Opole Lubelskie zatańczyło, zaśpiewało i dało się porwać dobrej energii podczas Senioraliów 2026. Kolorowy korowód przeszedł ulicami miasta, a chwilę później Park Miejski w Opolu Lubelskim wypełniły muzyka, śpiew, taniec i głośne brawa. Na scenie pojawiali się kolejni artyści, a wokół nich przyjaciele, znajomi i całe grupy seniorów, którzy tego dnia nie zamierzali nikomu udowadniać, ile mają lat. Chcieli po prostu dobrze się bawić. I właśnie o to chodziło w II Senioraliach w Opolu Lubelskim.
Trudno było znaleźć w sobotę w Parku Miejskim kogoś, kto przejmowałby się peselem. Jedni tańczyli, inni śpiewali, jeszcze inni kibicowali swoim koleżankom i kolegom występującym na scenie. Były spotkania, uściski, rozmowy i mnóstwo uśmiechów. A przede wszystkim była energia. Senioralia po raz drugi przyciągnęły do Opola Lubelskiego seniorów z różnych części województwa lubelskiego. Przyjechali tu, by pokazać swoje talenty, spotkać się ze znajomymi, poznać nowych ludzi i spędzić razem dzień, którego długo nie będą chcieli zapomnieć.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Już barwny korowód pokazał, że będzie to wyjątkowe spotkanie. Uczestnicy przeszli ulicami miasta, wzbudzając zainteresowanie mieszkańców. Kolorowe stroje, muzyka i uśmiechy szybko sprawiły, że Senioralia wyszły poza park. Stały się świętem całego Opola Lubelskiego. Później centrum wydarzeń przeniosło się na scenę. Występowali seniorzy z klubów i organizacji z różnych miejscowości województwa. Był śpiew, taniec i muzyka. Każdy zespół przywiózł ze sobą coś własnego: swoją historię, poczucie humoru, pomysł na występ i przede wszystkim ogromną radość z tego, że może być częścią tego wydarzenia. Publiczność nie szczędziła braw. I chyba właśnie o te brawa chodziło najbardziej. Bo Senioralia nie były konkursem. Nikt nie przyjechał tutaj po medale czy miejsca na podium. – To nie jest konkurs. To przestrzeń spotkań, integracji i wspólnego przeżywania pięknych chwil. Miejsce, w którym możemy pokazać nasze pasje, talenty i udowodnić, że wiek nie jest przeszkodą w realizowaniu marzeń - mówiła Salomea Marta Sójka, prezeska Klubu Seniora PCK „CZAS” w Opolu Lubelskim.
Podczas uroczystego otwarcia do uczestników zwrócił się Maciej Budka, dyrektor Lubelskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża. Jego słowa dobrze wpisały się w atmosferę całego wydarzenia. - Jeden przekaz, jaki płynie ode mnie dla was, jest taki, abyście nigdy nie dali sobie wmówić, że coś nie wypada. Bo nie wypada komuś mówić, że nie wypada - mówił. Przypomniał, że nie powinniśmy oceniać człowieka po tym, w co się ubiera, jaki ma kolor skóry czy z jakiego państwa pochodzi. – Bo człowiek to jest człowiek. A wam już w tej chwili wszystko wypada, więc róbcie to po prostu i niczym się nie przejmujcie - mówił do seniorów. W Parku Miejskim trudno było o lepszą ilustrację tych słów. Bo uczestnicy Senioraliów właśnie to robili. Śpiewali, tańczyli, występowali, spotykali się i cieszyli wspólnie spędzonym czasem. Wiek? Tutaj naprawdę nie miał znaczenia.
Reklama
Senioralia powstały po to, by pokazać inną twarz starości. Taką, w której jest miejsce na aktywność, pasję, przyjaźń i nowe wyzwania. - Senioralia w Opolu Lubelskim to przede wszystkim święto ludzi. Powstały z potrzeby serca i z przekonania, że osoby starsze zasługują na przestrzeń, w której mogą się spotkać, zaprezentować swoje pasje, zainspirować innych i po prostu być razem - mówiła Małgorzata Troczyńska z Delegatury PCK w Opolu Lubelskim, koordynatorka Senioraliów. Jak podkreślała, ogromną rolę w przygotowaniu wydarzenia odegrali wolontariusze PCK, z których wielu również jest seniorami. - Emerytura nie jest końcem aktywności, ale często początkiem czegoś zupełnie nowego. To czas na rozwijanie talentów, zawieranie nowych przyjaźni i realizowanie marzeń, na które wcześniej często brakowało czasu - zaznaczała.
Choć bohaterami wydarzenia byli seniorzy, Senioralia od początku miały być świętem dla wszystkich. W Parku pojawiły się całe rodziny, mieszkańcy Opola Lubelskiego, przedstawiciele organizacji i instytucji. Było to spotkanie kilku pokoleń - bez podziałów i bez poczucia, że ktoś jest tutaj „tylko gościem”. - Bardzo zależało nam na tym, aby Senioralia były świętem międzypokoleniowym; miejscem, w którym każdy, niezależnie od wieku, poczuje się mile widziany - mówiła Małgorzata Troczyńska. I właśnie ta atmosfera była jednym z największych atutów wydarzenia. Nie było dystansu. Była zwyczajna ludzka życzliwość.
Salomea Marta Sójka nie ma wątpliwości, że takie spotkania są potrzebne. – To doskonały powód, by wyjść z domu, spotkać się z innymi, przełamać samotność, poznać nowych ludzi i poczuć, że jesteśmy częścią wspaniałej wspólnoty - podkreślała. I trudno było nie zauważyć, jak wiele osób właśnie to zrobiło. Dla jednych Senioralia były okazją do występu. Dla innych do spotkania dawno niewidzianych znajomych. Jeszcze inni po prostu przyszli zobaczyć, co przygotowali ich sąsiedzi i znajomi. Każdy znalazł tutaj coś dla siebie.
Pierwsza edycja wydarzenia została doceniona tytułem „Diamenty Kultury Województwa Lubelskiego 2025” jako najlepsza impreza kulturalna Powiatu Opolskiego. Druga pokazała, że Senioralia nie były jednorazowym pomysłem. Organizatorzy - Delegatura Lubelskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża w Opolu Lubelskim oraz Gmina Opole Lubelskie - chcą, aby wydarzenie na stałe wpisało się w kalendarz miasta i regionu. Patrząc na to, co działo się w Parku Miejskim, trudno się temu dziwić.
Kiedy opadały emocje, a uczestnicy powoli zaczynali opuszczać Park Miejski, pozostawało wrażenie, że tego dnia wydarzyło się coś więcej niż tylko kolejna impreza. Senioralia przypomniały o rzeczy bardzo prostej, a jednocześnie często zapominanej: człowieka nie powinno się sprowadzać do wieku. Można mieć 60, 70, 80 czy więcej lat i nadal chcieć poznawać świat, śpiewać, tańczyć, występować, pomagać innym i robić rzeczy, na które wcześniej nie było czasu. Można też po prostu założyć kolorowy strój, wyjść w korowodzie i dobrze się bawić. Bo jak powiedział podczas otwarcia Maciej Budka - „wam już w tej chwili wszystko wypada”. Patrząc na uśmiechniętych uczestników II Senioraliów w Opolu Lubelskim można było odnieść wrażenie, że bardzo dobrze o tym wiedzą.
