Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Szerzą kult św. Andrzeja Boboli

Stowarzyszenie Krzewienia Kultu św. Andrzeja Boboli (SKKAB) założyli w 1992 r. Maria Hrynyk i pierwsi pielgrzymi po II wojnie światowej, którzy udali się do Janowa Poleskiego (w 1990 i 1991 r.), miejsca kaźni Męczennika. Zarząd Główny SKKAB-u mieści się w Warszawie przy Narodowym Sanktuarium św. Andrzeja Boboli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dnia 16 listopada 2002 r. powstało Koło Terenowe SKKAB-u przy parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie. Inicjatorami jego powstania był pracujący wówczas w szczecińskiej parafii o. Mieczysław Sołowiej SJ oraz p. Halina Bonik z Warszawy.

Głównym celem SKKAB-u jest szerzenie kultu św. Andrzeja Boboli w Polsce i za granicą, modlitwa o jedność chrześcijan oraz o jego opiekę nad Polską, której od 16 maja 2002 r. jest drugorzędnym patronem. Ponadto SKKAB organizuje pielgrzymki do miejsc związanych z życiem św. Andrzeja Boboli, a więc na Białoruś, Litwę i w Polsce. Temu celowi ma również służyć wydawanie publikacji naukowych i popularnych o Świętym, organizowanie sympozjów naukowych, wystaw okolicznościowych, fundowanie tablic pamiątkowych, wspieranie odzyskiwanych kościołów na Białorusi oraz pomoc materialna Polakom na Białorusi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z okazji 14. rocznicy powstania Oddziału Zachodniopomorskiego SKKAB-u przy parafii św. Andrzeja Boboli w Szczecinie zostały zorganizowane okolicznościowe uroczystości. Na obchody rocznicowe zostały zaproszone wszystkie wspólnoty i grupy duszpastersko-formacyjne działające przy parafii.

Reklama

W środę 12 listopada br. o godz. 17.30 o. Bernard Gonska SJ przewodniczył nabożeństwu ku czci św. Andrzeja Boboli. Następnie o godz. 18 została odprawiona koncelebrowana uroczysta Msza św., której przewodniczył i homilię wygłosił ks. prał. Aleksander Ziejewski, dziekan dekanatu Szczecin-Śródmieście i proboszcz bazyliki św. Jana Chrzciciela. Po Mszy św. wierni oddali cześć relikwiom Patrona.

Następnie została przedstawiona prezentacja multimedialna, której tematyka obejmowała 14 lat działalności SKKAB-u w Szczecinie. Prezentację przygotowali państwo Teresa i Mirosław Józefowiczowie. Kolejnym przeżyciem była wystawa kilkunastu ikon, które napisała p. Teresa Józefowicz.

Po Mszy św. członkowie i sympatycy SKKAB-u, liderzy grup i wspólnot oraz zaproszeni goście zgromadzili się w salce parafialnej na wspominkowym spotkaniu.

Czciciele św. Andrzeja Boboli gromadzą się każdego 16. dnia miesiąca przy relikwiach Patrona Polski, aby o godz. 17.30 (w niedziele o godz. 16.30) uczestniczyć w nabożeństwie „andrzejowym”, a następnie o godz. 18 (w niedziele o godz. 17) uczestniczyć we Mszy św. w intencji Ojczyzny, Ojca Świętego, archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej i rodzin. Na zakończenie Mszy św. udzielane jest błogosławieństwo relikwiami Świętego i oddanie im czci przez wiernych. Podczas nabożeństwa odczytywane są intencje dziękczynno-błagalne zanoszone do św. Andrzeja Boboli, które można składać na kartkach przed nabożeństwami lub przesłać drogą elektroniczną, wchodząc na stronę internetową parafii.

2016-12-07 13:52

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świadkowie Miłosierdzia

Niedziela lubelska 28/2016, str. 4

[ TEMATY ]

stowarzyszenie

stowarzyszenie

Paweł Wysoki

Procesja z darami

Procesja z darami

Charytatywne Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Chorym „Misericordia” działa w Lublinie już od 25 lat

Srebrny jubileusz stowarzyszenia, które w sposób szczególny swoją opieką obejmuje osoby zmagające się z chorobami psychicznymi, rozpoczęła Liturgia w archikatedrze lubelskiej. 16 czerwca wraz z abp. Stanisławem Budzikiem i gronem kapłanów sprawował ją ks. prał. Tadeusz Pajurek, twórca „Misericordii” i jej prezes, który ćwierć wieku temu podjął próbę niesienia pomocy osobom zmagającym się z cierpieniem wynikającym z choroby, ale i odrzucenia przez społeczeństwo.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Przemysław Babiarz: Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości

2026-03-19 21:39

[ TEMATY ]

Przemysław Babiarz

Fundacja Pro-Prawo do Życia

Przemysław Babiarz zaprasza na Drogę Krzyżową w obronie życia dzieci. Nagranie w tej sprawie publikuje Fundacja Pro-Prawo do Życia.

"Polska znajduje się w stanie głębokiej zapaści demograficznej, której przyczyną jest kryzys moralny. Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości – mówił Jan Paweł II, papież Polak. A przecież w Polsce zdarzały się przypadki zabijania dzieci tuż przed narodzeniem zastrzykiem z chlorku potasu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję