Reklama

Niedziela Małopolska

40. Wadowicka Piesza Pielgrzymka

– Zabierzcie ze sobą pewność, że Bóg jest cierpliwym gospodarzem. Nie rezygnuje z człowieka. Nie łamie źdźbła nadłamanego. Nie gasi knotka, który ledwo się tli. Widzi każde dobro, nawet najmniejsze i ukryte. Daje czas na nawrócenie. Posyła Ducha Świętego, który przychodzi z pomocą każdej naszej słabości – mówił bp Robert Chrząszcz w Kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze podczas zakończenia 40. Wadowickiej Pieszej Pielgrzymki.

2026-07-21 23:23

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielgrzymów na jasnogórskim wzgórzu powitał bp Robert Chrząszcz oraz proboszczowie wadowickich parafii. Podkreślił, że pielgrzymka wyruszająca od 40 lat z Wadowic i okolic nadal jest żywa. Wskazał na obecność około 60 osób, które uczestniczyły w niej po raz pierwszy, i szczególnie podziękował najmłodszym pielgrzymom. – Gdy przychodziliście, było słychać przede wszystkim śpiewające dzieci – mówił biskup, zwracając uwagę na podjęty przez nich trud.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej nawiązał również do momentu, gdy pielgrzymi leżeli krzyżem przed murami klasztoru, powierzając Jezusowi swoje krzyże za wstawiennictwem Matki Bożej. – Ufajcie, wierzcie i miejcie przekonanie, że te wszystkie intencje zostaną wysłuchane. W tych intencjach za chwilę będziemy sprawować Eucharystię przed cudownym obrazem Matki Bożej Częstochowskiej – zaznaczył.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Do pątników zwrócił się również ks. Jarosław Żmija, proboszcz parafii Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w Wadowicach. Przypomniał, że przez cały tydzień w rodzinnym mieście św. Jana Pawła II trwała modlitwa w intencji wszystkich uczestników pielgrzymki. – Jesteśmy u Maryi i to jest dla nas największe szczęście – powiedział natomiast ks. Jan Dziubek, proboszcz drugiej wadowickiej parafii, św. Piotra Apostoła. Zachęcił przybyłych na Jasną Górę, aby zawierzali Maryi całe swoje życie i wszystkie sprawy, ponieważ prowadzi Ona człowieka do swojego Syna, Jezusa Chrystusa.

Na początku Eucharystii odprawionej w Kaplicy Cudownego Obrazu, o. Karol Bilicz OSPPE wyraził radość i wzruszenie z powodu przybycia uczestników 40. Wadowickiej Pieszej Pielgrzymki przed oblicze Matki Bożej Częstochowskiej. Zachęcił pielgrzymów, aby zawierzyli Bogu wszystkie intencje, z którymi przemierzali drogę na Jasną Górę.

W homilii bp Robert Chrząszcz zwrócił uwagę, że po wielu kilometrach drogi, zmęczeniu, bólu nóg, wspólnej modlitwie, śpiewie i chwilach ciszy pielgrzymi stanęli przed obliczem Matki Bożej. Każdy z nich przyniósł nie tylko plecak, ale także swoje intencje, troski, pytania, pragnienia i niepokoje. – Może podczas drogi komuś zabrakło słów. Może różaniec czasem był odmawiany bardziej zmęczeniem niż ustami. Może ostatnie kilometry były już tylko cichym wołaniem serca: „Maryjo, Ty wiesz”. To również była modlitwa – mówił bp Robert Chrząszcz. – Maryjo, może nie umiem dobrze opowiedzieć o tym, co przeżywam. Ty jednak znasz moje serce. Przyprowadź mnie do Jezusa – dodał, podkreślając, że Maryja nie prowadzi człowieka do siebie, lecz do Chrystusa.

Odnosząc się do Ewangelii o pszenicy i chwaście, biskup zauważył, że opisane przez Jezusa pole oznacza świat, Kościół, rodziny, wspólnoty, a także serce każdego człowieka. Wskazał, że dobrym ziarnem są pragnienia modlitwy, miłości, uczciwości i wierności, a także decyzja o podjęciu trudu pielgrzymowania.

Reklama

– Obok dobrej pszenicy możemy zauważyć również chwast: nasze grzechy, słabości, niecierpliwość, zazdrość, pychę, urazy i egoizm. Czasami sami jesteśmy zaskoczeni tym, co wyrasta w naszym sercu – mówił bp Robert Chrząszcz.

