Do tego sanktuarium malowniczo położonego w Beskidzie Wyspowym przybywają od lat pielgrzymi szukający Bożej pomocy. Bowiem ufają, że skoro dzięki cudownej interwencji Matki Bożej Jan Matras ocalił życie pod Rastatt w 1793 r., kiedy to starły się ze sobą Austria i Francja, to także oni wyproszą potrzebne łaski oraz umocnią swoją wiarę.
Pobożni świeccy ostoją wiary
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pasierbiec to miejsce, w którym można dostrzec duże zaangażowanie świeckich w posłannictwo Kościoła. Bowiem kult Matki Bożej Pocieszenia w tej miejscowości zapoczątkował Jan Matras, który w 1822 r. wybudował kapliczkę z jej wizerunkiem jako wotum za ocalenie w trakcie wojny. A potem przewodniczył modlitwom i z czasem przekazał tę posługę swoim potomkom oraz innym pobożnym mieszkańcom Pasierbca. Przeto przez dziesięciolecia świeccy mieszkańcy Pasierbca podtrzymywali gorącą wiarę, gromadząc się na Różańcu, nabożeństwach majowych, Drodze Krzyżowej. Natomiast stały kapłan na Pasierbcu pojawił się dopiero w 1944 r. Zaś parafia powstała stosunkowo niedawno, gdyż w 1958 r. I współcześnie, gdy jest stała opieka duszpasterska w Pasierbcu, widać, iż zaangażowanie świeckich w życie parafii jeszcze wzrosło. Funkcjonuje bowiem chór, orkiestra i prężnie działają liczne grupy oraz wspólnoty wiernych.
Kościół jako wspólnota żyjących i zmarłych oczekujących na zmartwychwstanie
Reklama
Podczas odpustu odprawiana jest Msza św. na cmentarzu za zmarłych parafian, pielgrzymów, fundatorów i dobroczyńców. Jest to piękny obraz Kościoła jako wspólnoty żyjących oraz tych, którzy zakończyli już ziemską wędrówkę i oczekują na zmartwychwstanie. Przewodniczący tej Eucharystii ks. Tomasz Śpiewak na wstępie homilii podkreślił, iż: - Celebrujemy Najświętszą Liturgię, która - jak uczy Kościół - zawsze celebrowana jest przez dwie wspólnoty Kościoła. Pierwszą wspólnotę widzialną, którą tworzymy my. Ale każda Eucharystia jest także celebrowana przez Kościół niebieski. Kapłan nawiązał też do słów wypowiadanych podczas ceremonii pogrzebowej „Bóg, który rozpoczął w tobie dobre dzieło, niech teraz sam je dokończy”. I tłumaczył, iż podczas chrztu otrzymujemy od Boga szczególną łaskę – włączenia i wszczepienia w Kościół. Określenie chrztu jako sakramentu nawiązuje do rzymskiej przysięgi wojskowej. Bowiem sacramentum wiązało żołnierza na zawsze z dowódcą. Żołnierz przysięgał, iż będzie dzielnie walczył i nigdy nie zdezerteruje. Dlatego warto zapytać samych siebie, jak my traktujemy sakramenty, które przyjęliśmy? Czy pamiętamy, że chrzest wyciska w duszy niezatarte znamię? Czy doceniamy to, czym zostaliśmy przez Boga na chrzcie obdarowani? Czy jesteśmy wierni Chrystusowi i swoim życiem świadczymy, iż jesteśmy jego uczniami? Bowiem, jak argumentował kaznodzieja: - Świat potrzebuje ludzi zakorzenionych w Chrystusie. Potrzebuje świadków, którzy swoim życiem zaświadczą, iż wiara jest piękna. W tym miejscu przytoczył deklarację młodej studentki, która stwierdziła wprost, że niezależnie od tego, co świat zewnętrzny powie o jej wyborze, to ona chce swoje życie poświęcić ratowaniu dzieci nienarodzonych przed tzw. aborcją. Gdyż, jak argumentowała: „Uratowanie nawet jednego życia i jednej duszy jest warte poświęcenia wszystkiego”.
Troska o rodziny
A to, czy w Polsce będzie silna wiara i jak będziemy traktować sferę przekazywania życia, zależy w głównej mierze od kondycji rodzin. Dlatego w trakcie odpustu specjalną Mszę św. w intencji rodzin odprawił bp Andrzej Jeż. Ordynariusz diecezji tarnowskiej zauważył w homilii, iż: - Dzieci są zawsze – a zwłaszcza teraz w czasie potężnej zapaści demograficznej – wielką nadzieją dla nas i dla przyszłych pokoleń. Pasterz Kościoła tarnowskiego zwrócił także uwagę na znaczenie więzi i tradycji rodzinnych. Bowiem, jak argumentował: Czerpanie z tradycji przodków pozwala nam rozwijać i pomnażać wypracowane przez nich dobro. Przeto podkreślił, iż trzeba Bogu podziękować za: -Dar wierzących i chrześcijańskich rodzin, których świadectwo życia jest niezwykle ważnym znakiem dla współczesnego świata. Przypomniał też, iż małżeństwo to wyłącznie związek mężczyzny i kobiety – ojca i matki. Zaś zachęcając rodziców do błogosławienia swoich dzieci, stwierdził, iż: - Przez sakrament małżeństwa rodzice dziecka czerpią ze źródła miłości, którym jest Bóg. Dzięki temu w rodzicielskim błogosławieństwie przekazują oni dzieciom czułość i miłość samego Boga. A przecież, jak dodał biskup: -Codziennie stają przed nami nowe zadania i sprawy. A niekiedy ciężar niektórych z nich zdaje się przekraczać nasze ludzkie siły. Pośród tego wszystkiego Pan Bóg z ojcowską czułością pochyla się nad nami i mówi nam: „Nie lękaj się! Jestem z tobą, więc podołasz!”.
