Przed Światowymi Dniami Młodzieży do Polski przybyły relikwie bł. Piotra Jerzego Frassatiego – patrona młodych. W Turynie służył chorym, biednym i potrzebującym; zmarł w wieku 24 lat.
Podczas jego beatyfikacji w 1990 r. Ojciec Święty Jan Paweł II mówił: „Tajemnicy tej apostolskiej gorliwości i świętości należy szukać w jego drodze ascetycznej i duchowej: w modlitwie; w nieustannej, także nocnej adoracji Najświętszego Sakramentu; w nienasyceniu słowem Bożym czerpanym z Biblii; w pogodnym znoszeniu trudności życiowych, także rodzinnych; w czystości, którą przeżywał jako radosny i bezkompromisowy wyraz dyscypliny wewnętrznej; w umiłowaniu ciszy i normalności codziennego życia”.
Frassati nazywany jest człowiekiem błogosławieństw, bo umiał darzyć wszystkich miłością i pokojem. Jego przykład może być zachętą, że warto poświęcić wszystko w służbie Bogu.
Kościół to przestrzeń – pole, na którym ciągle rośnie więcej pszenicy niż chwastów.
O tempora, o mores!”. Co za czasy! – chce się dziś krzyknąć za Cyceronem. Trudno bowiem przejść obojętnie wobec ostatnich profanacji w Polsce, które skłaniają do smutnej refleksji nad tym, dokąd zmierzamy jako wspólnota narodowa. Oto doczekaliśmy czasów, w których to, co jest świętością dla nas, katolików – jak wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej – wystawiane jest na pośmiewisko. Czasów, kiedy to, co święte, staje się środkiem do szerzenia ideologii LGBT, by, najbardziej jak to możliwe, zranić uczucia religijne ludzi wierzących. Nie mogliśmy tych wydarzeń nie zauważyć, stąd na naszych łamach komentarze – trójgłos na ten temat.
W sobotę po południu doszło do strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. W zdarzeniu śmierć poniosło 6 osób, kilkanaście jest rannych, w tym dwóch policjantów.
Strzelanina w Krakowie wydarzyła się w epoce smartfonów, więc niemal natychmiast rozegrała się także w mediach społecznościowych. Pokazały one dwie twarze. Jedna - to współczucie, modlitwa, wdzięczność dla policjantów i zwykła ludzka dobroć. Druga - to filmiki z martwymi ludźmi, nagrania „bez cenzury” i linki krążące jak towar.
Nie znam jej imienia. Nie wiem, czy studiowała w Krakowie, czy przyjechała tylko na weekend. Wiem natomiast, jak wyglądała, gdy już nie żyła. Pokazał mi to TikTok: dziewczyna leży na chodniku, ma otwarte oczy i otwarte usta. Wcale tego filmiku nie szukałam. Algorytm podsunął mi go sam - i to nie raz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.