Nie o alkoholizmie, ale o człowieku, który próbuje odzyskać swoje życie. „Odzyskany” – pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego – to jeden z najbardziej poruszających polskich filmów ostatnich miesięcy. Historia rodziny naznaczonej uzależnieniem, utraconego dzieciństwa, trudnego przebaczenia i nadziei na drugą szansę.
Uzależnienie od alkoholu to jeden z najpoważniejszych problemów społecznych w Polsce. Dotyka nie tylko osoby pijącej, ale całe rodziny – dzieci, małżonków i najbliższych, którzy często przez lata żyją w cieniu cierpienia, wstydu i bezradności. Film Marcina Kwaśnego podejmuje ten temat bez uproszczeń. „Odzyskany” nie jest jedynie opowieścią o nałogu. To przede wszystkim historia o człowieku – o jego ranach, odpowiedzialności, potrzebie miłości i możliwości przemiany.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Główny bohater Janek (Filip Gurłacz) nie miał łatwego startu w dorosłość. Dorastał w cieniu alkoholizmu ojca (Andrzej Mastalerz) i ciężkiej choroby matki (Maria Gładkowska). Zamiast beztroskiego czasu młodości otrzymał odpowiedzialność, której nie powinien musieć dźwigać. Próbując ratować rodzinę i zdobyć pieniądze na leczenie matki, podejmuje coraz trudniejsze decyzje. Jego życie zaczyna wymykać się spod kontroli. Gdy wydaje się, że nie ma już wyjścia, pojawia się szansa na konfrontację z przeszłością i odbudowanie relacji, która wydawała się całkowicie utracona. To opowieść o tym, czy można wybaczyć największe krzywdy. Czy można przerwać krąg cierpienia przekazywany z pokolenia na pokolenie. I czy człowiek może odzyskać siebie, nawet gdy wydaje się, że wszystko zostało już stracone.
Dla Marcina Kwaśnego „Odzyskany” jest nie tylko debiutem reżyserskim, ale także osobistą próbą opowiedzenia historii o wartościach, które uważa za ważne. – Film jest o młodym człowieku Janku, który zmaga się z wieloma przeciwnościami losu, ale dostaje szansę, by się pojednać ze swoim ojcem i rozpocząć nowe życie – mówi reżyser. Kwaśny podkreśla, że współczesny świat potrzebuje historii o przebaczeniu i mierzeniu się z własnymi ranami. – Każdy z nas potrzebuje zrozumienia swoich traum z dzieciństwa oraz wybaczenia sobie i bliskim po to, by lepiej żyć i tworzyć zdrowe relacje z innymi – zaznacza. Jego zdaniem najważniejsze przesłanie filmu zawiera się w spojrzeniu na trudności, które spotykają człowieka. – Przeszkody na drodze w naszym życiu mogą się stać drogą. Taka perspektywa powoduje, że się nie zatrzymujemy w miejscu, ale idziemy dalej – mówi Marcin Kwaśny.
Reklama
Filip Gurłacz, odtwórca głównej roli, przyznaje, że „Odzyskany” był dla niego projektem wyjątkowym. – Są jednak także filmy, które dają mi nadzieję. Jestem idealistą i wierzę, że sztuka potrafi wpływać na ludzi, zmieniać świat, poruszać, tłumaczyć i inspirować do zmian. Odzyskany jest właśnie jednym z nich – mówi aktor. Jak podkreśla, nie traktował tej roli wyłącznie jako kolejnego zawodowego wyzwania. – Traktuję go jako pewnego rodzaju służbę. Mam głęboką nadzieję i wiarę, że ten film może komuś pomóc, coś wyjaśnić, skłonić do refleksji nad tym, co naprawdę ważne: nad wiarą, miłością i wolnością – dodaje. Aktor chciałby, aby widzowie wyszli z kina nie tylko wzruszeni, ale także z poczuciem, że zmiana jest możliwa. – Uwielbiam filmy, które kończą się światłem i nadzieją. Mam więc nadzieję, że właśnie z takim światłem i nadzieją widzowie opuszczą kino po seansie „Odzyskanego” – mówi Filip Gurłacz.
Film zwrócił uwagę krytyków, którzy podkreślają jego artystyczny wymiar. Łukasz Adamski zauważa, że „Odzyskany” wychodzi poza schemat typowego kina chrześcijańskiego. – Inspirujący film, który wychodzi ponad typowe „christian movie”. Jest subtelniejszy i o wiele lepiej zagrany – ocenia krytyk. Zwraca uwagę m.in. na sceny rozmowy przy konfesjonale oraz spotkania ojca i syna, podkreślając odmienną wrażliwość filmu. Łukasz Maciejewski określa natomiast obraz Kwaśnego jako osobiste świadectwo twórców. – „Odzyskany”, pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego, to wyznanie. Film prezentujący wartości, w które wierzą autorzy, i wskazujący, że przemiana jest możliwa; „odzyskanie” siebie jest możliwe. Trzeba tylko zaufać – pisze krytyk. Jego zdaniem siłą filmu jest także aktorstwo Andrzeja Mastalerza i Filipa Gurłacza.
Film „Odzyskany” można zobaczyć przedpremierowo już 2 sierpnia w ramach cyklu „Lato z Rafaelem”. Lista kin i szczegóły pokazów na https://rafaelfilm.pl/odzyskany
