Piotrków Trybunalski znajdował się na trasie głównego niemieckiego uderzenia w kierunku Warszawy. Miasta oraz szosy prowadzącej na Tomaszów Mazowiecki broniła przede wszystkim 19. Dywizja Piechoty dowodzona przez generała Józefa Kwaciszewskiego. Naprzeciwko polskich żołnierzy stanęły oddziały niemieckiego XVI Korpusu Armijnego. Pierwsze niemieckie natarcie zakończyło się niepowodzeniem. Polscy żołnierze zdołali zatrzymać atak, pomimo przeważającej siły wojsk Niemieckich. Okupant po południu ponowił natarcie, poprzedzając je ostrzałem artyleryjskim oraz atakami lotnictwa. Polska obrona zaczęła się załamywać, a walki stopniowo przesuwały się w kierunku Piotrkowa Trybunalskiego. Niestety, jeszcze tego samego dnia miasto zostało zajęte przez wojska niemieckie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dla żołnierzy 19. Dywizji Piechoty nie oznaczało to końca walki. Wycofując się na wschód, próbowali uniknąć okrążenia. W nocy z 5 na 6 września dywizja została jednak rozbita przez niemiecki XVI Korpus Armijny. Generał Józef Kwaciszewski dostał się do niewoli.
Reklama
Walki o Góry Borowskie i Piotrków Trybunalski do dziś określane są mianem piotrkowskich Termopil. To właśnie do tego historycznego porównania odwołuje się Kryspina Rogowska - rzecznik prasowy Urzędu Miasta Bełchatowa. – Walka o Góry Borowskie, a następnie o nasze miasto – Piotrkowskie Termopile – mówi Kryspina Rogowska, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Bełchatowa. Jak podkreśla, pamięć o wydarzeniach z września 1939 roku wciąż pozostaje żywa wśród mieszkańców. – W pierwszych dniach września 1939 roku polscy żołnierze z determinacją stanęli do nierównej walki z najeźdźcą hitlerowskim. Stawiali opór, by zatrzymać wojska niemieckie i opóźnić ich wtargnięcie w głąb kraju – zaznacza rzeczniczka.

Zacięte walki o Góry Borowskie trwały cztery dni. W obronie tego rejonu zginęło 663 polskich żołnierzy, w tym co najmniej 16 oficerów. Ich ofiara stała się ważną częścią lokalnej pamięci historycznej. Każdego roku mieszkańcy regionu wracają do wydarzeń sprzed 87 lat, oddając hołd żołnierzom, którzy we wrześniu 1939 roku próbowali powstrzymać niemieckie natarcie. – To Piotrkowskie Termopile i dlatego tradycyjnie już w pierwszą sobotę września wspominamy obrońców Gór Borowskich, czyli uczestników kampanii wrześniowej 1939 roku – podkreśla Kryspina Rogowska.
Reklama
Jednym z najważniejszych miejsc związanych z pamięcią o poległych są Grocholice. To właśnie tam znajduje się cmentarz, na którym spoczywają polscy żołnierze polegli w czasie walk. Znajduje się tam również pomnik ufundowany przez społeczeństwo Grocholic oraz okolicznych miejscowości. Przy nim podczas corocznych uroczystości spotykają się mieszkańcy i delegacje, by oddać hołd poległym bohaterom. – Mamy więc rodzimych wojennych bohaterów, o których chcemy pamiętać. Mamy miejsca pamięci, gdzie pielęgnowana jest historia. Do dzisiaj w Grocholicach wspomnienie tamtych dramatycznych dni jest żywe i przekazywane kolejnym pokoleniom – mówi rzeczniczka.

Uroczystości upamiętniające rozpoczęła Mszy św. w kościele Wszystkich Świętych w Grocholicach. Wybór tego miejsca nie jest przypadkowy. Grocholice były jednym z miejsc, w których polscy żołnierze stoczyli ważne walki, a wielu poległych – jak wspomnieliśmy - spoczęło na miejscowym cmentarzu. Historia piotrkowskich Termopil to nie tylko opowieść o bitwie sprzed lat, lecz świadectwo determinacji żołnierzy, którzy w obliczu przeważających sił przeciwnika i okupanta podjęli walkę, próbując opóźnić marsz na stolicę Polski.
