Ten frazeologizm wymyślił ks. Józef Tischner. To sformułowanie ujawnia, że są ludzie, którzy wyzbyli się już zdolności własnego myślenia i ktoś za nich myśli. Okazuje się, że te słowa sprzed lat znajdują zastosowanie do o wiele większej liczby ludzi niż wówczas, kiedy zostały wypowiedziane. Nie uświadamiałem sobie, jak ludzie ktoś-mi-myśli potrafią doprowadzić człowieka do irytacji. Skończył się jazgot obrońców byłego prezydenta, ale właściciele umysłów pracują na okrągło. Zaczęli znowu myśleć za nas i wymyślili. Obecnie pokarmem generacji ktoś-mi-myśli jest to, że podczas odsłonięcia tablicy swojego brata prezes Kaczyński ponoć obdarował prezydenta Dudę obojętną, a nawet marsową miną.
Przychodzi mi na myśl Czechow. W opowiadaniu „Śmierć urzędnika” w osobie Iwana Dymitrycza Czerwiakowa zawarł on syntezę bliźniaczych osobników ktoś-mi-myśli czasów współczesnych. Czerwiakow, siedząc na widowni i oglądając operetkę, niespodzianie kichnął. Ot, zdarza się, ale Czerwiakow zauważył, że ktoś siedzący z przodu wyciera rękawiczką łysinę i kark. Był to dyrektor z departamentu komunikacji Bryzżałow. Urzędnik nie spał całą noc. Wczesnym rankiem pojawił się w gabinecie dyrektora i zaczął przepraszać. Przełożony na to: „Nie mówmy już o tym, ja już zapomniałem”. Nie uspokoiło to Czerwiakowa. Jeszcze trzykrotnie wtargnął do gabinetu przełożonego, aż usłyszał: „Precz stąd!”. Zdemolowany wewnętrznie wrócił do domu, położył się na kanapie i... umarł.
Czekamy na Zesłanie Ducha Świętego. Może warto wyzwolić się od tych ktoś-mi-myśli i spróbować dokopać się do źródła własnego myślenia. Z serca tego życzę.
Ważna jest świadomość, że modlitwy, nabożeństwa, akty poświęcenia nie mogą być tylko jednorazową praktyką, taką „na wszelki wypadek”.
Kiedyś moja znajoma żaliła się, że Pan Jezus ją zawiódł, bo nie dotrzymał obietnicy. Jej 42-letni brat doznał rozległego udaru mózgu i zmarł... Niedotrzymana obietnica dotyczyła nabożeństwa dziewięciu pierwszych piątków miesiąca (spowiedź i Komunia św. przez dziewięć miesięcy z rzędu). W młodości bowiem – kiedy brat dzięki rodzicom był jeszcze blisko Boga – praktykował to nabożeństwo. Zachowała się nawet książeczka z datami i podpisami spowiedników. – Dlaczego więc – pytała z wyrzutem znajoma – mój brat umarł bez pojednania z Bogiem?!
Przed amerykańskim sądem toczy się bezprecedensowy proces, odsłaniający ciemną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Biologiczni rodzice domagali się aborcji dziecka, u którego wykryto uleczalną wadę serca, czego stanowczo odmówiła matka zastępcza, deklarując, że przejmie nad nim opiekę i zapewni mu odpowiednie leczenie kardiologiczne.
McKenna West pochodzi z Alaski, jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Do agencji surogatek zgłosiła się ze względów finansowych, pragnąc podreperować domowy budżet. Jej spór z biologicznymi rodzicami o prawo do życia wywołał w USA szeroką dyskusję na temat granic prawa kontraktowego, etyki surogacji oraz prawnej ochrony surogatek i nienarodzonych dzieci.
Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!
2026-08-10 13:01
SKŚ /KAI
Julia Czernik
- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.
Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.