Z tej okazji w kościele św. Józefa sprawowana była Msza św. i odsłonięta pamiątkowa tablica. Następnie w kaplicy szkolnej miał miejsce wieczór wspomnień, podczas którego dk. prof. Waldemar Rozynkowski oraz prof. Wojciech Polak przedstawili zarys historyczny dramatycznych wydarzeń, natomiast świadkowie – mający wówczas zaledwie kilka lat – podzielili się świadectwem o odważnej postawie swoich rodziców.
Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił wikariusz przełożonego warszawskiej prowincji redemptorystów o. Mariusz Mazurkiewicz. Zwrócił on uwagę, że „ówcześni obrońcy stanęli po stronie wspólnoty i tego, że chcą wychowywać swoje dzieci w wierze i w wartościach”. Wykazali się „miłością braterską, wiarą i solidarnością społeczną”. Uczą współczesnych, że „nie można zgadzać się na niesprawiedliwość i krzywdę, nawet jeśli zło jest agresywne. Uczą nas też podejmowania decyzji”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Podczas Mszy św. śpiewem posługiwał chór Perpetuo Soccorso. Po modlitwie wierni zebrali się, by uczestniczyć w poświęceniu pamiątkowej tablicy. Przypomina ona, że „w obronie bezprawnie przejmowanego budynku klasztornego stanęli redemptoryści, robotnicy pracujący przy budowie kościoła oraz około dwóch tysięcy wiernych”. Na skutek represji władzy wiele osób zostało pobitych, aresztowanych, wyrzuconych z pracy i szykanowanych.
Reklama
Na wieczorze wspomnień zebrała się ponad setka osób. Dk. prof. Waldemar Rozynkowski przypomniał dzieje redemptorystów w Toruniu. Zauważył, że od czasów przedwojennych ojcowie dbali o budowanie więzi, wspólnoty. Świadczy o tym nie tylko szybki przyrost młodzieży chcącej uczyć się w niższym seminarium, ale także chociażby zaangażowanie świeckich w pomoc ubogim, popularność nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy czy też ukrycie ikony Matki Bożej w czasie wojny przez małżeństwo mieszkające na terenie późniejszej parafii. Prof. Wojciech Polak przypomniał o szykanach, które w okresie komunistycznym spotykały wierzących. Opowiedział też, jak władze powoli przygotowywały się do przejęcia juwenatu i klasztoru oraz godzinowy przebieg wydarzeń październikowych. Mimo wszystko, jak zauważył, „trzeba przeciwstawiać się złu, to nasz obowiązek”.
Szczególnie poruszającym momentem były świadectwa osób, które w tym czasie były dziećmi, jednak zapadła im w pamięć atmosfera tych dni i to, jak angażowali się rodzice. Jak zauważył rektor AKSIM, o. Zdzisław Klafka, „z rodzin, które wówczas broniły kościoła, zrodziło się wiele powołań”.
