modlimy się, aby głos Chrystusa powołującego docierał do ludzi młodych w naszej Ojczyźnie i w naszej archidiecezji, aby ci, którzy usłyszą głos „Pójdź za Mną” mieli odwagę wyruszyć w drogę i zapisać się na służbę Dobrego Pasterza. Kościół tego bardzo potrzebuje! – podkreślił.

Zwracając się do kapłanów, abp Budzik powiedział: - „Wpatrzeni w Chrystusa Dobrego Pasterza macie gromadzić na Świętej Wieczerzy lud, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie; macie się troszczyć, żeby każdy odnajdywał w Kościele swój dom; macie o to zabiegać swoją postawą przy ołtarzu, w konfesjonale, w parafii, w szkole, wszędzie tam, gdzie się znajdziecie, gdzie będziecie spotykać ludzi. W domu Kościoła trzeba zatroszczyć się ubogich, potrzebujących, zagubionych. Macie zapraszać do owczarni Chrystusa ludzi żyjących na obrzeżach, obojętnych, a nawet krytykujących Kościół. Macie ukazywać współczesnemu człowiekowi piękno i blask Bożego objawienia. Bóg bowiem objawia się nie tylko jako dobro i prawda, ale także jako piękno i światło, jako blask który porywa człowieka i światło które rozjaśnia jego serce i umysł”. – Musisz kochać więcej niż inni, więcej dawać z siebie i więcej od siebie wymagać, bo od dziś Chrystus powierzył ci odpowiedzialność za owce swojego pastwiska – podkreślił.

Reklama

Nowym kapłanom abp Stanisław Budzik życzył, aby jak św. Piotr budowali na skale, którą jest Chrystus i trwali niewzruszenie w wyznawaniu prawdziwej wiary; aby jak św. Paweł chlubili się z krzyża Jezusa Chrystusa i głosili z zapałem Ewangelię zmartwychwstania; aby jak św. Jan Chrzciciel prostowali ścieżki na przyjście Boga do ludzkich serc; aby wraz św. Janem Ewangelistą przyjęli do siebie na całe kapłańskie życie najlepszą z matek Maryję; aby od Maryi uczyli się jak z radością i apostolskim pośpiechem nieść Chrystusa wszystkim ludziom.

Po uroczystej Mszy św. z obrzędem udzielenia święceń prezbiteratu nowi kapłani wyrazili wdzięczność Bogu i ludziom za dar życia, wiary i powołania.

Fotorelacja na  https://www.facebook.com/profile.php?id=100079880112212




Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak przebaczyć ojcu, który niemal pozbawił mnie matki? W Barcelonie młodzi pytali Papieża o sens życia

2026-06-10 07:45

[ TEMATY ]

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Jak przebaczyć ojcu, który niemal pozbawił mnie matki? Jak zaufać Bogu po próbie samobójczej? Jak odnaleźć sens życia w świecie sukcesu? Takie pytania usłyszał Leon XIV podczas czuwania na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Zamiast teoretycznych rozważań, był szczery dialog o ranach współczesnego pokolenia: depresji, przemocy, samotności i przebaczeniu. Papież odpowiadał, że Bóg nie opuszcza człowieka nawet w najgłębszej ciemności, a przebaczenie jest drogą, którą przemierza się krok po kroku.

Pierwszym rozmówcą Papieża był Ferran, młody Katalończyk, który podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej przyjął chrzest. Opowiedział o pustce, jaką pozostawiła pogoń za sukcesem, karierą i własnym wizerunkiem. Dopiero spotkanie z Chrystusem pozwoliło mu odkryć nowy sens życia. Zapytał Leona XIV, jak nie zagubić tego, co najważniejsze, w świecie nieustannej rywalizacji.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Ktoś oddał za ciebie życie w ten sposób

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Episkopat.pl

Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników… „Człowiek z miasteczka Nazaret, sprawca tego wszystkiego, nie był duchem. Jego ciało rozpięte na drzewie hańby naprawdę cierpiało męczarnie, o czym co dzień próbujemy zapomnieć” – pisał Czesław Miłosz w wierszu "Karawele".

Skazańca przybijano do krzyża w pozycji całkowicie nienaturalnej i niemożliwej do utrzymania z anatomicznego punktu widzenia. W pierwszych minutach wiszenia na krzyżu cały ciężar jego ciała spoczywał na mięśniach ud nóg zgiętych pod kątem około 45 stopni. Z powodu bólu oparcie się na przebitych stopach było praktycznie niemożliwe na dłużej niż kilka niepewnych chwil. Po kilku minutach występowały więc silne skurcze ud i łydek, a następnie, z powodu osłabienia mięśni kończyn dolnych, ciężar ciała przenosił się na barki, ramiona i nadgarstki – oczywiście niezdolne dłużej udźwignąć ciężaru całego ciała. Te więc ciągu kolejnych kilku minut ulegały one wyłamaniu ze stawów. Przez to kończyny górne wydłużały się o około 20 centymetrów. Teraz zaczynała się właściwa tortura.
CZYTAJ DALEJ

Gdańsk przygotowuje się do święta życia. Już 21 czerwca Marsz dla Życia i Festiwal dla Życia

2026-06-10 12:45

[ TEMATY ]

Gdańsk

marsz dla życia

Materiał prasowy

Za kilka dni Gdańsk ponownie stanie się miejscem spotkania tysięcy osób, które chcą wspólnie świętować życie, rodzinę i wartości budujące społeczeństwo. W niedzielę 21 czerwca odbędą się XIV Marsz dla Życia i Rodziny oraz V Festiwal dla Życia.

Tegoroczne wydarzenie odbywa się pod hasłem „I bądźcie wdzięczni”, zaczerpniętym z Listu do Kolosan. Organizatorzy podkreślają, że właśnie wdzięczność, pokój i jedność są dziś szczególnie potrzebne w przestrzeni publicznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję