Zjazd rozpoczął się od Eucharystii pod przewodnictwem ks. Słobodeckiego. Wśród kapłanów koncelebrujących był także ks. Józef Juźków. Na tę uroczystość słowo napisał także metropolita wrocławski: - Teraz to Milicz stał się miejscem, które gromadzi was na modlitwie, spotkaniu i wzajemnym dzieleniu się wspomnieniami [...] Pamięć o kresach nie może być tylko wspomnieniem przeszłości, ale także spojrzeniem w przyszłość - pisał abp Józef Kupny, wskazując, że pamięć historyczna jest ważna, i należy ją pielęgnować i przekazywać następnym pokoleniom. - Pamięć staje się żywa, gdy zostaje przekazana dalej. To zdanie jest ważne, zwłaszcza, że wiele świadectw odchodzi wraz z pokoleniami - napisał metropolita wrocławski, udzielając wszystkim uczestnikom spotkania błogosławieństwo.
Reklama
Homilię wygłosił przewodniczący liturgii. - Chrystus mówi do naszych serc, abyśmy miłowali naszych nieprzyjaciół - rozpoczął swoje słów ks. Słobodecki, dodając: - To nie przypadkiem się stało, że niedaleko Sobótki, w 18 września 2011 roku przybył biskup Jan Bagiński, bo to tam dotarła Madonna, Pani Niewirkowska, której kopia zagościła w Miliczu. To była Msza, w której biskup wspominał wszystkich ludzi, którzy na Kresach zostali, po mordach, po wywózkach, których groby rozsiane są w wielu miejscach - podkreślił kapłan, zaznaczając, że obecnie trwają akcje, które ratują groby tych, którzy na tamtych ziemiach zostali pochowani. - Tak wielu naszych braci i sióstr, którzy pamiętają wydarzenia Kresowe, są już po drugiej stronie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nie zabrakło także odniesienia do kopii obrazu Matki Bożej Bolesnej. Wizerunku, który towarzyszył Kresowianom na spotkaniach w Świątnikach. - I dziś przychodzi nam przy wizerunku Matki Bożej Bolesnej wspominać wszystkich Kresowian, którzy na dolnym śląsku z Kresami są związani. Warto dodać, że ten obraz uczy nas jak być chrześcijaninem i człowiekiem. Bo miłość to imię przebaczenia, bo nie ma przebaczenia bez miłości. Przypomina nam o tym Kościół w uczynkach miłosierdzia i wielokrotnie z tamtego miejsca i z tej świątyni płyną prośby, aby pamiętać o wydarzeniach i być wielkodusznym i okazywać miłosierdzie - mówił kaznodzieja dodając: - Ta Polska ziemia na Kresach Wschodnich zroszona krwią woła o pamięć, a Chrystus zachęca nas, aby nasze serca przepełnione były wielkodusznością, przebaczeniem i miłosierdziem.
W dalszej części homilii proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli wspominał o tragedii, mordach dokonanych na Wołyniu przez ukraińskich nacjonalistów. Wspomniał o niedokończonych Eucharystiach na tamtych ziemiach, pomordowanych rodzinach oraz leśników. - Pracowników Lasów było ponad 3000, którzy zostali wywiezieni i zamordowani. Byli to ludzie, którzy służyli Polsce tam na Kresach Wschodnich - zaznaczył kapłan, wymieniając różne stany, które podczas wcześniejszych spotkań w Świątnikach byli upamiętnieni. - Dziś do tego grona dołączają Leśnicy z Kresów Wschodnich. - Niech ta pamięć historyczna i modlitewna towarzyszy nam i przypomina młodemu pokoleniu, jak ważne jest trwanie w budowaniu tożsamości narodowej oraz budowania przebaczenia i pojednania. Tak, jak uczy nas Chrystus: “Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują".
Po zakończonej Mszy świętej przewidziana jest: salwa honorowa, odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Leśnikom z Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej i ich rodzin . Nie zabraknie także wydarzeń związanych z historią Kresów, koncertów, prezentacji i przemów.