Podkreślił, że zło pochodzi od nieprzyjaciela. Bóg nie zasiewa w człowieku rozpaczy, nienawiści ani pogardy, lecz cierpliwie go ratuje. Nawiązując do postawy sług z Ewngelii, którzy chcieli natychmiast wyrwać chwast, przestrzegł przed pochopnym osądzaniem i dzieleniem ludzi na dobrych oraz złych. – Trzeba nazwać zło złem, ale nie wolno odebrać człowiekowi nadziei. Tam, gdzie my widzimy tylko chwast, Bóg może jeszcze dostrzegać źdźbło pszenicy – zaznaczył. Dodał, że tam, gdzie człowiek wydaje ostateczny wyrok, Bóg daje czas na nawrócenie.

Biskup przypomniał słowa pierwszego czytania, mówiące o Bogu, który sądzi łagodnie i daje człowiekowi możliwość powrotu. – Po sześciu dniach trudu i zmęczenia Bóg daje czas nawrócenia. To jest nadzieja, z którą dzisiaj przychodzimy na Jasną Górę – podkreślił.

Zaznaczył, że zmęczenie pomaga człowiekowi stanąć w prawdzie o sobie. W drodze można dostrzec własną wielkoduszność, ale także egoizm, zdenerwowanie, narzekanie i brak cierpliwości wobec innych.

– Wzrost pszenicy dokonuje się powoli. Potrzebuje światła, wody, troski, czasu. Podobnie jest z życiem duchowym – mówił biskup, zachęcając pielgrzymów, aby po powrocie do domów chronili i pielęgnowali dobre pragnienia, które pojawiły się podczas drogi.

Reklama

Wskazał, że owocem pielgrzymki powinno stać się konkretne postanowienie: codzienna modlitwa, powrót do niedzielnej Eucharystii lub dobra spowiedź. – Chwast rośnie wtedy, gdy go karmimy rozpamiętywaniem krzywdy, pielęgnowaniem żalu, osądzaniem, zazdrością i życiem bez modlitwy. Pszenica rośnie dzięki słowu Bożemu, Eucharystii, przebaczeniu, dobrym czynom i wiernemu spełnianiu codziennych obowiązków – podkreślił.

Bp Robert Chrząszcz zaznaczył również, że chrześcijańska pielgrzymka nie kończy się przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Na Jasnej Górze kończy się jedynie jej pewien etap, a rozpoczyna się droga powrotu do tych samych domów, obowiązków, problemów i relacji.

– Zabierzcie ze sobą pewność, że Bóg jest cierpliwym gospodarzem. Nie rezygnuje z człowieka. Nie łamie źdźbła nadłamanego. Nie gasi knotka, który ledwo się tli. Widzi każde dobro, nawet najmniejsze i ukryte. Daje czas na nawrócenie. Posyła Ducha Świętego, który przychodzi z pomocą każdej naszej słabości – mówił biskup i zachęcił pielgrzymów, aby zawierzyli Maryi i zabrali ze sobą pewność, że Duch Święty przychodzi z pomocą każdej ludzkiej słabości.

– Maryjo Jasnogórska Matko i Królowo Polski, przyjmij tych, którzy przybyli do Ciebie z Wadowic i z innych okolic. Otrzyj ich łzy, umocnij zmęczonych. Wysłuchaj niewypowiedzianych modlitw – modlił się na zakończenie krakowski biskup pomocniczy.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadectwo Marii Magdaleny jest pełne: „Widziałam Pana”

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Domena publiczna

Św. Maria Magdalena

Św. Maria Magdalena
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie. Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: nie zostawiajmy ubogich i osób starszych samych

2026-07-22 15:12

Vatican Media

Wakacje nie mogą być czasem zapomnienia o tych, którzy cierpią. Nie zostawiajcie swoich osób starszych samych - apeluje Leon XIV w odpowiedzi na list jednego z czytelników włoskiej gazety „Piazza San Pietro”. Papież zachęca, by letni wypoczynek stał się szkołą braterstwa, prostoty i solidarności oraz okazją do pogłębienia wiary.

Odpowiadając na pytanie Maurizia z Rzymu o to, jak przeżywać wakacje, aby umacniały wiarę, Leon XIV podkreśla, że lato nie powinno być jedynie czasem odpoczynku od codziennych obowiązków. To także okazja do zatrzymania się, odnowienia relacji z Bogiem i doświadczenia autentycznej wspólnoty z drugim człowiekiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję