Trzy dni, 5 scen w różnych częściach Wrocławia, 15 koncertów, m.in. Fisheclectic, N.O.E, rapujący ks. Kuba Bartczak, chór ŚDM, wspólne tańce i śpiewy, Festiwal Narodów i tysiące młodych wspólnie się bawiących i modlących – tak wyglądały MercyFesty we Wrocławiu. Na Tekach rozpoczęli polonezem. Pielgrzymi starali się jak najszybciej nauczyć kroków i chętnie włączyli się w integrację prowadzoną przez wodzireja Andrzeja Kusia. Niektórzy próbowali zmodernizować poloneza, np. jeden z ojców redemptorystów postanowił zatańczyć z dwiema dziewczynami naraz! Na oblackiej scenie punktem kulminacyjnym Mercy Festów był Festiwal Narodów: grupy m.in. ze Sri Lanki, Suazi, Turkmenistanu, Australii, RPA, Chin czy Meksyku prezentowały swoje tańce ludowe, narodowe piosenki. Było mnóstwo kolorowych strojów, okrzyków, flag i radosnej zabawy. – To niesamowite, że mogliśmy zobaczyć młodych praktycznie ze wszystkich stron świata, że poznaliśmy ich kulturę, a przede wszystkim, że mogliśmy razem dzielić się swoją wiarą – opowiada Laura z Modeny we Włoszech.
Światowe Dni Młodzieży coraz bliżej. Już za kilka miesięcy do naszej Ojczyzny przybędzie Ojciec Święty i cała rzesza młodych pielgrzymów z różnych krajów świata. Tak znaczące wydarzenie wiary w historii Kościoła w Polsce i na świecie, jakim są Światowe Dni Młodzieży, wymaga głębokiego duchowego przygotowania. W wielu parafiach organizowane są czuwania modlitewne, nabożeństwa oraz różne spotkania.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
Od początku wydawało mi się to dziwne. Nikt inny, tylko Donald Tusk dostał „raport CIA”? A co z innymi przywódcami? Dostali te same informacje, ale byli na tyle roztropni, że się tym nie podzielili? Coś tu nie grało. Szczególnie, że po mocnych, rzuconych publicznie słowach, nie poszły praktycznie żadne poważne kroki. Co więcej, po kilku dniach okazało się, że „raportu CIA” nie dostał nawet minister obrony narodowej. I tutaj sprawa się rypła.
Okazało się, że Donald Tusk 10 września br. W towarzystwie swoich odpowiedników z grupy Wyszehradzkiej skłamał, czy też jak kto woli „był nieprecyzyjny”. Nawet w tej drugiej wersji, takie działanie, połączone ze straszeniem obywateli jest co najmniej niepoważne!
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.