Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 21/2016, str. 8

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Sybiracy

Piekło Sybiru przeżyli tylko dzięki Bogu

Reklama

W dniach 7 i 8 maja br. odbywała się 27. Pielgrzymka Sybiraków na Jasną Górę. Wraz z nimi i ich rodzinami przybyli harcerze z V Poznańskiej Drużyny Harcerskiej Księcia Józefa Poniatowskiego. W pielgrzymce wzięła udział również częstochowska młodzież. Mszy św. w intencji Sybiraków przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz z Tarnowa, a koncelebrował ks. prał. Zdzisław Banaś – krajowy kapelan Sybiraków i kustosz sanktuarium Matki Bożej Sybiraków w Grodźcu. – Ten kawałek nieba, a więc łaska uświęcająca, był z całą pewnością obecny w życiu setek tysięcy naszych rodaków, którzy zostali zmuszeni do tego, by porzucić swoje rodzinne domy i pójść w nieznane, na ziemię bezlitosną, trudną. Dzisiaj, kiedy sobie uświadamiamy, jak wielki był dramat tych ludzi – większości tych dramatów nie poznamy nigdy – towarzyszy nam świadomość tego, że oni tam, na tej nieludzkiej ziemi, dali dobre świadectwo i Jezusowi Chrystusowi, i Polsce, właśnie dlatego, że był w ich sercach ten kawałek nieba. We wszystkich wspomnieniach ludzi, którzy przeżyli tamte ciężkie czasy, zawsze obecne jest większe lub mniejsze odniesienie do Pana Boga. Polacy, obywatele Rzeczypospolitej, na tle innych narodów zsyłanych na tę nieludzką ziemię objawiają jakąś niezwykłą stronę ludzkiego ducha, dlatego że ten duch przepojony był Bogiem. Wielu spośród nich przetrwało te trudne chwile właśnie dzięki wierze w Boga – mówił w homilii bp Leszkiewicz.

Czytajmy „Jasną Górę”!

Majowo-czerwcowy numer dwumiesięcznika „Jasna Góra” otwiera przedmowa redaktora naczelnego o. Roberta Jasiulewicza OSPPE. „Od świętych Wojciecha i Stanisława aż do Jana Pawła II czy Siostry Faustyny trwa nieustanny łańcuch wiernych świadków, zakotwiczony w Chrystusie, a obejmujący coraz nowych synów i córki tej ziemi, przydając pośród codziennych zmagań nowych ogniw łączących ziemię z niebem” – pisze o. Jasiulewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na początkowych stronach numeru znajdziemy homilię abp. Stanisława Nowaka z Częstochowy wygłoszoną 12 marca br. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej z okazji VII Zjazdu Jasnogórskiego Bractwa Eucharystycznego, pt. „Przed tak Wielkim Sakramentem”.

W dwumiesięczniku zamieszczono Akt Zawierzenia Matce Bożej z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski oraz rozważanie apelowe o. Piotra Gałdyna OSPPE. Redakcja odnotowała świadectwa paulińskich zakonników. O swoim powołaniu i dojrzewaniu w zakonie opowiadają: o. Tomasz Góralczyk, o. Martin Lehoncak i br. Tymoteusz Tarnacki.

W najnowszym numerze zamieszczono curriculum vitae śp. o. Mariana Wojciecha Lubelskiego OSPPE i śp. br. Kazimierza Paśnika OSPPE, w opracowaniu o. Pawła Przygodzkiego OSPPE – sekretarza generalnego Zakonu Paulinów. Dwumiesięcznik tradycyjnie zamykają kronikarskie zapisy wydarzeń w jasnogórskim sanktuarium w opracowaniu o. Stanisława Tomonia.

Reklama

Dwumiesięcznik „Jasna Góra” można nabyć na terenie jasnogórskiego sanktuarium. Redakcja prowadzi także sprzedaż wysyłkową. Adres redakcji: ul. o. A. Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa; e-mail: miesiecznik@jasnagora.pl; www.miesiecznik.jasnagora.pl .

Red.

