Zapadł zmrok. W jerozolimskiej dzielnicy ortodoksyjnych Żydów tylko kilka latarni wątłym światłem oświetlało brudną ulicę. Zaledwie kilku przechodniów niespiesznie poruszało się przede mną. W pewnym momencie dał się słyszeć dziwny odgłos, jakby uderzenia kroków oddziału żołnierskiego. Dźwięk narastał do chwili, gdy zupełnie nagle z niewielkiej bocznej ulicy wyłonił się orszak pogrzebowy. Stałem jak zaczarowany. Kilkudziesięciu mężczyzn w czarnych garniturach i w kapeluszach na głowach podążało w stronę cmentarza. Brody i pejsy migotały w świetle latarni. Zmarły niesiony był na noszach. Biały całun kontrastował z czernią ubrań żałobników. Nikt nie wypowiadał ani jednego słowa. Słychać było jedynie uderzenia obcasów. Najdziwniejsze było to, że wśród maszerujących nie było ani jednej kobiety.
Później dowiedziałem się, że już wiele wieków temu utarł się zwyczaj, iż w pogrzebie niekiedy biorą udział jedynie mężczyźni. Tak było w starożytności. Tak czasem jest u ortodoksów i dziś. Krewne osoby zmarłej towarzyszą orszakowi jedynie przez chwilę. Potem wracają do domu i rozpoczyna się sziwa – tydzień ścisłej żałoby. Kobiety siadają na podłodze lub na niskich stołkach i przez 7 dni opłakują zmarłego. W tym czasie w ogóle nie wychodzą z domów. Odwiedzają je krewni i przyjaciele, którzy przynoszą słowa otuchy i pocieszenia.
Choć opisany zwyczaj nie jest nakazem Prawa, to jednak Żydzi przestrzegają go bardzo rygorystycznie. Maria, siostra Łazarza, złamała tradycję: „Kiedy Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie” (J 11, 20). Czyżby przeczuwała, że odejście brata nie jest ostateczne?
W niedzielę, 13 września po zachodzie słońca rozpoczyna się żydowski Nowy Rok. Według żydowskiego kalendarza Żydzi na całym świecie, także w Polsce będą świętować nadejście 5776 roku – zgodnie z tradycją tyle lat minęło od stworzenia świata. Święto obwieści tradycyjny dźwięk dęcia w szofar – specjalnie przygotowany róg barani.
Żydowski Nowy Rok jest świętem radosnym i refleksyjnym zarazem, ponieważ przypomina o sądzie Bożym. Święto nosi nazwę Rosz Haszana (dosłownie: głowa roku) i trwa dwa dni. Trzeba jednak pamiętać, że dzień w tradycji żydowskiej zaczyna się nie od wschodu, ale od zachodu słońca. Dlatego pierwszy dzień Nowego Roku, Erew Rosz Haszana (wieczór noworoczny) zaczyna się w niedzielę wieczorem i kończy w poniedziałek. Drugi dzień święta zaczyna się w poniedziałek i kończy we wtorek, 14 września.
„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
Akademia im. Jakuba z Paradyża ma już 10 lat. Z tej okazji zasadzono jubileuszowe dęby oraz odbyła się konferencja. W jej trakcie wręczono odznaczenia, wyróżnienia oraz honorowe tytuły Przyjaciel Akademii im. Jakuba z Paradyża. Tym ostatnim uhonorowano m.in. bp. pomocniczego Adriana Puta.
W trakcie konferencji uczestnicy dowiedzieli się o historii uczelni oraz perspektywie jej rozwoju. Nie zabrakło także wystąpień zaproszonych gości. Na samym początku głos zabrała rektor - prof. dr hab. Elżbieta Skorupska-Raczyńska. - Największą wartością Akademii jest człowiek, pracownicy, studenci, przyjaciele, interesariusze zewnętrzni, nasi partnerzy. Bez tych wszystkich ludzi dzisiejszego jubileuszu by nie było. I za to chcę państwu bardzo serdecznie podziękować - mówiła rektor gorzowskiej uczelni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.