Człowiek młody, który się nie uśmiecha, który nie robi choć trochę rabanu, za wcześnie się zestarzał” (papież Franciszek). I naprzeciw „przedwczesnemu starzeniu się” młodych ludzi wychodzą Karolina Sarniewicz i Anna Salawa książką „Zróbmy raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży”.
Książka ta pozwoli odpowiedzieć na wszystkie pytania związane z ŚDM, a także praktycznie i duchowo przygotować się do przeżycia tego wyjątkowego międzynarodowego święta Kościoła. – Charakteryzuje ją prostota, autentyzm oraz entuzjazm, a mimo wszystko głęboki przekaz ukazujący niezwykłe wydarzenie naszych czasów, jakimi są ŚDM – mówi przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży bp Henryk Tomasik. Sarniewicz podkreśla, że ŚDM pokazują, że Kościół jest zbiorem ludzi, którzy cieszą się, że Bóg jest. Najlepszą recenzją książki niech będzie opinia dyrektora Krajowego Biura Organizacyjnego ŚDM ks. Grzegorza Suchodolskiego: – Po pierwszej lekturze widziałem tylko ludzi, leżące na chodniku pieniądze, wymodlone dzieci, zawiązane małżeństwa i powołania kapłańskie. Dopiero przy drugim przeczytaniu tej książki opisane w niej historie połączyły się w opowieść o działaniu Boga w życiu współczesnych młodych ludzi.
Karolina Sarniewicz i Anna Salawa „Zróbmy raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży” Wydawnictwo Znak
Wielki dom położony na skraju lasu, w środku salon z fortepianem, owczarek podhalański bawiący się z dziećmi – sielankowe wspomnienia z wczesnego dzieciństwa Maćka Sikorskiego zostały przerwane rozstaniem rodziców.
Wspomnienie bł. Bernardyny Jabłońskiej - duchowej córki św. Brata Alberta
KAI /Red.
pl.wikipedia.org
Prawdziwym przełomem w życiu bł. Bernardyny okazało się spotkanie z Bratem Albertem. „Tęskniła do życia w kontemplacji i Pan wypełnił jej pragnienie w sposób, którego się nie spodziewała, bo jej życie upłynęło na ciężkiej pracy wśród bezdomnych, zranionych przez życie, nędzarzy. To w nich odkrywała twarz umiłowanego Nauczyciela i z miłości do Niego pragnęła dawać, wiecznie dawać” - mówił o bł. Bernardynie bp Damian Muskus.
Według niego, jej życie i posługa najsłabszym są świadectwem, że wielkie dzieła miłości rodzą się „z patrzenia na Jezusa, z nieustannego bycia z Nim, słuchania Go i uczenia się Jego stylu”. Stwierdził, że siostry albertynki „w cichości zmieniają świat, zaprowadzając w jego najciemniejszych zakamarkach ewangeliczne reguły dobra, miłości i całkowitego oddania Jezusowi”.
Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?
Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.