Reklama

Niedziela Rzeszowska

Koronacje z historią

Wedle pięknego podania, św. Łukasz Ewangelista rozpoczął malowanie wizerunków Panny Maryi. Od początku otaczane były one wielką czcią. Aby jeszcze bardziej je uhonorować, papieże i biskupi na prośbę wiernych zaczęli skronie Maryi i Dzieciątka ozdabiać szlachetnymi koronami

Niedziela rzeszowska 20/2016, str. 4

[ TEMATY ]

koronacja

Arkadiusz Bednarczyk

Cudowna Madonna na gruszy od rzeszowskich bernardynów (obraz zasuwowy)

Cudowna Madonna na gruszy od rzeszowskich bernardynów (obraz zasuwowy)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Już w VIII i IX wieku papieże Grzegorz III i Grzegorz IV nakładali złote korony wysadzane drogocennymi diamentami rzymskim wizerunkom maryjnym, m.in. w Bazylice św. Piotra. Jednak zwyczaj koronacji maryjnych figurek i obrazów upowszechnił dopiero w szesnastym stuleciu włoski kapucyn o. Hieronim Paolucci, który doprowadził do koronacji wizerunków maryjnych w Cremonie i w Parmie, namawiając także możnych tego świata, m.in. jednego z włoskich arystokratów, aby przeznaczali swoje fundusze na potrzeby wykonywania drogocennych koron także dla innych wizerunków maryjnych. Pierwszą koronacją wizerunku maryjnego w Polsce była odbyta w 1717 r. koronacja znanej wszystkim Polakom Ikony Jasnogórskiej.

Ale także w Rzeszowie dokonano jednej z pierwszych w Rzeczypospolitej koronacji; była to Madonna z kościoła Ojców Bernardynów, a obrzęd koronacji w 1763 r. był 17. z kolei od 1717 r. Obecnie jest ponad 200 koronowanych wizerunków maryjnych w Polsce.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Karmazynowy baldachim

Wszystkim obrzędom koronacyjnym w staropolskiej Rzeczypospolitej towarzyszyły wielkie i wystawne uroczystości. Z okazji rzeszowskiej koronacji, której dokonał abp Wacław Hieronim Sierakowski, wydano w 1763 r. broszurę „Addytament albo opisanie krótkie koronacyi statui Matki Bożej w kościele rzeszowskim”, z którego dowiadujemy się, że przygotowania do koronacji podjął już książę Ignacy Lubomirski; niestety, śmierć jego uniemożliwiła te zamysły; zdążył jeszcze ufundować koronę dla Matki Bożej. Przygotowania kontynuowała jego żona. Wystawiono nową bramę ozdobioną herbami fundatorów oraz zakonu franciszkańskiego, a okna świątyni udekorowano obrazami przedstawiającymi sceny z życia Najświętszej Maryi Panny. Dla koronowanej figury przygotowano złocony postument i karmazynowy baldachim. Korony maryjne prowadzono w uroczystej procesji z kościoła farnego, a wojsko oddało salwy armatnie. Zanotowano także, iż rozdano 21 tys. komunikantów. Podczas rzeszowskiej koronacji miał także zdarzyć się spektakularny cud. Przed figurę Madonny przyniesiono uznaną za zmarłą dziewczynkę, której jeden z braciszków zakonnych podał kilka kropel wina dotkniętego uprzednio do figury. Wierni oniemieli, gdyż dziewczynka wstała i chodziła, a najbliżsi padli na kolana dziękować za przywrócenie jej życia.

Cicha koronacja, czyli dar serca

Prócz oficjalnych koronacji były też tzw. koronacje prywatne, dokonywane spontanicznie. W 1767 r. w Binarowej na skroniach Madonny i Dzieciątka z obrazu pochodzącego prawdopodobnie z siedemnastego stulecia i ufundowanego być może przez króla Jana Kazimierza umieszczono srebrne korony, co świadczyło o kulcie, jakim obraz ten cieszył się od dawna w tej miejscowości. Z kolei w Strzyżowie 8 grudnia 1754 r. biskup przemyski Andrzej Pruski złożył niezwykłe wotum dla obrazu Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny: szczerozłotą koronę na głowę Najświętszej Maryi Panny oraz księżyc pod Jej stopy (korona została zarekwirowana w 1803 r. przez władze zaborcze – austriackie). Wota te były darem za cudowne uzdrowienie w Strzyżowie, a także za cudowne uzdrowienie ekonoma dóbr czudeckich Grzegorza Włudyki. W 1704 r. obraz uznany został za łaskami słynący, zaś w 1721 r. papież Klemens XI nadał ołtarzowi Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej odpust, który dla zmarłych mógł uzyskać każdy kapłan odprawiający Mszę św. przy tymże ołtarzu.