Represjonowani Stanu Wojennego

W 19. Pielgrzymce Represjonowanych Stanu Wojennego, która odbyła się w 8 maja br.na Jasnej Górze, tradycyjnie uczestniczyli członkowie Ogólnopolskiej Federacji Internowanych i Represjonowanych Stanu Wojennego z całej Polski – organizatorzy pielgrzymki – czyli osoby w tym czasie represjonowane. Przybyli delegaci ze Stowarzyszeń Represjonowanych z Bydgoszczy, Białegostoku, Łodzi, Katowic, Kielc, Konina, Lublina, Nysy, Ostrowca Świętokrzyskiego, Siedlec, Olsztyna, ze Skarżyska-Kamiennej, z Warszawy, Rzeszowa, Tarnowskich Gór, Zamościa i Częstochowy. Pielgrzymom towarzyszył ks. Ryszard Umański – kapelan NSZZ „Solidarność” Częstochowa, który odprawił Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. – Wiara dodawała wam sił, kiedy liczyliście się z tym, że nie spotkacie szybko swoich najbliższych, a nawet mogliście się spodziewać śmierci. To wasze wielkie bohaterstwo – mówił podczas homilii ks. Umański. Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki udali się na modlitwę pod tablicę Solidarności w Kaplicy Cudownego Obrazu.

Seniorzy harcerstwa

Ponad 100 osób reprezentujących różne chorągwie przybyło 10 maja br. na Jasną Górę w 1. Ogólnopolskiej Pielgrzymce Seniorów Związku Harcerstwa Polskiego, a jednocześnie 6. Chorągwi Śląskiej. – Chcielibyśmy zapoczątkować tradycję przybywania tutaj raz w roku na wspólną modlitwę wszystkich seniorów harcerskich z Polski. Byśmy mogli podziękować Maryi za trud życia, za przygodę harcerską, za naszą służbę, którą pełniliśmy i pełnimy dla kraju, dla bliźnich – powiedział hm. Bogdan Radys, kierownik Wydziału Seniorów Głównej Kwatery ZHP. – Musimy umacniać w wierze młodzież, bo bez wiary nie ma życia w wierności sobie, przyrzeczeniu, Bogu, nie ma zaufania, umiłowania historii – podkreśliła hm. Krystyna Żydowicz. Chcemy zawierzyć młodych opiece Matki Bożej i Bożemu Miłosierdziu. Pragnęlibyśmy, żeby nie zagubili się w pędzie, hałasie, w gwarze współczesnego miasta.

Mszy św. przewodniczył ks. Stanisław Puchała. Harcerze ofiarowali Maryi wotum – monstrancję z wizerunkiem Matki Bożej. Wykonał ją hm. Tadeusz Ochwat.

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

2016-05-18 08:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

Niedziela łódzka 22/2003

[ TEMATY ]

św. Teresa z Lisieux

Adobe Stock

Św. Teresa z Lisieux

Św. Teresa z Lisieux

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest. Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości. Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu". Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla". Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali". Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy. Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Br. Maciej z Taizé: W Łodzi potrzebujemy czterech metrów kwadratowych podłogi

2026-10-01 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Br. Maciej z Taize

Br. Maciej z Taize

Najważniejsza jest dla nas otwartość i gotowość przyjęcia pielgrzymów. Chcemy, żeby wszyscy uczestnicy spotkania znaleźli miejsce, w którym będą mogli się zatrzymać. Potrzebujemy naprawdę niewiele. Żeby przyjąć dwóch pielgrzymów, potrzebujemy zaledwie czterech metrów kwadratowych podłogi - mówi brat Maciej z Taize w rozmowie z ks. Pawłem Gabarą

Ks. Paweł Gabara:Od miesiąca działa w Łodzi centrum przygotowań do Europejskiego Spotkania Młodych Taizé. Wolontariusze i bracia odwiedzają łódzkie parafie, modlą się z wiernymi i zachęcają ich zarówno do otwartości na młodzież, która na przełomie roku przyjedzie do Łodzi, jak i do udziału w samym spotkaniu. Jak wygląda zainteresowanie młodych ludzi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję