Ten frazeologizm wymyślił ks. Józef Tischner. To sformułowanie ujawnia, że są ludzie, którzy wyzbyli się już zdolności własnego myślenia i ktoś za nich myśli. Okazuje się, że te słowa sprzed lat znajdują zastosowanie do o wiele większej liczby ludzi niż wówczas, kiedy zostały wypowiedziane. Nie uświadamiałem sobie, jak ludzie ktoś-mi-myśli potrafią doprowadzić człowieka do irytacji. Skończył się jazgot obrońców byłego prezydenta, ale właściciele umysłów pracują na okrągło. Zaczęli znowu myśleć za nas i wymyślili. Obecnie pokarmem generacji ktoś-mi-myśli jest to, że podczas odsłonięcia tablicy swojego brata prezes Kaczyński ponoć obdarował prezydenta Dudę obojętną, a nawet marsową miną.
Przychodzi mi na myśl Czechow. W opowiadaniu „Śmierć urzędnika” w osobie Iwana Dymitrycza Czerwiakowa zawarł on syntezę bliźniaczych osobników ktoś-mi-myśli czasów współczesnych. Czerwiakow, siedząc na widowni i oglądając operetkę, niespodzianie kichnął. Ot, zdarza się, ale Czerwiakow zauważył, że ktoś siedzący z przodu wyciera rękawiczką łysinę i kark. Był to dyrektor z departamentu komunikacji Bryzżałow. Urzędnik nie spał całą noc. Wczesnym rankiem pojawił się w gabinecie dyrektora i zaczął przepraszać. Przełożony na to: „Nie mówmy już o tym, ja już zapomniałem”. Nie uspokoiło to Czerwiakowa. Jeszcze trzykrotnie wtargnął do gabinetu przełożonego, aż usłyszał: „Precz stąd!”. Zdemolowany wewnętrznie wrócił do domu, położył się na kanapie i... umarł.
Czekamy na Zesłanie Ducha Świętego. Może warto wyzwolić się od tych ktoś-mi-myśli i spróbować dokopać się do źródła własnego myślenia. Z serca tego życzę.
Wszystkie światowe media wciąż rejestrują fakty, które mówią o schyłku cywilizacji. Niektóre mają nawet charakter zuchwały w swej formie. Pokazują tragiczną kondycję człowieka i całych grup społecznych wchłoniętych przez świat, który staje się coraz bardziej obcy i wrogi ludziom oraz zaprzecza pierwotnemu porządkowi naturalnemu. Czasami wydaje się, jakby człowiek oszalał. W ubiegłym miesiącu np. władze stanowe w Nowym Jorku wydały decyzję o podświetleniu na różowo budynku stojącego w miejscu zniszczonych 11 września 2001 r. wieżowców World Trade Center. Tak wyglądało radosne wiwatowanie z powodu uchwalenia w stanie Nowy Jork zbrodniczego prawa pozwalającego na aborcję nawet w dziewiątym miesiącu ciąży. W dodatku odbyło się to w miejscu, w którym powinna panować mistyczna cisza. Tysiące ludzi przecież tam, gdzie stały wieżowce WTC, poniosły śmierć w terrorystycznym ataku na Amerykę. Słychać chichot diabła nad upadłym człowiekiem, który wprowadza bestialskie prawo, pozwalające zabijać nienarodzonych, i w dodatku chwali się tym, wypuszczając fajerwerki z miejsca narodowej tragedii. Oczywiście, istnieje jeszcze normalny, zdrowy moralnie świat. Zbrodnicze prawo dotyczące swobody aborcji, zatwierdzone przez gubernatora stanu Nowy Jork Andrew Cuomo, spotkało się bowiem z falą protestów ze strony stowarzyszeń katolickich w USA oraz z ostrą reakcją amerykańskich biskupów. Wielu intelektualistów oraz obrońców życia zasugerowało nałożenie na gubernatora ekskomuniki. W katedrze, która znajduje się nieopodal siedziby nowojorskich władz, biciem dzwonów zwrócono uwagę na tragiczny wyrok wydany na nienarodzone dzieci i na tragedię ich matek.
Zgasły światła, zostały świece. W kościele św. Karola Boromeusza franciszkanie i wierni zatrzymali się przy ostatnich chwilach Biedaczyny z Asyżu.
3 października podczas Transitus wspominano jego przejście z tego świata do życia wiecznego. Nabożeństwo rozpoczęło się hymnem do św. Franciszka. Następnie odczytano jego list do braci oraz opis błogosławionej śmierci, którego autorem jest brat Tomasz z Celano.
Nie zawsze wiemy, dokąd prowadzi nas życie. Maryja w chwili Zwiastowania również nie znała całej przyszłości. Wiedziała tylko, komu może zaufać. Jeśli stoisz przed ważną decyzją, weź dziś Różaniec i zrób z Nią pierwszy krok.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.