2016-05-12 09:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opiekunka ludzkich dróg otrzymała koronę

Niedziela rzeszowska 25/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

Matka Boża

koronacja

Kl. Mateusz Pęcherek

W połowie XVIII wieku wizytujący parafię w Sokołowie Małopolskim bp Wacław Hieronim Sierakowski zaobserwował wielkie nabożeństwo do Maryi obecnej w obrazie Królowej Świata. Odpowiadając na prośby wiernych, polecił powołać komisję do zbadania tego kultu i rozważyć ewentualną koronację obrazu. Niestety, rychłe przeniesienie hierarchy z Przemyśla do Lwowa zaprzepaściło te plany. Na ich uwieńczenie czciciele Matki Bożej Sokołowskiej musieli czekać niemal trzy stulecia.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Kraków - U Matki Bożej Smętnej Dobrodziejki – Skarbu Franciszkanów

2026-05-10 19:53

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

I, Bogitor, Public domain, via Wikimedia Commons

Obraz Smętnej Dobrodziejki Krakowa

Obraz Smętnej Dobrodziejki Krakowa

Nasza jubileuszowa wędrówka dzisiejszego dnia znajduje swą kulminację w jednym z najważniejszych miejsc dla całej rodziny franciszkańskiej w Polsce – w krakowskiej bazylice św. Franciszka z Asyżu. To tutaj, w cieniu słynnych witraży Stanisława Wyspiańskiego, w bocznej kaplicy spoczywa wizerunek Matki Bożej Smętnej Dobrodziejki. Ten tytuł, choć na pierwszy rzut oka wydaje się sprzeczny, kryje w sobie najgłębszą prawdę o sercu Maryi.

Kiedy klękamy przed tym obrazem, widzimy twarz Maryi przepełnioną cichym bólem. To „Smętna” Matka, która patrzy na mękę swojego Syna i na cierpienia każdego z nas. Jednak Jej smutek nie jest beznadziejny – to smutek, który rodzi współczucie. Wierni od wieków nazywają Ją „Dobrodziejką”, ponieważ w tym miejscu nikt nie odchodzi bez pociechy. Historia obrazu, sięgająca XV wieku, utkana jest z tysięcy podziękowań za uzdrowienia, nawrócenia i ocalone życie. Maryja u krakowskich franciszkanów to Matka, która bierze na siebie nasze ciężary, zamieniając łzy w perły łaski.
CZYTAJ DALEJ

Holandia: biskup uległ poważnemu wypadkowi drogowemu. Prośba o modlitwę

2026-05-12 10:04

[ TEMATY ]

Holandia

biskup pomocniczy

wypadek drogowy

Adobe Stock

Biskup ucierpiał w wypadku drogowym

Biskup ucierpiał w wypadku drogowym

Holenderski biskup pomocniczy diecezji ’s-Hertogenbosch, Rob Mutsaerts uległ w sobotę wieczorem w drodze do domu poważnemu wypadkowi drogowemu i przebywa obecnie w szpitalu, a jego stan jest „obecnie stabilny”. „Konsekwencje wypadku są poważne”- poinformowano. Biskup diecezjalny, Gerard de Korte poprosił w poniedziałek wiernych o modlitwę za 67-letniego biskupa pomocniczego.

Jak poinformowały w poniedziałek gazeta Nederlands Dagblad oraz regionalna stacja telewizyjna Omroep Brabant, bp Mutsaerts wracał w sobotę wieczorem z domu rekolekcyjnego Emmaüs w miejscowości Helvoirt, gdzie spowiadał. Utraciwszy przytomność za kierownicą uderzył samochodem w drzewo.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję