Na początku liturgii kard. Krajewski nawiązał do postaci św. Moniki, która przez lata modliła się o nawrócenie swojego syna Augustyna. – Jak ważna jest modlitwa i łzy matki nad synem, który chodzi swoimi drogami. O tym świadczy życie świętej Moniki, matki późniejszego świętego Augustyna – powiedział. Metropolita łódzki zachęcił jednocześnie do modlitwy za wszystkie matki, które cierpią z powodu wyborów swoich dzieci. – Módlmy się za wszystkie matki cierpiące z powodu tego, że dzieci chodzą własnymi drogami i niebożymi bardzo często – wskazał.
W homilii kard. Krajewski powrócił także do doświadczenia zakończonych dzień wcześniej pieszych pielgrzymek z Archidiecezji Łódzkiej na Jasną Górę. Przypomniał, że blisko 7 tys. osób z archidiecezji podjęło w tym roku trud pielgrzymowania. – „Oto dzień, który Pan uczynił. Radujmy się w nim i weselmy”. Można powiedzieć, że to jest motto każdego dnia na pielgrzymce, z której wczoraj wróciliśmy – mówił.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jak podkreślił, pielgrzymowanie było drogą z Bogiem, w Bogu i do Boga. Przywołując obecność Maryi na drodze wiary, wskazał na Jej słowa: „Uczyńcie wszystko, co wam Syn powie”. Zdaniem kard. Krajewskiego podobną postawę można przyjąć także po zakończeniu pielgrzymki, w zwyczajnym rytmie życia. Zachęcił, aby każdego dnia ofiarowywać Bogu wszystko, co przynosi codzienność: modlitwę, radości, strapienia, pracę i cierpienie. – Ofiarować Bogu cały dzień. Modlitwy, radości, strapienia, moją codzienność, pracę, cierpienie. To znaczy czuwać. To znaczy być gotowym na każde spotkanie z Nim – zaznaczył.
Metropolita łódzki przypomniał, że Bóg najchętniej spotyka człowieka właśnie w codzienności. Jako przykład wskazał Maryję, do której anioł przyszedł nie podczas rekolekcji czy szczególnego wydarzenia, ale w zwyczajnym dniu. – Ona nie udała się na rekolekcje. Anioł przyszedł podczas normalnego dnia codziennego – zauważył. Na zakończenie homilii kard. Krajewski zachęcił, by każdy dzień rozpoczynać świadomym oddaniem go Bogu. – Spróbujmy ofiarować Mu dzisiaj cały dzień. Powiedzieć: Boże, oto dzień, który Ty mi dałeś. Pragnę się radować. Ofiarować go całego Tobie – mówił. Jak podkreślił, właśnie taka postawa odpowiada wezwaniu zawartemu w Ewangelii – czuwaniu i gotowości na spotkanie z Bogiem.
Św. Monika, której wspomnienie przypada 27 sierpnia, urodziła się około 332 roku w Tagaście w Afryce Północnej. Była matką św. Augustyna, jednego z największych teologów i Ojców Kościoła. Przez lata z bólem obserwowała jego odejście od wiary i wytrwale modliła się o jego nawrócenie. Augustyn przyjął chrzest w Mediolanie w 387 roku z rąk św. Ambrożego. Monika zmarła w tym samym roku w Ostii, niedaleko Rzymu.
Jej życie pozostaje świadectwem siły matczynej modlitwy, cierpliwości i nadziei. Historia św. Moniki przypomina, że modlitwa za bliskich może być drogą wieloletniego oczekiwania, ale także zawierzenia Bogu tego, czego człowiek nie jest w stanie sam zmienić.
